Temat dnia: Ograniczą zasiłki? „Ludzie to popierają”
- Written by Lukasz
- Published in Temat tygodnia
- Add new comment
Nowy belgijski rząd - kiedy w końcu powstanie… - będzie chciał ograniczyć wydatki socjalne. Czy takie działania mogą liczyć na poparcie społeczne?
Przypomnijmy, wybory parlamentarne w Belgii odbyły się już ponad siedem miesięcy temu, ale nowego rządu wciąż nie ma. Krajem nadal administruje zdymisjonowany gabinet premiera Alexandra De Croo.
Od wielu miesięcy trwają jednak rozmowy liderów pięciu partii na temat utworzenia nowego rządu. Na jego czele ma stanąć Bart De Wever, lider największej partii w nowym parlamencie, czyli ugrupowania N-VA. To partia umiarkowanych flamandzkich nacjonalistów, o prawicowym profilu i dosyć liberalna w kwestiach gospodarczych.
Także trzech z czterech potencjalnych koalicjantów De Wevera to przedstawiciele prawicy, z liberalną agendą gospodarczą. W skład nowego rządu mają wejść oprócz N-VA dwa inne ugrupowania z Flandrii (chadeckie CD&V oraz lewicowe Vooruit) oraz dwie partie frankofońskie: liberalne MR (Ruch Reformatorski) oraz chadeckie Les Engagés (Zaangażowani). Jedynie socjaldemokraci z Vooruit to lewica.
Negocjacje nad utworzeniem nowego rządu przedłużają się głównie z powodu różnicy zdań partyjnych liderów w kwestii polityki budżetowej, gospodarczej i socjalnej. Deficyt budżetowy Belgii i dług państwowy są bardzo wielkie. Konieczne jest więc uzdrowienie finansów publicznych, a to bywa bolesne.
Lewicowe Vooruit jest przeciwne dużym cięciom wydatków socjalnych i forsuje plan podniesienia podatków dla najbogatszych. W nowym rządzie będzie jednak zapewne w mniejszości, a ton nadawać będą ugrupowania dążące do ograniczenia wydatków, przede wszystkim tych socjalnych.
Wynika to między innymi z listy propozycji i planów De Wevera, stanowiącej jedną z podstaw prowadzonych negocjacji koalicyjnych. Prawdopodobny przyszły premier chce między innymi przeprowadzić zmiany w systemie emerytalnym oraz ograniczyć prawo do zasiłku dla bezrobotnych. O propozycjach De Wevera belgijskie media już szeroko informowały.
Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez biuro Bilendi na zlecenie grupy badawczej UGent @ Work z Uniwersytetu w Gandawie, wiele z propozycji lidera N-VA może liczyć na spore poparcie wśród mieszkańców Flandrii. Warto to jednak podkreślić: w ankiecie Bilendi brali udział jedynie mieszkańcy Flandrii, a więc północnej, niderlandzkojęzycznej części Belgii.
W badaniu wzięło udział około tysiąc pełnoletnich mieszkańców Flandrii. Aż 77% z nich popiera pomysł ograniczenia wzrostu wysokości zasiłków dla ludzi, którzy teoretycznie mogliby pracować, ale jednak nie pracują.
Dużym poparciem cieszy się też pomysł ograniczenia prawa do zasiłku dla bezrobotnych, czytamy w dzienniku „Het Laatste Nieuws”. Około 73% ankietowanych popiera zmiany w prawie, w wyniku których ograniczono by prawo do zasiłku dla bezrobotnych po dwóch latach otrzymywania tego świadczenia.
Około 70% ankietowanych popiera także zmiany w systemie emerytalnym dla urzędników mianowanych. Obecnie ich emerytury obliczane są w bardzo korzystny sposób, co przekłada się na duże koszty budżetowe. Potencjalna nowa koalicja będzie to zapewne chciała zmienić i przynajmniej we Flandrii może liczyć na poparcie dla takich działań.
Dużo mniejszym poparciem cieszy się plan wprowadzenia podatku od zysków z majątku. Popiera go tylko jedna trzecia ankietowanych, czytamy w „Het Laatste Nieuws”. Także niekorzystna dla pracowników zmiana dotycząca jednodniowych zwolnień lekarskich cieszy się śród ankietowanych relatywnie niskim poparciem (37%) - wynika z ankiety Bilendi.
Nie wszystkie zatem pomysły nowego, prawdopodobnego rządu są równie mile widziane przez flamandzki elektorat. Zanim jednak propozycje te w ogóle staną się realnymi planami, nowy rząd musi powstać. A to, mimo wielomiesięcznych negocjacji, wciąż się nie stało…
27.01.2025 Niedziela.BE // fot. Shutterstock, Inc.
(łk)