Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Słowo dnia: Koeien
PRACA W BELGII: Szukasz pracy? Znajdziesz na www.NIEDZIELA.BE (sobota 5 kwietnia 2025, www.PRACA.BE)
Belgia: To „najbardziej męskie” zawody
Belgia: Minister obrony chce 20 tys. rezerwistów w armii
Polacy są patriotyczni, ale tylko dopóki nic ich to nie kosztuje
Belgia: Policja z Brukseli ukarała w marcu 165 osób konsumujących narkotyki
UE oferuje 18-letnim mieszkańcom Belgii 900 biletów Interrail!
Belgia, Flandria: „To dramat”. Zabraknie pielęgniarek?
Belgia: 5 zabitych, setki godzin opóźnień. Tory śmiertelnie niebezpieczne
Niemcy: Modernizacja trasy kolejowej Berlin-Szczecin znów opóźniona!
Lukasz

Lukasz

Website URL:

Temat dnia: Młodzi, bez pracy, nieuczący się. Jest ich wielu

Aż jedna dziesiąta mieszkańców Belgii w wieku od 15 do 29 lat ani nie chodzi do szkoły lub na studia, ani nie pracuje.

Nieco częściej są to mężczyźni (10,5%) niż kobiety (9,2%), wynika z danych udostępnionych na stronie internetowej Belgijskiego Urzędu Statystycznego Statbel. Łącznie dla obu płci odsetek młodych ludzi niepracujących i nieuczących się wyniósł w ubiegłym roku 9,9%.

Można powiedzieć: to dużo. Z drugiej strony trzeba zauważyć, że kilka lub kilkadziesiąt lat temu odsetek ten był wyraźnie wyższy. W 2003 r. mieszkańcy Belgii w wieku od 15 do 29 lat, którzy nie kontynuowali edukacji i nie pracowali zawodowo, stanowili aż 18%.

W ciągu nieco ponad dwóch dekad odsetek ten zmniejszył się zatem o prawie połowę. Belgijski rząd stawia sobie za cel, by w 2030 r. był on jeszcze niższy i nie przekraczał 9%.

Cel ten wydaje się realistyczny, bo oznacza, że w nadchodzących czterech, pięciu latach odsetek niepracujących i nieuczących się młodych ludzi musi się zmniejszyć o około jeden punkt procentowy.

Niepokoi jednak trend z ostatnich kilku lat. O ile do 2022 r. liczba nieuczących się i niepracujących młodych mieszkańców Belgii spadała, o tyle od 2023 r. obserwuje się znów lekki trend wzrostowy. W 2022 r. odsetek młodych ludzi, którzy nie pracowali i się nie uczyli, wynosił 9,2%, w 2023 r. już 9,6%, a w 2024 r. wspomniane już 9,9%.

Wzrosty te nie są wielkie, ale martwi to, że w ogóle mają miejsce, a pozytywny trend z okresu 2003-2021 r. się nie utrzymał. Belgijski rząd ma zatem co robić na polu aktywizacji edukacyjnej i zawodowej młodych...

Dotyczy to w szczególności Regionu Stołecznego Brukseli oraz Walonii, czyli południowej, francuskojęzycznej części kraju. W ubiegłym roku aż 13,1% mieszkańców stolicy oraz Walonii w wieku 15-29 lat nie pracowało i nie uczyło się.

Dla porównania: we Flandrii, a więc w północnej, niderlandzkojęzycznej części Belgii, odsetek ten wynosił jedynie 7,2%. Także we wszystkich poprzednich latach młodych nieuczących się i niepracujących było we Flandrii wyraźnie mniej niż w pozostałych częściach Belgii.

Największe postępy na tym polu dokonano jednak w Regionie Stołecznym Brukseli. Tam w 2003 r. ponad jedna czwarta (26,1%) mieszkańców w wieku od 15 do 29 lat ani nie pracowała, ani nie kontynuowała edukacji! W ciągu nieco ponad dwóch dekad udało się zatem zmniejszyć ten odsetek o połowę.

W Walonii w 2003 r. nie pracowało i nie uczyło się około 22,3% młodych ludzi. W ciągu 21 lat odsetek ten spadł zatem o prawie 9 punktów procentowych. Również we Flandrii odsetek młodych niepracujących i nieuczących się ludzi zmalał, z 12,4% w 2003 r. do wspomnianych już 7,2% w ubiegłym roku.


27.03.2025 Niedziela.BE // fot. Shutterstock, Inc.

(łk)

Słowo dnia: Groen

Ten kolor kojarzy się z naturą i wiosną. Groen (lub groene) to w języku niderlandzkim zielony, zielona, zielone.

Zielona może być np. trawa (groen gras), a także drzewa (groene bomen), ściany (groene wanden), herbata (groene thee) czy oczy (groene ogen). Zielone światło to groen licht, a zielona karta to groene kaart. Zielone są też często warzywa, na co jasno wskazuje niderlandzkie określenie warzyw, czyli groente.

Jeśli w jakiejś okolicy jest „veel groen”, to oznacza to, że jest tam wiele zieleni. Samo określenie koloru, czyli zieleń, to het groen. Może ona mieć różne odcienie, np. jeśli coś jest groenblauw, to jest zielononiebieskie, a groengeel - zielonożółte.

Mianem Zielonych (Groenen) określa się też proekologiczne ruchy i partie polityczne zaangażowane w ochronę środowiska i klimatu. W Holandii działa na przykład partia GroenLinks (Zielona Lewica), a w Belgii - Groen (Zieloni).

Także o człowieku można metaforycznie powiedzieć, że jest zielony (nie zna się na czymś, jest nowy, jest żółtodziobem). W niderlandzkim użyjemy wtedy słowa groentje lub po prostu de groene.

Samo słowo kolor to w języku niderlandzkim kleur. Inne często występujące kolory to oprócz zielonego także czerwony (rood), żółty (geel), niebieski (blauw), pomarańczowy (oranje), fioletowy (paars), itp. Czarny to w niderlandzkim zwart, a biały wit.

Wymowę słowa groen usłyszymy między innymi TUTAJ.

Więcej słów dnia


27.03.2025 Niedziela.BE // fot. Shutterstock, Inc.

(łk)

Belgia, Flandria: Transport publiczny podrożeje. I to bardzo

Kto często jeździ autobusami i tramwajami we Flandrii, ten musi się liczyć z tym, że od początku przyszłego miesiąca będzie go to kosztować dużo więcej niż obecnie.

Spółka De Lijn, odpowiedzialna za transport publiczny we Flandrii (czyli w północnej, niderlandzkojęzycznej części Belgii) podniesie 1 kwietnia ceny biletów średnio o 18% - przypomniał flamandzki dziennik „Het Laatste Nieuws”. I niestety nie jest to primaaprilisowy żart…

Cena standardowego biletu na pojedynczy przejazd wzrośnie np. z 2,50 euro do 3 euro, a bilet uprawniający do 10 przejazdów kosztować będzie już nie 17 euro, ale 21 euro. W przypadku biletu na 50 przejazdów cena pójdzie w górę o 15 euro, z 75 euro do 90 euro.

Również bilety czasowe podrożeją. Obecnie bilet dzienny kosztuje 7,50 euro. Od początku kwietnia będzie to już 9 euro. Także ulgowy bilet dzienny dla dzieci będzie droższy (4,50 euro zamiast dotychczasowego 4 euro).

Ludzie często podróżujący transportem publicznym, mogą kupić roczny abonament Omnipas. W przypadku pasażerów w wieku od 24 do 65 lat taki roczny bilet kosztuje obecnie 351 euro. Od 1 kwietnia jego cena będzie już dużo wyższa i wyniesie 416 euro, poinformował „Het Laatste Nieuws”.


27.03.2025 Niedziela.BE // fot. Shutterstock, Inc.

(łk)

Słowo dnia: Kleding

Niektórzy uwielbiają je kupować i już nie mieszczą im się w szafie, inni ich zakup uważają za przykrą konieczność… Kleding lub kleren to w języku niderlandzkim ubrania, ciuchy, szeroko rozumiana odzież.

Kleren to rzeczownik w liczbie mnogiej, a kleding w pojedynczej. Kleding jest rodzaju żeńskiego, więc łączy się z rodzajnikiem określonym de. Mówiąc więc o konkretnym ubraniu, powiemy de kleding.

Wymowę słowa kleding usłyszymy między innymi TUTAJ, a słowa kleren TUTAJ

Rodzajów ubrań jest mnóstwo. De jas to w niderlandzkim kurtka, płaszcz, de broek to spodnie, de jurk to sukienka, het shirt to koszulka (T-shirt), a de minirok to minispódniczka. Do odzieży zaliczamy też bieliznę (ondergoed), piżamę (pyjama) czy np. podomkę, szlafrok (kamerjas).

Ubranie może być schludne, porządne (nette kleding), czyste (schone kleren) czy ładne (mooie kleding). Ubierać się to kleren aandoen, a rozbierać się to kleren uittrekken.

Rzeczownik kledingkast oznacza szafę na ubrania, czyli garderobę (gerderobe). Innym synonimem tego słowa jest klerenkast (samo słowo kast to szafa).

Nowe ubrania możemy kupić w kledingzaak, czyli sklepie z ubraniami. Inne określenie to kledingwinkel albo modezaak. Niewielki, elegancki sklep z odzieżą to w niderlandzki boetik (czyli polski butik).

Więcej słów dnia


30.03.2025 Niedziela.BE // fot. Shutterstock, Inc.

(łk)

Subscribe to this RSS feed