Słowo dnia: Slee
- Written by Lukasz
- Published in Słowo dnia
- Add new comment
Zimą to dla dzieci, a często także dla dorosłych, wielka atrakcja. Musi jednak spaść śnieg i być mroźno - a z tym w minionych latach bywa w Belgii różnie.
Mowa o sankach, czyli w języku niderlandzkim slee. Słowo to łączy się z rodzajnikiem określonym de, a zatem mówiąc o konkretnych sankach lub saniach, powiemy de slee.
Wymowę słowa slee znajdziemy online między innymi TUTAJ. Podwójne „e” wymawiamy w języku niderlandzkim trochę jak polskie „ej”.
Ciekawie wygląda liczba mnoga tego słowa. Tworzymy ją, dodając końcówkę -en. Mamy zatem sleeën, z trzema „e” obok siebie. Aby rozdzielić pierwsze dwa „e”, tworzące jedną głoskę (wspomniane „ee” wymawiane w polskim trochę jak „ej”) od „-en”, ostatnie „e” jest z dierezą, czyli z poziomym dwukropkiem.
Synonimem slee jest w języku niderlandzkim slede. Z kolei słowa slee używa się też na określenie „wielkiego, wypasionego auta”, „bryki”, „gabloty”.
Nic nam po sankach, jeśli nie ma śniegu śniegu (sneeuw) lub lodu (ijs). Czasownik jeździć na sankach to w niderlandzkim sleeën (czyli to samo słowo, co sanki w liczbie mnogiej).
Istnieją różne odmiany sanek lub sań. Na przykład sanie ciągnięte przez psy to hondenslee, a sanie ciągnięte przez konie to paardenslee (arrenslee).
06.12.2024 Niedziela.BE // fot. Shutterstock, Inc.
(łk)