Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgia: To „najbardziej męskie” zawody
Belgia: Minister obrony chce 20 tys. rezerwistów w armii
Polacy są patriotyczni, ale tylko dopóki nic ich to nie kosztuje
Belgia: Policja z Brukseli ukarała w marcu 165 osób konsumujących narkotyki
UE oferuje 18-letnim mieszkańcom Belgii 900 biletów Interrail!
Belgia, Flandria: „To dramat”. Zabraknie pielęgniarek?
Belgia: 5 zabitych, setki godzin opóźnień. Tory śmiertelnie niebezpieczne
Niemcy: Modernizacja trasy kolejowej Berlin-Szczecin znów opóźniona!
Belgia: Zaprzysiężono burmistrza Saint-Josse-ten-Noode
Słowo dnia: Paus

Belgia: Kolorowa koalicja. Aż tyle partii w belgijskim rządzie

Belgia: Kolorowa koalicja. Aż tyle partii w belgijskim rządzie Fot. Pascale Vanschoonbeek / Shutterstock.com

Polską długo rządziła de facto jedna partia, czyli Prawo i Sprawiedliwość. Niedawno nad Wisłą władzę przejęła koalicja trzech klubów parlamentarnych: Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi i Nowej Lewicy. W Belgii koalicje są jeszcze liczniejsze i bardziej zróżnicowane programowo.

Scena polityczna w Belgii jest bardzo rozdrobniona, a do uzyskania większości parlamentarnej rząd potrzebuje wsparcia wielu ugrupowań. W ostatnich wyborach parlamentarnych w 2019 r. do belgijskiego sejmu dostało się aż 12 partii. Największa z nich zdobyła (w skali całego kraju) jedynie 16% głosów.

System polityczny Belgii jest skomplikowany, a podziały są tu wielkie. Główna linia podziału wiąże się z językiem: mieszkańcy Flandrii (czyli północnej części kraju) mówią po niderlandzku (flamandzku), a mieszkańcy położonej na południu Walonii po francusku.

Jest też dwujęzyczny, przynajmniej oficjalnie, Region Stołeczny Brukseli, w praktyce jednak zdominowany przez społeczność francuskojęzyczną. Do tego dochodzi niewielka mniejszość niemiecka na wschodzie kraju (mniej niż 1% mieszkańców).

Przekłada się to na skomplikowaną sytuację w federalnym parlamencie, który decyduje o składzie rządu. Mieszkańcy niderlandzkojęzyczni głosują na partie z niderlandzkojęzycznej grupy językowej, a mieszkańcy francuskojęzyczni na francuskojęzyczne ugrupowania. W belgijskim sejmie mamy więc zarówno partię francuskojęzycznych liberałów, jak i partię niderlandzkojęzycznych liberałów. Podobnie jest z socjaldemokratami, chadekami, Zielonymi…

W październiku 2020 r. po długich negocjacjach powołano rząd premiera Alexandra De Croo. To lider partii flamandzkich liberałów Open Vld.

W skład koalicji rządowej wchodzą też prawicowi liberałowie francusko- i niemieckojęzyczni z partii MR. Do tego dochodzą socjaldemokraci (niderlandzkojęzyczni z Vooruit i francuskojęzyczni z PS) oraz Zieloni (niderlandzkojęzyczni z Groen i francuskojęzyczni z Ecolo). A na dokładkę mamy flamandzkich chadeków z CD&V…

Krajem rządzi więc siedmiopartyjny rząd utworzony przez bardzo różne, pod względem ideowym i językowym, ugrupowania. W innych krajach taka koalicja szybko by się skłóciła, ale Belgia ze względu na specyficzny system polityczny ma długą tradycję wielopartyjnych rządów.

Najbliższe wybory do parlamentu federalnego w Belgii odbędą się już w tym roku. Zaplanowano je na 9 czerwca 2024 r.

01.01.2024 Niedziela.BE // fot. Pascale Vanschoonbeek / Shutterstock.com

(łk)

Last modified onpiątek, 29 grudzień 2023 12:44

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież