Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgia: To „najbardziej męskie” zawody
Belgia: Minister obrony chce 20 tys. rezerwistów w armii
Polacy są patriotyczni, ale tylko dopóki nic ich to nie kosztuje
Belgia: Policja z Brukseli ukarała w marcu 165 osób konsumujących narkotyki
UE oferuje 18-letnim mieszkańcom Belgii 900 biletów Interrail!
Belgia, Flandria: „To dramat”. Zabraknie pielęgniarek?
Belgia: 5 zabitych, setki godzin opóźnień. Tory śmiertelnie niebezpieczne
Niemcy: Modernizacja trasy kolejowej Berlin-Szczecin znów opóźniona!
Belgia: Zaprzysiężono burmistrza Saint-Josse-ten-Noode
Słowo dnia: Paus
Redakcja

Redakcja

Website URL:

Polska: Szok. „Stoi herbatka”. Dolewała koleżance chemię do filiżanki

Do przygotowanej herbaty dolewała chemikalia, w tym kwas. Tak 51-letnia kobieta traktowała koleżankę w pracy. Konflikt między sprzątaczkami mógł zakończyć się tragicznie.

– Pragniemy podkreślić, że ta sprawa jest dla nas niezwykle bulwersująca – zarówno w wymiarze ludzkim, jak i zawodowym. Nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z podobną sytuacją i mamy nadzieję, że więcej się nie powtórzy. Chcemy jednoznacznie zaznaczyć, że jako firma nie ponosimy odpowiedzialności za indywidualne zachowania współpracowników. Szczególnie te, które wykraczają poza standardy etyczne i obowiązujące normy prawne – „Fakt” cytuje Katarzynę Marszałek, rzeczniczkę firmy sprzątającej Impel.

Katarzyna Marszałek zapewnia, że przed wyjściem sprawy na jaw pracodawca o niej nie wiedział. A chodzi o wydarzenia w biurze Polskiego Radia, a konkretnie Trójki.

Systematycznie dolewała trujące chemikalia do szklanek i butelek

Warszawska policja informuje o bulwersującej sprawie, w której zatrzymane są dwie kobiety.

„Policjanci z warszawskiego Śródmieścia zatrzymali dwie kobiety. 56-latka systematycznie dolewała koleżance z pracy trujące chemikalia do szklanek i butelek z napojami. Ich wypicie mogło doprowadzić w konsekwencji nawet do śmierci 51-latki” – podają mundurowi.

W tej sprawie występuje także 68-latka, która o wszystkim wiedziała, ale nie przerwała ani nie zgłosiła procederu.

Pierwszej kobiecie grozi teraz do 20 lat więzienia. Drugiej do 3.

Kobieta zamontowała w pomieszczeniu socjalnym ukrytą kamerę

Pokrzywdzona zgłosiła się na policję kilka miesięcy temu. Powiedziała, że koleżanka z pracy systematycznie dolewa chemikalia do szklanek i butelek z napojami. Do wizyty na komisariacie skłoniła ją sytuacja, do której doszło kilka dni wcześniej – kobieta poczuła się źle i poszła do lekarza. Badania wykazały obrażenia wewnętrzne.

„Gdy wróciła do pracy, zamontowała w pomieszczeniu socjalnym ukrytą kamerę, która zarejestrowała, jak 56-latka w ciągu kilku dni dolewa jej do herbaty chemikalia. Pokrzywdzona przekazała nagrania śródmiejskim kryminalnym z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu, którzy na co dzień zajmują się najbrutalniejszymi sprawami” – dodaje policja.

Na filmie widać i słychać, jak 56-latka mówi do ofiary przez telefon „No właśnie stoi herbatka, więc wiesz…”. I zaraz potem dolewa koleżance z pracy do filiżanki chemikalia. Policja zaznacza, że był to także kwas.

„Fakt” opisuje, że wszystko działo się w kantorku pracowniczym dla sprzątaczek. Początkowo wszystkie trzy panie się lubiły. Dlaczego stosunki się popsuły, nie wiadomo.

Pokrzywdzona pani Agnieszka jest pracownicą firmy Impel. Zatrzymane były zatrudnione w innej. Zostały już zwolnione.


27.03.2025 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. policja

(sm)

Polska: Zbliża się termin wypłat trzynastej emerytury. Sprawdź terminy

W 2025 roku trzynastka zostanie wypłacona w kwietniu razem z emeryturami lub rentami. ZUS dostosował terminy przelewów do układu dni tygodnia.

Dlatego emeryci i renciści powinni sprawdzić, kiedy dokładnie mogą spodziewać się dodatkowych pieniędzy na swoich kontach.

Harmonogram przelewów

ZUS ustalił następujące terminy wypłat trzynastek:

1 kwietnia (wtorek) – bez zmian,
4 kwietnia (piątek) – wypłata za 6 kwietnia (niedziela),
10 kwietnia (czwartek) – zgodnie z planem,
15 kwietnia (wtorek) – bez modyfikacji,
18 kwietnia (piątek) – wypłata za 20 kwietnia (niedziela),
25 kwietnia (piątek) – według harmonogramu.

Ile wyniesie trzynastka?

Kwota trzynastej emerytury w 2025 roku została ustalona na poziomie minimalnej emerytury po waloryzacji.

Dla emerytów otrzymujących świadczenie do 2500 zł brutto miesięcznie trzynasta emerytura wyniesie około 1558,83 zł netto.

W przypadku emerytów z wyższymi świadczeniami kwota netto trzynastki będzie nieco niższa. Spadnie do niespełna 1500 zł.

Kto otrzyma trzynastą emeryturę?

Prawo do trzynastej emerytury przysługuje osobom, które na 31 marca 2025 roku mają przyznane jedno z poniższych świadczeń:

emeryturę,
rentę z tytułu niezdolności do pracy,
rentę rodzinną,
świadczenie przedemerytalne,
zasiłek przedemerytalny,
nauczycielskie świadczenie kompensacyjne,
rentę socjalną.

Wypłata trzynastki następuje automatycznie. Seniorzy nie muszą składać wniosków.


27.03.2025 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. Canva

(sm)

Polska: Mało kto chce te pieniądze. A są do wzięcia na samochód elektryczny

Jeszcze nikt nie dostał pieniędzy z rządowego programu, z którego państwo dokłada do kupna auta elektrycznego. Choć na stole leżą całkiem pokaźne kwoty.

Wyznaczone, zielone miejsca parkingowe przed sklepami, w wielu miastach możliwość jeżdżenia po buspasach i darmowe parkowanie. Na takie bonusy mogą liczyć właściciele samochodów elektrycznych, których jest w Polsce blisko 151 tysięcy. A mówimy wyłącznie o osobówkach.

Na to mogą liczyć zainteresowani dopłatą do zakupu elektryków

W lutym wystartował rządowy program dopłat do zakupu elektryków. To spore pieniądze, a dopłatę można jeszcze powiększyć, jeśli ktoś zdecyduje się zezłomować swoje spalinowe auto. I tak:

Osoby fizyczne, zakup: 18 750 zł dotacji plus 10 000 zł jako premia za zezłomowanie i ewentualnie 11 250 zł dla osób o niskich dochodach.
Osoby fizyczne z kartą dużej rodziny, zakup: 30 000 zł plus 5000 zł za zezłomowanie plus 5000 zł za niski dochód.
Osoby fizyczne, leasing/wynajem: do 30 000 zł plus 5000 zł za zezłomowanie plus 5000 zł za niski dochód.
Jednoosobowe działalności gospodarcze, zakup: 30 000 zł plus 10 000 zł za zezłomowanie.
Jednoosobowe działalności gospodarcze, leasing/wynajem: do 30 000 zł plus 10 000 zł za zezłomowanie.

Pieniądze leżą i czekają, ale chętny wciąż brak

I okazuje się, że nawet przy takim dofinansowaniu chętnych na pieniądze brak.

„Po blisko dwóch miesiącach funkcjonowania programu nie wypłacono jeszcze ani jednej dotacji, a tempo składania wniosków systematycznie spada” – podsumowuje „Fakt”.

A serwis biznesalert.pl wylicza, że na razie złożono tylko 1322 wnioski na łączną kwotę 39 mln zł. To zaledwie 2,3 proc. całego budżetu programu.

Dodatkowo wniosków wpływa coraz mniej. Początkowo było ich 1007 (średnio 39 wniosków dziennie), ale już dane z połowy marca pokazują, że średnio było już tylko 37 wniosków dziennie.

Gdzie jest problem? Kierowcy mają swoje argumenty

Na ulicach widać coraz więcej aut elektrycznych, ale nie wszyscy są do nich przekonani. Pan Michał właśnie wymienia samochód i brał pod uwagę kupno elektryka.

– Całkiem przyjemna oferta cenowa. Samochód w porządku, ale jeżeli to ma być jedyny samochód w rodzinie, to raczej nie elektryk. Obawiam się, że to auto na miasto, na małe przebiegi.

Gdzie po drodze je naładuję, jak pojedziemy na wakacje – wskazuje na małą liczbę szybkich ładowarek przy trasach.

Dodatkowo, żeby sięgnąć po państwowe pieniądze, trzeba najpierw kupić i ubezpieczyć eauto albo je wyleasingować, a to wiążę się z poniesieniem pierwszych wydatków z własnej kieszeni.

Czas leci, a pieniądze trzeba wykorzystać w ciągu roku

„Zgodnie z zasadami KPO pula przyznanych środków na dotacje powinna być wykorzystana do końca sierpnia 2026 roku. Jednak wnioski w programie NaszEauto można składać tylko do 30 kwietnia 2026 roku, lub do wyczerpania alokacji środków. Na co się raczej nie zanosi.

Przy obecnym spadającym tempie złoży je prawdopodobnie nieco ponad 17,2 tys. osób. A tymczasem na polskie drogi mogłoby – przy obecnej średniej wartości wniosku – trafić nawet 49,4 tys. dotowanych bezemisyjnych samochodów” – dodaje biznesalert.


27.03.2025 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. Canva

(sm)

Polska: 100 złotych za rok małżeństwa. Na tyle zgadzają się politycy

Dobra wiadomość: politycy zgadzają się na wypłatę świadczenia małżeństwom z długim stażem. Zła wiadomość: może to być jednorazowa kwota, która nie zwala z nóg.

O tym pomyśle mówi się od dawna, ale to Eugeniusz Szymala wysłał w tej sprawie petycję do parlamentu. Zaproponował w niej wprowadzenie świadczenia dla małżeństw z dużym stażem.

Na to zgodziła się komisja senacka

Senacka Komisja Petycji – jak podał serwis Infor – zdecydowała o kontynuowaniu prac nad tym pomysłem. Jest zgoda komisji na jednorazowe wypłaty:

50 lat małżeństwa – 5000 zł,
55 lat – 5500 zł,
60 lat – 6000 zł,
65 lat – 6500 zł,
70 lat – 7000 zł,
75 lat – 7500 zł,
80 lat – 8000 zł.

Nad tą propozycją musi się jeszcze pochylić Ministerstwo Finansów, żeby ocenić, czy budżet państwa na to stać.

Nie wszyscy popierają to rozwiązanie, bo mają wątpliwości

Choć jest wstępna zgoda Senatu, to nie wszyscy popierają to rozwiązanie. Są wątpliwości m.in. do tego, że państwo ma nagradzać za długi staż małżeński. Jest także pytanie o to, czy powinny to być pieniądze. Zwłaszcza w sytuacji, gdy domagają się ich także inne grupy społeczne.

Dodatkowo, żeby otrzymać pieniądze (jeżeli pomysł wejdzie w życie), to mogą one trafić do stosunkowo nielicznych.

Propozycja autora petycji była inna

Tymczasem – jak czytamy w dokumentach senackiej komisji – pierwotny pomysł był inny. Petycja wpłynęła jeszcze w 2022 roku. Jej autor proponował: „uchwalenie ustawy określanej jako „Małżeństwo+…500”, celem umożliwienia wypłaty comiesięcznego świadczenia pieniężnego małżeństwom ze stażem 40-, 45-, 50-letnim i dłuższym”.

Według danych z 2022 roku koszty proponowanego świadczenia przedstawiałyby się następująco:

40-letni staż – 156,7 tys. małżeństw, koszt wyniósłby 78 350 tys. zł;
45-letni staż – 137,3 tys. małżeństw, koszt wyniósłby 68 650 tys. zł;
50-letni staż – 97,3 tys. małżeństw, koszt wyniósłby 48 800 tys. zł;
55-letni staż – 47,2 tys. małżeństw, koszt wyniósłby 23 600 tys. zł;
60-letni staż – 21,7 tys. małżeństw, koszt wyniósłby 10 850 tys. zł;
65-letni staż – 7,6 tys. małżeństw, koszt wyniósłby 3 800 tys. zł.

Łatwo policzyć, że gdyby w życie weszła pierwotna wersja (500 zł co miesiąc), to małżeństwo ze złotymi godami na koncie otrzymałoby tylko w jeden rok 6 tys. zł. Tymczasem teraz – jak zdecydowała komisja – takie małżeństwo mogłoby liczyć na 5 tys. zł. A na kolejne pieniądze dopiero za pięć lat.


27.03.2025 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. Canva

(sm)

Subscribe to this RSS feed