Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgia: To „najbardziej męskie” zawody
Belgia: Minister obrony chce 20 tys. rezerwistów w armii
Polacy są patriotyczni, ale tylko dopóki nic ich to nie kosztuje
Belgia: Policja z Brukseli ukarała w marcu 165 osób konsumujących narkotyki
UE oferuje 18-letnim mieszkańcom Belgii 900 biletów Interrail!
Belgia, Flandria: „To dramat”. Zabraknie pielęgniarek?
Belgia: 5 zabitych, setki godzin opóźnień. Tory śmiertelnie niebezpieczne
Niemcy: Modernizacja trasy kolejowej Berlin-Szczecin znów opóźniona!
Belgia: Zaprzysiężono burmistrza Saint-Josse-ten-Noode
Słowo dnia: Paus

Belgijskie frytki z holenderskich ziemniaków w restauracji słynnego szefa kuchni

Belgijskie frytki z holenderskich ziemniaków w restauracji słynnego szefa kuchni Fot. Shutterstock, Inc.

Frytki serwowane przez szefa kuchni wyróżnianego gwiazdkami Michelin? Można i tak. Frites Atelier to sieć restauracji z oddziałami w Antwerpii, Gandawie, Brukseli i Hadze, prowadzona przez jednego z najlepszych niderlandzkich kucharzy, Sergio Hermana.

Pochodzący z holenderskiej Zelandii Sergio Herman znany był przede wszystkim z rodzinnej restauracji Oud Sluis w miejscowości Sluis, tuż przy granicy z Belgią.
Oud Sluis przez wiele lat uchodziła za jedną z najlepszych restauracji w Holandii. Od 2005 r. pochwalić się mogła aż trzema gwiazdkami Michelin, a przez osiem lat znajdowała się w rankingu 50 najlepszych restauracji świata (The World’s 50 Best Restaurants).

W 2013 r. Herman nieoczekiwanie zamknął Oud Sluis i zajął się innymi projektami. Niektóre z nich, takie jak restauracje The Jane w Antwerpii czy Pure C w holenderskim Cadzand-Bad, także mają gwiazdki Michelin (po dwie). Inne, takie jak sieć frytkarni Frites Atelier, skierowane są do nieco szerszej publiczności.

To, że Sergio Herman postawił na frytki, nie jest zaskoczeniem. Frytki w Belgii i Holandii to coś więcej niż dodatek do większego posiłku czy kaloryczna przekąska – to także część kultury. Więcej na ten temat: Słowo dnia: Friet
13 lipca – Dzień Frytek

W Frites Atelier serwowane są tradycyjne belgijskie frytki (miękkie w środku, chrupiące na zewnątrz) z ziemniaków pochodzących z holenderskiej Zelandii, a do wyboru ma się wiele sosów (np. truflowo-majonezowy…). Kupić tu można także inne gorące przekąski, inspirowane kuchnią belgijską i holenderską (np. krokiety z krewetek).

Lokal nie wygląda na standardową frytkarnię, ale prezentuje się bardziej okazale, zarówno z zewnątrz, jak i w środku. Przekłada się to na wyższe ceny. Pierwszy oddział otwarto w 2016 r. w Hadze, a obecnie sieć Frites Atelier obecna jest też w Antwerpii, Brukseli i Gandawie.

Frites Ateliers w Belgii:
Antwerpia, Korte Gasthuisstraat 32
Bruksela, Sint-Katelijnestraat 32
Gandawa, Groentenmarkt 20

Frites Atelier w Holandii:
Haga, Venestraat 7

 


14.07.2020 Niedziela.BE

(łk)

 

Last modified onwtorek, 14 lipiec 2020 20:23

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież