Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgia: Rozrzutny jak belgijski rząd… Tylko dwa państwa UE na większym minusie
Polska: Supernagrody czekają. Wystarczy tylko się zbadać
Polacy chętnie kupują odzież z drugiej ręki. To dlaczego second-handów mamy coraz mniej
Belgia: Wydano nowe znaczki pocztowe, upamiętniające secesję!
Polska: Wojna z ubezpieczycielami. Mogą posypać się kary. A co z klientami?
Wszyscy mieszkańcy Belgii uprawnieni do dodatku rowerowego na dojazdy do pracy!
Polska: Nowości w aplikacji mObywatel. Szybko sprawdzisz liczbę punktów karnych
1% bogaczy posiada 1/4 całego majątku w Belgii!
Tydzień w skrócie [PL]: Mniej wiernych, związki jednopłciowe, gwałt, 500 plus na psa lub kota, ciało Iwony Wieczorek, komputer dla czwartoklasisty...
Sport: Ponad 1/3 aktywnych zawodowo mieszkańców Belgii nie uprawia sportu

Belgijskie media o meczu Biało-Czerwonych: Polska „odetchnęła z ulgą”, kontrowersyjna decyzja sędziego

Belgijskie media o meczu Biało-Czerwonych: Polska „odetchnęła z ulgą”, kontrowersyjna decyzja sędziego fot. Shutterstock, Inc. / zdjęcie ilustracyjne

Polska przegrała w środę z Argentyną 0-2, ale dzięki lepszemu bilansowi bramkowego to Biało-Czerwoni, a nie Meksykanie zajęli drugie miejsce w grupie C i awansowali do 1/8 finału katarskiego mundialu.

Mówiąc delikatnie, to nie był najpiękniejszy mecz w wykonaniu podopiecznych Czesława Michniewicza. Głównym celem w środę był jednak pierwszy od 36 lat awans polskiej reprezentacji do fazy pucharowej mundialu - i ten cel udało się zrealizować.

W pierwszej połowie jednym z głównych „bohaterów” spotkania był holenderski sędzia główny Danny Makkelie. Po tym, jak Wojciech Szczęsny w polu karnym lekko uderzył dłonią skaczącego Messiego, Makkelie po analizie VAR zdecydował się podyktować rzut karny.

Wtedy jednak prawdziwy bohater spotkania po raz kolejny pokazał, że jest jednym z najlepszych bramkarzy świata. Szczęsny obronił karnego, wykonanego przez Messiego, i wielu polskich kibiców odetchnęło z ulgą. To już drugi karny obroniony przez Szczęsnego na tym mundialu.

Dominacja Argentyny była jednak tak wielka, że w końcu padły bramki: tuż na początku drugiej połowy na listę strzelców wpisał się Alexis Mac Allister, a w 67. wynik na 2-0 podwyższył Julian Alvarez.

Reprezentacja Polski desperacko się broniła i nie była w stanie zagrozić bramce rywali. Dobrze pokazują to statystyki: w oddanych strzałach było 23-4 dla Argentyny, w strzałach w światło bramki 12-0, a w posiadaniu piłki 74% do 26%…

Awans Polski był uzależniony od wyniku drugiego spotkania w grupie C. Tam Meksyk od 52. minuty prowadził z Arabią Saudyjską 2-0. Każdy kolejny gol dla Meksyku lub Argentyny dawał awans Meksykowi, ale kiedy w piątej minucie doliczonego czasu gry Arabia Saudyjska zmniejszyła rozmiar porażki do 1-2 było jasne: to Polska zajęła drugie miejsce w grupie wygranej przez Argentynę.

Flamandzki portal sportowy sporza.be za kluczowy moment spotkania uznał kontrowersyjnego karnego podyktowanego przez Makkeliego i obronionego przez Szczęsnego.

„Polski bramkarz zbyt ostro wyszedł z bramki i dotknął twarzy Messiego. Holenderski sędzia poszedł zobaczyć powtórkę i podjął (zaskakującą) decyzję o podyktowaniu karnego. Messi miał szansę dać prowadzenie Argentynie, ale Szczęsny sam naprawił swój błąd” - czytamy w sporza.be.

„Ciekawa statystyka: w całym meczu Robert Lewandowski tylko raz dotknął piłki w polu karnym Argentyny. W Bayernie i Barcelonie ten czołowy polski napastnik przyzwyczaił się do czegoś innego…”, czytamy w analizie sporza.be.

„Cristiano Ronaldo (37 lat), Lionel Messi (35) i Robert Lewandowski (34). Golden Oldies przetrwali fazę grupową w Katarze” - skomentował dziennik „Het Laatste Nieuws”. „Mecz zakończył się wynikiem, który zadowolił obie drużyny. Argentyńczycy wygrali grupę. Gwiazda reprezentacji Polski, Robert Lewandowski, choć osamotniony, wciąż jest w grze. Polska przeżyła i bez wielkich argumentów awansowała do 1/8 finału”.

„Lionel Messi po raz 31. w karierze zmarnował karnego, a Wojciech Szczęsny po raz 26. w karierze obronił jedenastkę” - zauważył dziennik „De Standaard”. Dzięki wynikowi drugiego spotkania w tej grupie Polska „mogła odetchnąć z ulgą”. „Prawdziwa tragedia Meksyku, który do ostatnich minut próbował strzelić Arabii Saudyjskiej trzeciego gola, ale na finiszu to sam stracił bramkę”, napisano na stronie internetowej tej gazety.

Także holenderskie media poświęciły sporo miejsca rozstrzygnięciom w grupie C. Dziennik „AD” ocenił występ Polaków jako „słaby”, ale pisał też o nieskuteczności rywali.

„Zespół argentyński marnował jedną szansę za drugą w starciu z naprawdę apatyczną polską drużyną, która prawie w ogóle nie wchodziła na połowę rywali. Wyglądało to tak, jakby Polska pogodziła się z tym, że jej los będzie uzależniony od wyniku drugiego meczu”, skomentował Rik Alfrink w „AD”.

Także Jeroen Kapteijns, dziennikarz największej holenderskiej gazety „De Telegraaf” pisał o „dużo silniejszej Argentynie” i olbrzymich trudnościach, z jakimi Polska awansowała do fazy pucharowej.

„Rozstrzygnięcie w grupie C przypominało thriller. Długo Polska i Meksyk miały wirtualnie tyle samo punktów i taki sam bilans bramkowy, co oznaczało, że o awansie decydowałaby klasyfikacja fair play. Polska w trzech meczach grupowych dostała pięć żółtych kartek, a Meksyk siedem, więc dawało to awans Polsce. Ostatecznie dzięki trafieniu Arabii Saudyjskiej w końcówce nie było to istotne”, czytamy w „De Telegraaf”.

„Niesłychanie emocjonujące rozstrzygnięcie” - tak przebieg rywalizacji w grupie C podsumował dziennik „NRC Handelsblad”. Według dziennikarza tej gazety Polska „mogła przegrać jeszcze wyżej, ale Argentyńczycy zmarnowali wiele szans”. Gazeta ta pisze również o tym, że decyzja holenderskiego sędziego o karnym dla Argentyny „spotkała się z dużą krytyką w mediach społecznościowych”.

„Lionel Messi mógł po pokonaniu Polski 2-0 i wygraniu grupy C odetchnąć z ulgą”, skomentował portal mediów publicznych nos.nl. Dziennikarzowi NOS udało się po meczu porozmawiać z Robertem Lewandowskim.

-To pierwszy raz w moim życiu, kiedy po porażce mogę się cieszyć i śmiać. Mamy szczęście, że gramy dalej, ale zapracowaliśmy na to - powiedział NOS uśmiechnięty kapitan reprezentacji Polski.

W meczu 1/8 finału na Biało-Czerwonych czekać będzie obrońca tytułu i jeden z głównych faworytów tego mundialu: reprezentacja Francji. Mecz Polska Francja odbędzie się w niedzielę o godz. 16:00.

Rywalem Argentyny w walce o awans do ćwierćfinału będzie reprezentacja Australii. Zwycięzca tego meczu spotka się w ćwierćfinale z wygranym spotkania Holandia-Stany Zjednoczone. Pomarańczowi awans do fazy grupowej zapewnili sobie wygrywając z Katarem 2-0.

01.12.2022 Niedziela.BE // fot. Shutterstock, Inc.

(łk)

 

Last modified onczwartek, 01 grudzień 2022 09:29

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież