Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Polska: Potrafimy rozpoznać fałszywego e-maila. Wiemy, jak to zrobić
Belgia: Walka z wyłudzaniem zasiłków coraz skuteczniejsza
Belgia: Atak na biuro znanego prawnika z Antwerpii!
PRACA W BELGII: Szukasz pracy? Znajdziesz na www.NIEDZIELA.BE (czwartek 3 kwietnia 2025, www.PRACA.BE)
Belgia, Flémalle: Mężczyzna śmiertelnie potrącony przez samochód
Polska: Gdzie najtańsze OC? Nie wszędzie ceny są takie same
Belgia: W Walonii wykryto 9 przypadków odry
Polska: Milion nagrody za Odrę. Państwo musi wypłacić te pieniądze
Belgia: 17 osób rannych w pożarze mieszkania w Antwerpii
Polska: Sezon rowerowy ruszył na dobre. Na rowerzystów posypią się mandaty

Polski hejt w sieci. Kobiety stają się coraz agresywniejsze

Polski hejt w sieci. Kobiety stają się coraz agresywniejsze Fot. Canva

Kobietom coraz częściej puszczają hamulce – wynika z najnowszych badań nad internetowym hejtem. Prawie połowa z nas spotkała się z nim w sieci.

Dr hab. Marek Kochan z Uniwersytetu SWPS wziął pod lupę hejt internetowy z lat 2019-2024. W badaniu wzięło udział 815 internautów powyżej 15 roku życia. Wnioski są smutne.

Zmieniły się granice postrzegania hejtu?

Po pierwsze, w 2024 roku 45 proc. uczestników badania spotkało się z takim zjawiskiem. Jeszcze więcej przypadków, bo 48 proc., jest w najmłodszej grupie.

Zdaniem większości (67 proc.) hejt to „wypowiedzi, których celem jest sprawienie komuś przykrości”. Niewiele mniej osób (66 proc.) wskazało także, że jest to „wypowiedź pełna nienawiści”. 34 proc. hejt kojarzy z „każdą publiczną krytyką innych osób czy ich poglądów”.

Okazuje się też, że to, co było hejtem w 2019 roku, dziś nim nie jest. Słowa, sformułowania sprzed kilku lat, które budziły oburzenie, obecnie nie są już tak przyjmowane.

– Spadek deklaracji krytyki może wynikać z tego, że przyznanie się do krytyki stało się bardziej kłopotliwe, a ludzie mogą nie chcieć przyznawać się do takich zachowań, nawet jeśli je praktykują. Wyniki badań pokazują, że ludzie mogą także mieć trudności z określeniem, co jest hejtem, a co nie. Możliwe, że zmieniły się granice postrzegania hejtu – wirtualnemedia.pl cytują Marka Kochana.

Wciąż najbardziej hejtowana grupą są mniejszości seksualne

Z tych badań wynika, że najczęściej krytyczne opinie w sieci zamieszczają mężczyźni (44 proc.). Kobiety stanowią 30 procent. Z badania wynika jednak, że w ciągu pięciu lat to się zmieniło. Kobiety chętniej zaczęły wyrażać swoje krytyczne opinie i się do tego przyznawać.

Wcześniej kobiety twierdziły, że krytykują, aby wyrazić swoją opinię. Teraz robią to, żeby odreagować i się wyżyć. Naukowiec tłumaczy to m.in. okresem pandemii COVID-19 i wydarzeniami z końca 2020 roku, kiedy Trybunał Konstytucyjny zaostrzył prawo antyaborcyjne.

„W 2024 roku, podobnie jak pięć lat wcześniej, za najbardziej hejtowaną grupę nadal uznawano mniejszości seksualne (63 proc. wskazań w 2024 r. wobec 64 proc.  w 2019 r.).

Wzrosła liczba wskazań na osoby z nadwagą – o 13 punktów procentowych (z 44 do 57 proc. ), osoby niepełnosprawne – o 7 punktów (z 20 do 27 proc. ), a także osoby niewykształcone – o 3 punkty (z 18 do 21 proc. )” – czytamy.


18.03.2025 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. Canva

(sm)

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież