Belgia: Żyli jak gwiazdy, trafili za kratki. Upadek belgijskiego przedsiębiorcy
Jeszcze niedawno był nazywany „królem belgijskich ubrań sportowych” i był szanowanym przedsiębiorcą. Teraz 61-letni J.V. został aresztowany pod zarzutem defraudacji ponad 5 mln euro.
J.V. pochodzi z Denderleeuw, z rodziny przedsiębiorców. Jego ojciec był aktywny w branży tekstylnej i produkował między innymi dżinsy.
Syn rozbudował firmę, a w 2010 r. kupił markę ubrań sportowych Jartazi. Od tego czasu nazywany był belgijskim „królem ubrań sportowych” - opisuje flamandzki dziennik „Het Laatste Nieuws”.
W 2018 r. J.V. sprzedał firmę. Wiele pieniędzy zainwestował w nieruchomości, a on i jego rodzina znani byli z wystawnego stylu życia. Drogie samochody, podróże, willa z basenem, biżuteria i tysiące euro w gotówce zawsze pod ręką… To była rodzina jak z Hollywood, mówiło się w okolicy.
W 2022 r. w trakcie kontroli na lotnisku u J.V. znaleziono ponad 72 tys. euro w gotówce. Policja zainteresowała się J.V. i wszczęto dochodzenie w sprawie prania brudnych pieniędzy i różnorakich defraudacji.
Jak się okazało, J.V. już od lat wystawiał sfałszowane faktury, dzięki którym wykradał pieniądze z własnych firm. Poprzez zagraniczne banki pieniądze te trafiały ostatecznie na jego prywatne konto. W sumie w ciągu prawie dekady miał w ten sposób zdefraudować około 5,2 mln euro - twierdzi prokuratura.
W miniony poniedziałek zatrzymano J.V., jego partnerkę i dwie córki. Jego konta bankowe zostały zamrożone, a podejrzanym grożą kary do pięciu lat pozbawienia wolności - czytamy w „Het Laatste Nieuws”.
14.12.2023 Niedziela.BE // fot. Shutterstock, Inc.
(łk)