Polska: Coś się zmieniło w Google. Testuje w Polsce sztuczną inteligencję
Najpopularniejsza wyszukiwarka internetowa zaprzęga sztuczną inteligencję. Co się zmienia dla użytkowników?
Google to najpopularniejsza wyszukiwarka na świecie. W Polsce również. Właściciel tego narzędzia już od dawna używa sztucznej inteligencji. Na przykład niedawno zrezygnowała z ludzkiego głosu w nawigacji i zastąpiła go AI.
Sztuczna inteligencja obecna jest też w najpopularniejszym narzędziu Google, czyli wyszukiwarce. Teraz jednak jest to bardzo widoczne.
Google nie odsyła bezpośrednio do stron internetowych
– Zmiany zauważyłem kilka dni temu – mówi pan Bartosz. – Do tej pory, kiedy wyszukiwało się informacje, wpisując frazę w okienku, wyskakiwały linki stron internetowych z informacjami – dodaje. I opisuje to, co widział każdy internauta.
Teraz jednak coś się zmieniło. Wpisując np. zapytanie „zwolnienie chorobowe”, na pierwszym miejscu jest gotowa informacja wygenerowana przez sztuczną inteligencję.
Najważniejsze zagadnienia podane są w krótkich zdaniach, przy których znajduje się ikonka odnośnika (wskazuje, z jakich stron AI czerpie informacje).
„Ten przegląd został wygenerowany przy użyciu AI. Wykorzystuje informacje z całego internetu oraz Grafu wiedzy Google (zbioru informacji o osobach, miejscach i rzeczach).
Generatywna AI jest wciąż rozwijana, dlatego jakość informacji może być różna. Aby uzyskać pomoc w ocenie treści, skorzystaj z podanych linków” - informuje jednocześnie przeglądarka.
Oznacza to, że Google nie odsyła bezpośrednio do stron internetowych, ale w pierwszej kolejności AI podsuwa gotowe informacje. A przez to użytkownik nie musi szukać dalej i nie wchodzi na strony internetowe.
To narzędzie nazwa się AI Overviews i jest testowane przez firmę w Polsce
„Funkcja Przegląd od AI dostępna jest też w Austrii, Belgii, Niemczech, Irlandii, Włoszech, Portugalii, Hiszpanii i Szwajcarii. Na świecie koncern oferuje usługę w ponad 100 krajach.
Pierwsze testy jej funkcjonalności przeprowadzono w Stanach Zjednoczonych” – wylicza press.pl.
Eksperci zwracają uwagę, że Google będzie ostrożne w czerpaniu danych ze stron polskich wydawców portali informacyjnych. Po prostu gigant nie chce za to płacić, a nie ma z wydawcami podpisanych umów na czerpanie ze źródeł. Przez to AI Overviews może być bardzo niedoskonałe.
– Dopóki Google nie porozumie się szerzej z europejskimi wydawcami, należy spodziewać się, że w ramach testów AI Overviews w Europie będzie korzystać tylko z kilku wybranych źródeł, z którymi ma podpisaną bezpośrednią umowę, czyli np. z serwisem Reddit lub Wikipedią. W Europie jeszcze długo w wyszukiwarce Google zasilanej AI nie zobaczymy informacji dotyczących wydarzeń bieżących – ocenia Mariusz Klamra z grupy Niezależnych Wydawców.
3.04.2025 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. Canva
(sk)