Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgia: Dwie osoby ugodzone nożem w Schaerbeek i Saint-Gilles!
Po raz pierwszy zauważono w Belgii pszczołę śródziemnomorską!
Belgia: Pogoda na 19 czerwca
PRACA W BELGII: Szukasz pracy? Znajdziesz na www.NIEDZIELA.BE (środa 19 czerwca 2024, www.PRACA.BE)
Belgia: Armia to nie priorytet. Belgia na szarym końcu NATO
Polska: Uwaga! Windows ma poważną dziurę. Wystarczy, że namierzą twoje Wi-Fi
Belgia: Browar Westmalle po raz pierwszy w historii otwarty dla gości!
Polska: Hejterzy nie będą już anonimowi. Nowe przepisy mają skutecznie utrudniać im życie
Dlaczego wierzymy w bzdury? [zobacz FILM 13:16min]
1/3 mieszkańców Belgii ledwo wiąże koniec z końcem
Redakcja

Redakcja

Website URL:

Polska: Hejterzy nie będą już anonimowi. Nowe przepisy mają skutecznie utrudniać im życie

Ustawa zaproponowana przez Polskę 2050 wprowadza tzw. ślepy pozew, dzięki któremu będzie łatwiej podać hejtera do sądu.

Z raportu NASK zatytułowanym „Nastolatki 3.0” wynika, że 75 proc. uczniów spotkało się z cyberprzemocą. Hejt dotyka zarówno dzieci, jak i dorosłych, wpływa na ich życie prywatne i zawodowe. Dotyka ludzi niezależnie od ich poglądów politycznych, wyznania, koloru skóry czy wyglądu.

Dlatego posłowie Polski 2050: Piotr Strach, Kamil Wnuk i Łukasz Osmalak przygotowali i przedstawili założenia nowej ustawy, która ma utrudnić życie hejterom.

– Jesteśmy narażeni na ataki hybrydowe od państw nam nieprzyjaznych, a hejt jest orężem wpływającym na pozycję polskich firm, na dążenie do dezintegracji społeczeństwa, na sianie podziałów – powiedział na konferencji prasowej Piotr Strach.

Trzy kroki

Poseł Kamil Wnuk zaznaczył, że hejterzy czują się bezkarni, ponieważ ukrywają się za anonimowością. Proponowane rozwiązania to:

powołanie zespołu parlamentarnego ds. walki z hejtem,
złożenie projektu ustawy,
wprowadzenie prawa umożliwiającego ściganie anonimowych hejterów.

Dochodzenie roszczeń będzie możliwe dzięki tzw. ślepemu pozwowi, co oznacza, że nie będzie trzeba ustalać imienia, nazwiska ani adresu zamieszkania hejtera przed podaniem go do sądu.

Szybko i skutecznie

Poseł Łukasz Osmalak wyjaśnił, że organy ścigania będą ustalać dane sprawcy na podstawie zabezpieczonego IP.

Standardowo administratorzy będą przechowywać IP przez 3 miesiące, a w chwili wpływu wniosku poszkodowanego przez kolejne 6 miesięcy. Informacja o zabezpieczeniu numeru IP ma zostać przekazana osobie dotkniętej hejtem w ciągu 3 dni.

Z kolei sąd będzie musiał w terminie 7 dni od wniesienia pozwu wystąpić do operatora o udostępnienie danych. Od otrzymania wezwania operator będzie miał tydzień na to, żeby przekazać te dane sądowi.

Ochrona przed anonimowym hejtem

Posłowie Polski 2050 chcą zdefiniować hejt/mowę nienawiści na poziomie ustawowym, chronić przedsiębiorców przed anonimowym hejtem szkodzącym reputacji firm oraz w szkołach i kampaniach reklamowych edukować na temat jego szkodliwości.

Zdaniem posłów dziś hejt w internecie jest jednym z największych zagrożeń związanych z poszanowaniem praw człowieka, a władze publiczne mają obowiązek wprowadzenia rozwiązań legislacyjnych eliminujących to zjawisko z życia publicznego.


18.01.2024 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. Polska 2050

(sc)

  • Published in Polska
  • 0

Polska: Uwaga! Windows ma poważną dziurę. Wystarczy, że namierzą twoje Wi-Fi

Sam Microsoft ostrzega, że jego Windows ma poważną lukę pozwalającą zaatakować system i komputer. Trzeba szybko się zabezpieczyć.

Problem jest bardzo poważny, bo dziura w zabezpieczeniach nie wymaga od hakerów arcyumiejętności. Atak nie polega na tym, że ktoś wysyła linka, po kliknięciu w który użytkownik zostaje przeniesiony na fałszywą stronę i tam podaje swoje dane.

Luka w systemie sprawia, że atakujący musi tylko połączyć się z Wi-Fi używanym przez komputer.

Sieć Wi-Fi nie ma znaczenia

„Ale ja łącze się tylko ze swoją siecią Wi-Fi z własnej komórki. Nie ma to znaczenia. Atak polega na tym, że jeśli antena Wi-Fi w Twoim urządzeniu odbierze odpowiedni sygnał, zostaniesz zhakowany. Nie ma znaczenia do jakiej sieci Wi-Fi jesteś podpięty, ani czy w ogóle jesteś do jakiejś podpięty.

W uproszczeniu: Twoja antena odbierze sygnał od atakującego, nawet jeśli jesteś podpięty do innej sieci” – niebezpiecznik.pl wyjaśnia, na czym polega problem.

Łatanie dziury

Problem dotyczy systemu Windows. Sam Microsoft, czyli producent tego systemu operacyjnego, ostrzega użytkowników, że atakujący nie musi znać żadnego hasła do sprzętu. Atak pozwala na wykonanie dowolnego polecenia na urządzeniu ofiary.

„Dziura znajduje się we wszystkich wersjach systemu Windows, nawet w leciwym Windows Server 2008” – dodają eksperci.

Co należy zrobić?

Trzeba załatać dziurę. Jest tylko jeden sposób, żeby to zrobić. Należy zaktualizować system. Wiele osób wyłączą tę funkcję, a okazuje się, ze tym razem warto to zrobić.

Windows 11 powinien aktualizację pobrać automatycznie, ale w innych wersjach systemu należy to zrobić ręcznie. Trzeba kliknąć: start – ustawienia – Windows update.


18.06.2024 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. Canva

(sc)

  • Published in Polska
  • 0

Polska: Ile zarabiają księża? Różnie. Proboszcz nie ma jednak kokosów

Zarobki nie są równe. Raz jest więcej, raz mniej i nigdy nie są to jakieś duże kwoty. Ksiądz zdradza, ile zarabia co miesiąc.

Rafał Główczyński to popularny w sieci „ksiądz z osiedla". Na filmach opowiada o Kościele i wierze. Teraz zabrał głos w bardziej przyziemnej sprawie.

Wszystko idzie na dom zakonny

W podkaście „Bez tajemnic” ks. Główczyński wylicza, że duchowny nie utrzymuje się z datków od wiernych.

– U nas w zakonie jest tak, że ja nie dostaję żadnych pieniędzy z parafii, za sakramenty, za chrzty, z tacy... Wszystko idzie na dom zakonny, na utrzymanie domu zakonnego i różne rzeczy z tym związane – wyjawił.

Zastrzegł jednak, że sytuacja może być inna w różnych zgromadzeniach i parafiach.

Dlatego duchowny utrzymuje się z pensji nauczyciela w szkole. – Ja jako nauczyciel dostaję tyle, ile każdy, czyli za etat dostałem 2900 złotych – podał.

Inni mają więcej

Ks. Leszka Slipka, proboszcz parafii pod wezwaniem św. Andrzeja Apostoła w Warszawie, w „Tygodniku Powszechnym" wyjaśniał, że musi on zapłacić składki emerytalne, opłacić gospodynię i pracowników zakrystii.

Dawało to wówczas ok. 10 tys. zł miesięcznie.

Sam otrzymuje od 2 do 3,5 tys. zł brutto miesięcznie.

Z tacy i kolędy

Parafia „zarabia” także na pieniądzach od wiernych: „za wspominki”, ofiary z tacy. Tylko te drugie datki mogą wynieść 18 tys. zł miesięcznie.

Co do pieniędzy z corocznej kolędy, to do podziału między księżmi w parafii jest 20 proc. zebranej kwoty.


18.06.2024 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. Canva / zdjęcie jest ilustracją do tekstu

(sc)

  • Published in Polska
  • 0

Polska: Pierwszy szpital ukarany za odmowę wykonania legalnej aborcji. Kontrole trwają

Pierwsza placówka w Polsce – po zmianie przepisów dotyczących legalnej aborcji – została ukarana, bo odmówiła tego pacjentce. Szpital dostanie po kieszeni. Zapowiada odwołanie.

– Nie zgadzamy się z tą decyzją i będziemy się odwoływać. W naszym szpitalu wykonujemy aborcje – zapowiada Adam Marczak, dyrektor Pabianickiego Centrum Medycznego.

I dodaje: – Skarga dotyczyła jednej pacjentki. Lekarz odmówił jej aborcji, bo nie przedstawiła kompletu dokumentów potwierdzających przesłanki do legalnego zabiegu – dodał.

To pierwszy w Polsce szpital, który został ukarany finansowo za odmowę przeprowadzenia tego zabiegu.

Klauzula sumienia

Karę w wysokości 550 tys. zł na placówkę nałożył NFZ. To wynik obowiązywania nowych przepisów. Weszły w życie 30 maja i zgodnie z nimi szpitale, które mają podpisaną umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia, są zobowiązane do usuwania ciąży, niezależnie od tego, czy lekarz powoła się na klauzulę sumienia.

Taka klauzula nie może być używana jako usprawiedliwienie odmowy wykonania aborcji w szpitalach. Placówki muszą zapewnić realizację tego świadczenia, gdy jest ono dopuszczalne prawnie, niezależnie od osobistych przekonań zatrudnionego w szpitalu lekarza. Oznacza to, że albo należy wskazać medyka, który przeprowadzi zabieg, albo takiego zatrudnić, albo „mieć takiego pod telefonem”.

Dwa inne szpitale też mogą zapłacić

– Wiem, że są jeszcze dwa kolejne podmioty, gdzie kontrola jest w końcowej fazie. Obawiam się, że tam też nałożenie kary będzie zasadne – powiedziała Izabela Leszczyna, ministra zdrowia.

Wiadomo, że wśród kontrolowanych szpitali jest także Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Tam poskarżyły się dwie pacjentki. Jednak jak zapewnia Adam Czerwiński, rzecznik prasowy CZMP, nie miały udokumentowanych wskazań do przeprowadzenia zabiegu.


18.06.2024 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. Canva

(sc)

Subscribe to this RSS feed