Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgia: W Liège znaleziono zwęglone ciało 19-latki
Polska: Coś się zmieniło w Google. Testuje w Polsce sztuczną inteligencję
Belgia: Gwałcił śpiące ofiary. Teraz usłyszał wyrok
Polska: Jest źle, bardzo źle. Polacy ciągle masowo giną na drogach
Kolejna kobieta zaatakowana w parku w Brukseli!
Polska: Posłowie biorą się za zmianę czasu. Czy tym razem się uda?
Temat dnia: W Belgii potrzeba 70 tys. dodatkowych pokoi studenckich!
Polska: Położył się jak do trumny. Uznał, że tu policja go nie znajdzie [FILM]
Słowa dnia: Kunstmatige intelligentie
Belgia: W kamperze wysłanym z Paragwaju do Antwerpii odkryto 95 kg kokainy!
Redakcja

Redakcja

Website URL:

Polska: Coś się zmieniło w Google. Testuje w Polsce sztuczną inteligencję

Najpopularniejsza wyszukiwarka internetowa zaprzęga sztuczną inteligencję. Co się zmienia dla użytkowników?

Google to najpopularniejsza wyszukiwarka na świecie. W Polsce również. Właściciel tego narzędzia już od dawna używa sztucznej inteligencji. Na przykład niedawno zrezygnowała z ludzkiego głosu w nawigacji i zastąpiła go AI.

Sztuczna inteligencja obecna jest też w najpopularniejszym narzędziu Google, czyli wyszukiwarce. Teraz jednak jest to bardzo widoczne.

Google nie odsyła bezpośrednio do stron internetowych

– Zmiany zauważyłem kilka dni temu – mówi pan Bartosz. – Do tej pory, kiedy wyszukiwało się informacje, wpisując frazę w okienku, wyskakiwały linki stron internetowych z informacjami – dodaje. I opisuje to, co widział każdy internauta.

Teraz jednak coś się zmieniło. Wpisując np. zapytanie „zwolnienie chorobowe”, na pierwszym miejscu jest gotowa informacja wygenerowana przez sztuczną inteligencję.

Najważniejsze zagadnienia podane są w krótkich zdaniach, przy których znajduje się ikonka odnośnika (wskazuje, z jakich stron AI czerpie informacje).

„Ten przegląd został wygenerowany przy użyciu AI. Wykorzystuje informacje z całego internetu oraz Grafu wiedzy Google (zbioru informacji o osobach, miejscach i rzeczach).

Generatywna AI jest wciąż rozwijana, dlatego jakość informacji może być różna. Aby uzyskać pomoc w ocenie treści, skorzystaj z podanych linków” - informuje jednocześnie przeglądarka.

Oznacza to, że Google nie odsyła bezpośrednio do stron internetowych, ale w pierwszej kolejności AI podsuwa gotowe informacje. A przez to użytkownik nie musi szukać dalej i nie wchodzi na strony internetowe.

To narzędzie nazwa się AI Overviews i jest testowane przez firmę w Polsce

„Funkcja Przegląd od AI dostępna jest też w Austrii, Belgii, Niemczech, Irlandii, Włoszech, Portugalii, Hiszpanii i Szwajcarii. Na świecie koncern oferuje usługę w ponad 100 krajach.

Pierwsze testy jej funkcjonalności przeprowadzono w Stanach Zjednoczonych” – wylicza press.pl.

Eksperci zwracają uwagę, że Google będzie ostrożne w czerpaniu danych ze stron polskich wydawców portali informacyjnych. Po prostu gigant nie chce za to płacić, a nie ma z wydawcami podpisanych umów na czerpanie ze źródeł. Przez to AI Overviews może być bardzo niedoskonałe.

– Dopóki Google nie porozumie się szerzej z europejskimi wydawcami, należy spodziewać się, że w ramach testów AI Overviews w Europie będzie korzystać tylko z kilku wybranych źródeł, z którymi ma podpisaną bezpośrednią umowę, czyli np. z serwisem Reddit lub Wikipedią. W Europie jeszcze długo w wyszukiwarce Google zasilanej AI nie zobaczymy informacji dotyczących wydarzeń bieżących – ocenia Mariusz Klamra z grupy Niezależnych Wydawców.


3.04.2025 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. Canva

(sk)

  • Published in Polska
  • 0

Polska: Jest źle, bardzo źle. Polacy ciągle masowo giną na drogach

Mimo licznych apeli policji nadal jeździmy jak szaleni. I giniemy na drogach. To ponure stwierdzenie potwierdzają policyjne statystyki.

W związku z dużym zagrożeniem na polskich drogach policja rozpoczęła ogólnopolską kampanię „Jednośladem bezpiecznie do celu”. Jej celem jest poprawa bezpieczeństwa motocyklistów i rowerzystów. Akcja potrwa do 26 czerwca.

Dramatyczny wzrost liczby wypadków

Raport Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji dotyczący wypadków drogowych w Polsce w 2024 roku pokazuje niepokojący trend. W ostatnich 12 miesiącach doszło do 21 519 wypadków, o 583 więcej niż w 2023 r. W wyniku tych wypadków życie straciło 1896 osób.

W 2024 roku obrażenia odniosło 24 782 osoby, w tym 7796 doznało ciężkich urazów. W 2023 roku rannych było 24 125.

Motocykliści i rowerzyści codziennie igrają ze śmiercią

Motocykliści należą do grupy najbardziej narażonej na ciężkie obrażenia w razie wypadku. Statystyki za 2024 r są alarmujące – policja odnotowała aż 2455 wypadków z ich udziałem. Z zginęło 230 osób, a 2308 zostało rannych. W porównaniu z 2023 r. liczba wzrosła o 508 i przełożyła się na 34 ofiary śmiertelne więcej oraz 470 dodatkowych osób rannych.

Nie tylko motocykliści, ale również rowerzyści coraz częściej uczestniczą w groźnych wypadkach. W ubiegłym roku doszło do 3788 zdarzeń drogowych z ich udziałem, co spowodowało śmierć 168 osób i obrażenia u 3450 kolejnych.

Pechowy piątek

Analiza dni tygodnia wskazuje, że najwięcej wypadków wydarza się w piątki. Soboty okazały się najtragiczniejsze pod względem liczby ofiar śmiertelnych.

Miesiące z najwyższą liczbą wypadków to maj oraz lipiec, natomiast najwięcej ofiar śmiertelnych odnotowano w październiku i lipcu. Sprawcami wypadków najczęściej byli mężczyźni (73 proc. wypadków). Nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu (5169 wypadków) jest najczęstszą przyczyną przykrych incydentów.

Większość wypadków miała miejsce przy dobrych warunkach atmosferycznych oraz w godzinach szczytu, między 13 a 19. Chociaż najmniej zdarzeń odnotowano w godzinach nocnych (00-5), to właśnie wtedy na nieoświetlonych drogach ginie najwięcej osób.

Najwięcej wypadków miało miejsce w obszarach zabudowanych – 15 134 (70,3 proc.), gdzie zginęło 695 osób.

Najgorzej na prostej

Szczególnie niebezpieczne okazały się proste odcinki dróg. Doszło na nich do 12 985 wypadków. Niebezpieczne bywają także skrzyżowania z drogą z pierwszeństwem przejazdu, gdzie odnotowano 5181 zdarzeń.

Na autostradach doszło do 337 wypadków, w wyniku których życie straciły 64 osoby, a 510 zostało rannych. Z kolei na drogach krajowych miało miejsce 4121 wypadków, w których śmierć poniosły 533 osoby, a rannych zostało 5094 uczestników ruchu.

Najwięcej wypadków, podobnie jak przed rokiem, zanotowano na drodze nr 7 i na drogach nr: 94, 91 i 12.


3.04.2025 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. Canva

(sk)

Polska: Położył się jak do trumny. Uznał, że tu policja go nie znajdzie [FILM]

Zajrzeli do łóżka, a tam leży mężczyzna ze złożonymi na piersi rękami. Wyglądał, jakby położył się do trumny. Tak chciał uciec przed więzieniem.

Takich spraw – znalezienie przez policjantów osób poszukiwanych – jest wiele i komendy informują o nich co jakiś czas. Ta jednak przykuwa uwagę. Ze względu na zdjęcie.

Policja: Pod materacem, w skrzyni mebla, obok szuflad z pościelą leżał człowiek

„Kilka dni temu policjanci z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie pojechali do jednego z mieszkań. Z informacji posiadanych przez funkcjonariuszy wynikało, że może tam przebywać poszukiwany listem gończym 32 latek, którego sąd skazał na 3,5 roku pozbawienia wolności” – relacjonuje nadkomisarz Anna Kamola z lubelskiej policji.

I wyjaśnia dlaczego. „Mężczyzna ma na koncie udział w pobiciu ze skutkiem śmiertelnym. Do tego przestępstwa doszło w 2016 roku w powiecie radomskim. Na jednej z dróg doszło do starcia pseudokibiców drużyn z Lublina i Stalowej Woli. W wyniku pobicia, śmierć poniósł 33-latek ze Stalowej Woli”.

Poszukiwany ostatnio przebywał za granicą. Ale „łowcy głów” mieli informacje, że wrócił do kraju. Miał przebywać w domu w Lublinie. I tam właśnie pojechali policjanci.

Przeszukiwali pomieszczenia, ale mężczyzny nigdzie nie było. Zajrzeli więc do łóżka. Okazało się, że pod materacem, w skrzyni mebla, obok szuflad z pościelą leży człowiek. Na zdjęciu pokazanym przez policję widać mężczyznę ze złożonymi na piersiach rękami – jakby leżał w trumnie.

– Był bardzo zaskoczony zatrzymaniem. Został wyprowadzony z mieszkania w kajdankach – dodaje Kamola.

Nagranie z zatrzymania znajduje się: TUTAJ

Krwawa zasadzka. Jeden ze zmasakrowanych kibiców zmarł w szpitalu

To kolejna osoba skazana w tej sprawie. Wcześniej zostało ujętych dwóch mężczyzn, a w marcu kolejny.

Chodzi o wydarzenia sprzed kilku lat. W 2016 r. na piłkarskim boisku spotkały się Stal Stalowa Wola i Kotwica Kołobrzeg. Kibice z Podkarpacia pojechali za swoją drużyną.

Zmieścili się w jednym busie. Wyruszyli do Kołobrzegu nocą.

O tej podróży dowiedzieli się kibole Motoru Lublin, Górnika Łęcznej i Chełmianki Chełm. Skonfliktowanego ze Stalą. Ultrafani nazwali sami siebie Wschodnią Hordą. Niedaleko Radomia urządzili zasadzkę na kibiców Stali.

Zaczęło się od tego, że drogę kibicom ze Stalowej Woli zablokowała znacznie większa grupa mężczyzn z Lublina. I zaatakowali.

Najpoważniejszych obrażeń doznał 33-letni Rafał, kibic Stali Stalowa Wola. Był kopany i bity pięściami nawet wówczas, gdy leżał nieprzytomny obok busa.  Kilka dni później mężczyzna zmarł w szpitalu.

Wszystko trwało krótko, a po bójce kibole uciekli. Policja od razu zaczęła pościg, ale napastnicy omijali blokady. I zniknęli.

W końcu część udało się ująć i skazać. Mężczyźni jednak zaczęli się ukrywać lub uciekli za granicę.


3.04.2025 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. policja

(sk)

  • Published in Polska
  • 0

Polska: Posłowie biorą się za zmianę czasu. Czy tym razem się uda?

Posłowie PSL złożyli w Sejmie projekt ustawy znoszący zmianę czasu dwa razy w roku. Jeżeli to się uda, to już nie będziemy musieli przestawiać zegarków. Jest jednak na tej drodze poważny problem.

O tym, że trzeba w Europie skończyć z 2-krotną zmianą czasu w ciągu roku mówi się od dawna. Przechodzenie na czas zimowy i letni to spadek sprzed wieków. Dzięki temu fabryki oszczędzały na prądzie potrzebnym do oświetlenia hal produkcyjnych. Dziś nie ma to sensu.

Dodatkowo lekarze wskazują, że zmiana czasu ma na nas negatywny wpływ. Możemy być wtedy rozdrażnieni, mieć kłopoty z koncentracją czy snem.

– Chyba pierwszy raz mi się to zdarzyło. Poczułem się kiepsko: uporczywy ból głowy, senność w ciągu dnia, słabsza koncentracja – wylicza pan Szymon, wspominając weekendowe przejście z czasu zimowego na letni.

Dzienne światło byłoby dostępne o godzinę dłużej

W Polsce dyskusja o zmianie czasu też toczy się od lat. Grupa posłów PSL właśnie złożyła w Sejmie projekt ustawy, która ją znosi. Chcą, żeby obowiązywał tylko jeden czas przez cały rok – letni.

Posłowie argumentują, że zmiana czasu urzędowego na środkowoeuropejski letni będzie korzystna.

„Pomiędzy październikiem a marcem słońce wschodziłoby o godzinę później i dzienne światło byłoby dostępne o godzinę dłużej po południu, przez co mogłoby być lepiej wykorzystane niż w godzinach porannych, kiedy większość Polaków uczy się lub pracuje" – tłumaczą.

Prace nad dyrektywą unijną nie zostały jeszcze wznowione.

Kłopot w tym, że sprawa – choć wydaje się prosta do przeprowadzenia – taka nie jest. Reforma powinna zajść w każdym kraju UE.

„Komisja Europejska w 2018 r. przedstawiła projekt dyrektywy o zniesieniu sezonowych zmian czasu. Rok później Parlament Europejski wprowadził do niego szereg poprawek.

Potem projekt utknął w Radzie UE, reprezentującej rządy państw członkowskich. Rzeczniczka Komisji Europejskiej, Anna-Kaisa Itkonen, przyznała, że projekt dyrektywy utknął na poziomie decyzji państw członkowskich i zaapelowała do polskiej prezydencji o wznowienie dyskusji” – przypomina prawo.pl.

Na razie nie udaje się wprowadzić zmian, a powodem jest unijna biurokracja. Jak dotąd, prace nad dyrektywą nie zostały wznowione.

Zaznaczmy jeszcze, że dwie zmiany czasu w Europie określa dyrektywa z 2002 roku. W Polsce reguluje to rozporządzenie prezesa Rady Ministrów. Wygasa w 2026 roku.


3.04.2025 Niedziela.BE // źródło:News4Media // fot. Canva

(sk)

  • Published in Polska
  • 0
Subscribe to this RSS feed