Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgia: Walka z wyłudzaniem zasiłków coraz skuteczniejsza
Belgia: Atak na biuro znanego prawnika z Antwerpii!
PRACA W BELGII: Szukasz pracy? Znajdziesz na www.NIEDZIELA.BE (czwartek 3 kwietnia 2025, www.PRACA.BE)
Belgia, Flémalle: Mężczyzna śmiertelnie potrącony przez samochód
Polska: Gdzie najtańsze OC? Nie wszędzie ceny są takie same
Belgia: W Walonii wykryto 9 przypadków odry
Polska: Milion nagrody za Odrę. Państwo musi wypłacić te pieniądze
Belgia: 17 osób rannych w pożarze mieszkania w Antwerpii
Polska: Sezon rowerowy ruszył na dobre. Na rowerzystów posypią się mandaty
Temat dnia: „Początek nowej epoki”. Chodzi o elektrownie atomowe

Pobił 17-latka pałką z wystającymi gwoździami

- To cud, że on jeszcze żyje. Pięć gwoździ, z czego niektóre o długości 13 cm, wbiły się do jego głowy – mówią rodzice zaatakowanego Talhy Yidiza.

17-letni Belg tureckiego pochodzenia został w niedzielę 18 maja zaatakowany we flamandzkim Hamme przez brutalnego sprawcę.

- Pałka, którą go pobito, była pełna wystających gwoździ – mówią rodzice. Chłopak z ciężkimi ranami głowy od razu trafił do szpitala. Jego stan był krytyczny, ale na szczęście udało się go uratować.

– Jest jednak pewne, że na trwałe uszkodzono jego mózg – słowa rodziców ofiary cytuje dziennik Het Belang van Limburg.   

Hamme to liczące około 24 tysiące mieszkańców miasteczko położone kilkanaście kilometrów na południowy wschód od Antwerpii (prowincja Wschodnia Limburgia).     

Chłopak został zaatakowany w parku, kiedy na chwilę oddalił się od grupki znajomych.

- Czekający na niego na rogu ulicy koledzy usłyszeli nagle głośny hałas i krzyk. Kiedy podbiegli, by zobaczyć, co się dzieje, zobaczyli mężczyznę uderzającego dużym kijem baseballowym w głowę mojego syna. Rzucili się w jego kierunku, ale sprawca uciekł do niewielkiego samochodu i odjechał – opowiedziała dziennikowi Het Belang van Limburg matka chłopaka.

We wtorek stan chłopaka był już na tyle stabilny, że został przesłuchany i opisał sprawcę. Był to około 40-letni mężczyzna z wieloma tatuażami.

Początkowo policja miała problemy ze znalezieniem mężczyzny. Szybko po tym zdarzeniu zatrzymano podejrzanego, ale równie szybko wypuszczono go na wolność.

W środę 21 maja belgijskie media poinformowały, że pojawiły się nowe dowody i ponownie aresztowano tego samego mężczyznę.

- Jeszcze nie wiadomo, czy chodziło tu o przemoc na tle rasistowskim. W tej chwili nie znamy motywu sprawcy – powiedziała rzeczniczka prasowa prokuratury z Dendermonde.

 

Ł.K., Niedziela.BE

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież