Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgia, Flandria: Ile pożyczamy na zakup lub remont mieszkania?
Belgia, biznes: Ten region z najsilniejszą gospodarką
26 państw członkowskich UE wzywa do natychmiastowej „przerwy humanitarnej” w Strefie Gazy
Belgia, Flandria: Kto powinien być premierem? Oni najpopularniejsi
Belgia: Emeryci rzadziej na wczasach. Oto przyczyny
Niemiecka polityk ponownie zawalczy o stanowisko przewodniczącej Komisji Europejskiej!
Belg ukarany za przekroczenie prędkości na... stoku narciarskim!
Polska: Bez tego kwitu nie sprzedaż domu. Obowiązkowy już w kwietniu
Belgia: Przedsiębiorstwo kolejowe walczy z opóźnieniami i śmiercią na torach
Koszt rozbudowy portu w Antwerpii sięgnął 5 mld euro!

Belgia: Wydatki na armię wciąż niskie. „To się zmieni”

Belgia: Wydatki na armię wciąż niskie. „To się zmieni” Fot. Shutterstock, Inc.

W NATO jedynie Luksemburg wydaje na obronność jeszcze mniejszą część PKB niż Belgia. Wydatki na obronność rosną, ale wciąż są dużo niższe niż wymagane w NATO minimum (2% PKB).

Rosyjska agresja na Ukrainę uświadomiła liderom państw NATO, że wojna w Europie - także z udziałem państw NATO - jest realnym zagrożeniem. Do 2022 r. wiele europejskich rządów traktowało obronność po macoszemu, a wydatki na armię nie były wielkie.

Rządy państw Unii Europejskiej wychodziły z założenia, że na kontynencie europejskim nie ma realnego zagrożenia wojną. Z Rosją można przecież handlować, robić interesy, kupować gaz… Po co miałaby nas atakować? - myślało wielu polityków. Poza tym, gdyby faktycznie doszło do konfliktu zbrojnego, to mamy przecież w NATO Stany Zjednoczone, które na pewno nas obronią.

Rosyjska agresja na Ukrainę zmieniła to myślenie. W Europie znów trwa wojna - i to brutalna, na wielką skalę, z tysiącami ofiar, również wśród ludności cywilnej.

Z kolei perspektywa powrotu do Białego Domu Donalda Trumpa - odmawiającego dalszego wspierania Ukrainy i krytykującego NATO - mocno niepokoi Europejczyków. Musimy liczyć na samych siebie, bo gdyby doszło do ataku na Europę, to USA być może wcale nam nie pomogą… - obawia się wielu unijnych liderów.

Trzeba więc zwiększać wydatki na obronność - co do tego panuje szeroka zgoda w UE. Także Belgia je zwiększyła, ale na tle innych państw NATO są one wciąż niewielkie.

Belgia wydała w ubiegłym roku na armię około 1,1% PKB. Państwa NATO już lata temu zobowiązały się, że będzie to co najmniej 2%. Belgijski rząd rzeczywiście chce osiągnąć taki poziom wydatków na obronność - ale dopiero w… 2035 r.

Ministra obrony Ludivine Dedonder zapewnia, że doszło do zmiany trendu i wydatki na armię będą rosnąć. -Kiedy objęłam to ministerstwo, wydawaliśmy na obronność jeszcze tylko 1% PKB, a armią była przestarzała i za mała - powiedziała Dedonder, cytowana przez dziennik „Het Laatste Nieuws”.

W ramach programu modernizacji armii do 2030 r. wydanych zostanie na obronność dodatkowych 11 mld euro, podkreśliła Dedonder. Przeznaczono również dodatkowy miliard euro na uzupełnienie zapasów amunicji.

W tym roku wydatki na armię mają wzrosnąć do 1,25% PKB. W 2030 r. ma to już być 1,54%, a w 2035 r. wymagane 2%. Według części ekspertów wojskowych i komentatorów politycznych tempo zwiększania wydatków na armię jest jednak - w kontekście obecnych zagrożeń - zbyt niskie.

11.02.2024 Niedziela.BE // fot. Shutterstock, Inc.

(łk)

Last modified onczwartek, 08 luty 2024 12:12

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież