Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Polska: To strzał w kolano? To zrobi Trzaskowski, jeśli wygra wybory
Belgia: Tylko 4 na 10 pracowników wykorzystuje dni szkoleniowe
Belgia, praca: 322 tys. bezrobotnych. To dużo?
Belgia, Bruksela: Liczba wtargnięć na tory metra coraz wyższa!
Belgia: Najwyższe od lat ceny wołowiny!
Niemcy: Coraz więcej przestępstw seksualnych popełnianych przez młodych
Belgia: Zlecał ataki z więzienia. Spędzi tam dodatkowych 7 lat
Słowo dnia: Koeien
PRACA W BELGII: Szukasz pracy? Znajdziesz na www.NIEDZIELA.BE (sobota 5 kwietnia 2025, www.PRACA.BE)
Belgia: To „najbardziej męskie” zawody
Redakcja

Redakcja

Website URL:

Polska: Zasiłek pogrzebowy będzie dużo wyższy. Jest decyzja rządu

Po latach dyskusji, przymiarek i projektów wreszcie jest decyzja: znacząco wzrośnie zasiłek pogrzebowy.

Teraz zasiłek pogrzebowy wynosi 4 tys. zł, podczas gdy realne koszty zorganizowania pogrzebu to – jak podają przedstawiciele branży funeralnej – 8-10 tys. zł. Świadczenie z ZUS pokrywa tylko część wydatków.

Dodajmy, że ta kwota nie zmieniła się od 2011 roku.

Zasiłek pogrzebowy będzie waloryzowany

Od przyszłego roku zasiłek pogrzebowy wzrośnie do 7 tysięcy zł. Tak zakłada projekt nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. We wtorek 25 marca przyjęła go Rada Ministrów.

– Dzisiaj Rada Ministrów przyjęła projekt podnoszący wysokość zasiłku pogrzebowy do 7 tys. zł. To jedno z naszych zobowiązań w ramach umowy koalicyjnej i ono jest realizowane, podobnie jak renta wdowia, jak program Aktywny Rodzic – powiedział w TVP Info Sebastian Gajewski, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Projekt wprowadza dodatkowo mechanizm waloryzacji.

„(…) jeśli w danym roku inflacja przekroczy 5 proc., to świadczenie będzie wzrastać o wskaźnik inflacji. Oznacza to, że wsparcie finansowe na organizację pogrzebu będzie lepiej dostosowane do realnych kosztów” – wyjaśniła na X Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

I dodała: „To długo oczekiwana zmiana, która choć nie złagodzi bólu po stracie, to przynajmniej w części ułatwi organizację godnego pożegnania”.

Wyższy zasiłek pogrzebowy wejdzie w życie od 1 stycznia 2026 r.

Kto może wystąpić o zasiłek pogrzebowy?

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przypomina, że o zasiłek może wystąpić osoba, która spełnia jeden z określonych warunków:
- jest objęta ubezpieczeniem rentowym w ZUS, pobiera emeryturę albo rentę i zmarły był z jego rodziny,
- zmarły był objęty ubezpieczeniem rentowym w ZUS, pobierał emeryturę lub rentę albo spełniał warunki, żeby dostać emeryturę lub rentę,
- zmarły nie miał ubezpieczenia, ale pobierał zasiłek chorobowy albo świadczenie rehabilitacyjne po ustaniu ubezpieczenia.

„Zasiłek pogrzebowy może dostać każdy, kto zapłacił za pogrzeb. Może to być osoba z rodziny zmarłego, ale także osoba obca lub instytucja (pracodawca, dom pomocy społecznej, gmina, powiat, osoba prawna kościoła lub związek wyznaniowy)”.


26.03.2025 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. Canva

(sm)

Polska: Zerowy VAT na transport publiczny. Czy rząd spełni obietnicę?

Już trochę wiadomo na temat tego, kiedy rząd wprowadzi 0 VAT na bilety pasażerskie w transporcie publicznym.

W trakcie kampanii wyborczej Koalicja Obywatelska zapowiedziała wprowadzenie zerowej stawki VAT na transport publiczny, co miało przełożyć się na niższe ceny biletów. Grzegorz Macko z PiS-u postanowił sprawdzić, czy rząd podjął już konkretne kroki w tym kierunku.

Ministerstwo Finansów odpowiada: wszystko zależy od budżetu

Wiceszef Ministerstwa Finansów Jarosław Neneman, w odpowiedzi na zapytanie posła podkreślił, że decyzja o obniżeniu VAT-u na transport pasażerski będzie zależna od dostępnej przestrzeni budżetowej.

Według niego te zmiany mogą zostać uwzględnione dopiero przy konstruowaniu przyszłorocznego budżetu. Oznacza to, że wprowadzenie zerowej stawki VAT w 2025 roku jest mało prawdopodobne.

Obietnice kontra rzeczywistość

Deklaracja o zniesieniu VAT-u na transport publiczny była jednym ze „100 konkretów na pierwsze 100 dni rządów” KO. Celem wprowadzenia zmiany miała być realna ulga dla obywateli poprzez obniżenie cen biletów autobusowych, tramwajowych i kolejowych. Jednak sytuacja budżetowa państwa może skutecznie opóźnić realizację tego postulatu.

Rząd stoi przed wyzwaniem pogodzenia obietnic wyborczych z koniecznością utrzymania stabilności finansów publicznych.

Ostateczna decyzja może zapaść dopiero podczas planowania budżetu na 2026 rok. Dla pasażerów oznacza to jedno: na tańsze bilety przyjdzie im jeszcze poczekać.

Polacy lubią transport publiczny

Transport publiczny zyskuje coraz większą popularność jako wygodna i ekologiczna alternatywa dla samochodu. Pozwala uniknąć korków, jest tańszy w utrzymaniu i daje możliwość efektywnego wykorzystania czasu podczas podróży.

Wyniki badania Krajowego Rejestru Długów „Gapowicze w komunikacji miejskiej 2023” pokazują, że głównym atutem komunikacji miejskiej jest dobre połączenie z kluczowymi miejscami. Ponad 86 proc. Polaków w wieku 15-70 lat deklaruje, że korzysta z płatnej komunikacji miejskiej, jeśli taka funkcjonuje w ich miejscu zamieszkania, pracy lub nauki.

Najważniejszym argumentem za korzystaniem z komunikacji miejskiej jest dogodne połączenie – wskazało na nie 58 proc. respondentów. Na kolejnych miejscach znalazły się opłacalność w stosunku do kosztów utrzymania samochodu (41 proc.) i ekologia (32 proc.).


29.03.2025 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. Canva

(sm)

Polska: Mandaty w górę. Mają być jeszcze droższe

Rząd zamierza zmienić taryfikator mandatów. Kary za wykroczenia drogowe będą jeszcze surowsze i boleśniejsze dla portfela. Chcą tego aktywiści i policja.

Przez lata kary dla kierowców utrzymywały się na tym samym, dosyć niskim poziomie. Zwolennicy podniesienia stawek tłumaczyli, że na Zachodzie jest drożej, że w Polsce rosną płace, a za wykroczenia na drogach płaci się stosunkowo mało. I to zachęca kierowców do łamania przepisów.

Dlatego w 2022 roku taryfikator mandatów został mocno zmieniony. „Głupia stłuczka” teraz kosztuje 2500 zł. Drogie jest też przekroczenie prędkości, bo złamanie limitu do 10 km/h kosztuje 50 zł, a powyżej 50 km/h aż 1500 złotych.

Dodatkowo weszła zasada recydywy. Kto najpoważniejsze wykroczenie popełni dwa razy w ciągu dwóch lat, płaci podwójną karę.

Przepisy do zmiany. Bardziej opłaca się mandat niż kara za parkowanie w strefie bez biletu

„MSWiA przygotowało wniosek o zmianę taryfikatora mandatów. Policja chce, żeby kierowcy więcej płacili za przekroczenia prędkości. Zaplanowano też znaczną podwyżkę kar za nieprawidłowe parkowanie” – donosi branżowy portal brd24.pl.

I ujawnia, że na posiedzeniu sejmowej Komisji Infrastruktury wyszło na jaw, że MSWiA zamierza podwyższyć część kar dla kierowców.

„Jak relacjonowała Agata Furgała, dyrektor Departamentu Porządku Publicznego, resort zamierza m.in. podnieść te grzywny, które pozostały śmiesznie niskie. Chodzi o kary za nielegalne parkowanie. Społecznicy udowodnili w happeningach, że mandat za zaparkowanie w niedozwolonym miejscu na kilka dni to dziś tańsza opcja niż kara za zaparkowanie w strefie płatnego parkowania bez biletu” – opisuje serwis.

Prędkość pod lupą. Co może się zmienić?

Społecznicy już od lat walczą o zmianę przepisów dotyczących parkowania i urealnienie finansowych kar, które od dekad są na tym samym poziomie.

To jednak nie wszystko. W górę mają pójść także mandaty za nieustąpienie pierwszeństwa pieszym (także przez rowerzystów i kierujących hulajnogami elektrycznymi). Policja z kolei chce, żeby kierowcy płacili więcej za przekroczenie prędkości.

Obecnie najwięcej płaci się za przekroczenie prędkości o 71 km/h i więcej. To 2500 złotych. Policja chce zmian w tych „punktach granicznych” i oczekuje, że maksymalny mandat będzie już za o jazdę szybszą niż dozwolona o 51 km/h.


25.03.2025 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. policja

(sm)

Nad Polskę nadciąga saharyjski pył. Jest się czego bać?

Już jest na południu Europy. Wkrótce pojawi się w Polsce. Mowa o pyłowej chmurze znad pustyni. Sprawi nam kłopoty.

Takie zjawisko już w Polsce się pojawiało, ale nie mogli go doświadczyć mieszkańcy wszystkich regionów. Raczej tych na południu i południowym wschodzie. Ludzie budzili się rano i widzieli na zaparkowanych autach cienką warstwę piasku. Zastanawiali się, co się stało, ale mało kto się domyślał, że to, co widzą, zaczęło się na innym kontynencie.

Pył z pustyni. Dotarł już do południowych krajów Europy

Chodzi o pustynny pył znad Sahary. Drobinki pasku wysoko unosi wiatr i taką chmurę pcha w stronę Europy. Południowe kraje mają z tym kłopot, bo chmura może być potężna i nieść mnóstwo pyłu. Jednak im dłuższą drogę taki „ładunek” ma do przebycia, tym bardziej jego moc słabnie.

Teraz znowu chmura nadciąga nad Europę. Zgodnie z informacjami synoptyków pył dotarł już do południowych krajów kontynentu, a ruchy powietrza mogą skierować go nad Polskę.

Dziennik.pl uczula, że bardzo poważnego zagrożenia w takich sytuacjach nie ma, ale pył może wpłynąć na zdrowie niektórych osób.

Muszą uważać na siebie dzieci, seniorzy, kobiety w ciąży i osoby z chorobami przewlekłymi

Możemy się spodziewać zmiany koloru nieba na mleczny lub żółtawy, bardziej krwistoczerwone wschody i zachody Słońca oraz osadzanie się drobnych cząsteczek pyłu na powierzchniach.

„Mimo że pył saharyjski nie stanowi poważnego zagrożenia dla zdrowia, warto zachować ostrożność, zwłaszcza w przypadku osób z problemami układu oddechowego. Szczególną ostrożność powinny zachować też dzieci, seniorzy, kobiety w ciąży oraz osoby z chorobami przewlekłymi mogą odczuwać jego negatywne skutki, takie jak zmęczenie, nasilenie kaszlu czy problemy z oddychaniem” – czytamy.

Dlatego w takich sytuacjach zalecane jest:

ograniczenie czasu spędzanego na świeżym powietrzu,
przemywanie twarzy i oczu, a także używanie soli fizjologicznej do płukania nosa.


25.03.2025 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. Canva

(sm)

Subscribe to this RSS feed