Czy kobiety udają orgazm? Jak to rozpoznać?
- Written by Redakcja
- Published in Zdrowie i uroda
- Add new comment
Orgazm (orgasme) to kulminacja przyjemności seksualnej, jednak badania pokazują, że od 50 do nawet 70 procent kobiet przynajmniej raz w życiu udawało osiągnięcie szczytu. Dlaczego tak się dzieje? Niektóre kobiety robią to, by zadowolić partnera (partner), inne – by uniknąć niezręcznej sytuacji. Presja społeczna oraz wpływ filmów erotycznych sprawiają, że wiele osób uważa, iż każda intymna sytuacja powinna kończyć się orgazmem. W rzeczywistości jednak ciało kobiety nie zawsze reaguje tak samo, a udawanie może wynikać z lęku przed rozczarowaniem partnera.
Jak rozpoznać, czy kobieta faktycznie przeżywa orgazm? Fizyczne oznaki to przyspieszony oddech (versnelde ademhaling), napięcie mięśni (spierspanning) i skurcze pochwy (vaginale samentrekkingen). Ważna jest także spontaniczność reakcji – jeśli zawsze wygląda to tak samo, może to być sygnał, że coś jest udawane. Najlepszym sposobem na rozwianie wątpliwości jest jednak rozmowa. W zdrowym związku warto otwarcie mówić o swoich potrzebach i oczekiwaniach.
Udawanie orgazmu może prowadzić do braku satysfakcji i nieporozumień w relacji. Zamiast koncentrować się na samym finale, warto skupić się na bliskości, dotyku (aanraking) i wzajemnym poznawaniu swoich ciał. Seksualność to nie tylko orgazm, ale także komunikacja i wspólna przyjemność. Jeśli masz wątpliwości, warto zacząć rozmowę z partnerką, pytając np.: “Hoe voel je je tijdens de seks?” (Jak się czujesz podczas seksu?). Dzięki temu można lepiej zrozumieć potrzeby drugiej osoby i wspólnie dążyć do większej satysfakcji.
22.03.2025 Niedziela.BE // fot. Shutterstock, Inc.
(km/qv)
Latest from Redakcja
- Polska: Gdzie najtańsze OC? Nie wszędzie ceny są takie same
- Polska: Milion nagrody za Odrę. Państwo musi wypłacić te pieniądze
- Polska: Sezon rowerowy ruszył na dobre. Na rowerzystów posypią się mandaty
- Polska: UOKiK zapukał do marketów. Żeby sprawdzić, czy doszło do zmowy
- Polska: Prognoza pogody na najbliższe dni. Przed nami kwietniowy miszmasz