Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Koronawirus. Badania UW: wiara w teorie spiskowe związana z mniejszą chęcią zaszczepienia przeciwko COVID-19
Polska: Zalegające wraki aut. Kto powinien je sprzątnąć?
Zdrowie. Agnieszka Radwańska: Aby być w dobrej kondycji, musimy się nawadniać. Liczy się nie tylko ilość, ale także jakość wody
Życie w Belgii: Obowiązek szkolny (obowiązek nauki) w Belgii
Zdrowie: Choroba Parkinsona coraz częściej dotyka młodych ludzi. Pandemia znacząco opóźnia diagnostykę i leczenie
Słowo dnia: Meterkast
PRACA W BELGII: Szukasz pracy? Znajdziesz TUTAJ na www.NIEDZIELA.BE (na skrót www.PRACA.BE)
Anonimowy darczyńca ponownie przekazał 800 tys. euro na rozbudowę infrastruktury rowerowej w Brukseli
W Belgii zatwierdzono trzeci test na Covid-19 do domowego użytku
W Europie liczba zgonów spowodowanych przez Covid-19 przekroczyła milion

Ciepłe myśli na belgijską niedzielę: Wielkanoc pełna nadziei (cz.96)

Ciepłe myśli na belgijską niedzielę: Wielkanoc pełna nadziei (cz.96) fot. Shutterstock, Inc.

Ciepłe myśli na belgijską niedzielę, czyli cykliczne spotkania przy porannej kawie

Agnieszka Steur

 

Wielkanoc pełna nadziei

W ubiegłym roku, pisząc wielkanocny tekst do porannej świątecznej kawy, zatytułowałam go „Niekompletna Wielkanoc”. Pierwszy lock down, pierwsze zakazy i nakazy. Święta całkiem inne niż te poprzednie. Jednak wtedy wydawało się to bardzo chwilowe, jednorazowe. Dziś parząc poranną kawę pomyślałam, że w tym roku mogłabym tekst zatytułować tak samo, lub może dodać „cd” czyli niekompletnych dni ciąg dalszy. Rok później.
Nie chcę jednak pisać o tym czego mi brak. Tymczasowość czasem może być długa, więc wrócę pamięcią do tego, co normalne, jednak dodam kilka ciekawostek. Dzisiaj pragnę poświęcić kilka chwil

tradycjom wielkanocnym z różnych zakątków świata. Wszyscy wiemy przecież, że Wielkanoc obchodzona jest w wielu miejscach na świecie, jednak nie wszędzie tak samo.
Tradycji, zwyczajów i wierzeń jest bardzo wiele. I być może czasem mogą nam się wydawać dziwne, ale wcale takie nie są. Bardzo często to, co nieznane wydaje się dziwne. Dlatego tak cudownie jest to nieznane poznawać. Dziś na portalu Niedziela.nl opublikowany został mój tekst na temat zwyczajów wielkanocnych Holandii. Wielkanoc w tym kraju różni się pod kilkoma względami od tej znanej mi z Polski.
Tradycje i zwyczaje w różnych zakątkach świata mogą bardzo się od siebie różnią, jednak wszędzie świętuje się odradzające się życie. W każdym miejscu celebruje się nadzieję, że będzie lepiej. Pewnie dziś potrzeba jej bardziej niż zazwyczaj.

Poszukując informacji na temat wielkanocnych tradycji, dowiedziałam się, że w Irlandii w Wielką Sobotę odbywają się w miastach pochody. Przemarsze te mają na celu pokazanie, że ludzie mają już dość postu i pragną rozpocząć wielkanocne świętowanie. Właściwie w tradycji tej nie byłoby nic niezwykłego, gdyby nie to, że na czele przemarszu idzie rzeźnik, który niesie zawieszonego na kiju śledzia. Ludzie biją nieszczęsną rybę czym popadnie. Śledź jest symbolem postu, którego wszyscy mają już dość. W końcu obita ryba zostaje wrzucona do rzeki. Na jej miejscu do kija przyczepiony zostaje barani udziec, symbol nadchodzącego świętowania.

Czytając o tym irlandzkim zwyczaju, pomyślałam o dawno już zapomnianej polskiej tradycji również związanej ze śledziem. W przeszłości w dniach poprzedzających Wielkanoc w Polsce przykładano olbrzymią wagę do postu. Spożywano w tym czasie zaledwie kilka potraw, jedną z nich był właśnie śledź. Gdy nadchodziła Wielkanoc, ludzie mieli tej ryby dosłownie powyżej uszu, ale mogli się z nią wreszcie pożegnać. Nie wrzucali jej do rzeki jak Irlandczycy, za to przybijano ją do drzewa. Swoją drogą, to musiał być widok!

W Afryce kościoły na Wielkanoc ozdabia się dekoracjami z kwiatów i liści bananowca, które przypominają ogromne motyle. W Australii podobnie jak w Belgii dzieci szukają w ogrodach czekoladowych jajek.

W Armenii na Wielkanoc wypieka się specjalny chleb zwany cheorek. Symbolizuje on chleb, który według miejscowych wierzeń miał przy sobie umierający na krzyżu Jezus. W Rosji i na Ukrainie, podobnie jak w niektórych rejonach Polski, jajka na Wielkanoc gotuje się w cebulowych łupinkach. Po ugotowaniu skorupka jest przepięknie czerwonobrązowa.

W każdym miejscu, w którym świętuje się w Wielkanoc ogromną wagę przykłada się również do słodkości. Tradycyjnym wypiekom nie ma końca. Wspomnę tylko o kilku. W Grecji zjada się maślane ciasteczka z nutką pomarańczy zwane koulourakia, w Palestynie ma’amoul, wypiekane w specjalny drewnianych foremkach. Ciekawa jestem bardzo, jak smakują te ciasta nadziewane pistacjami i daktylami.

Chyba zaparzę jeszcze jedną kawę i zjem kawałek babki.

Czytelnikom portalu Niedziela.be pragnę życzyć radosnych i przede wszystkim zdrowych świąt Wielkiej Nocy. Aby to był początek nowego, dobrego i pozytywnego czasu.

 

Widzimy się za tydzień... przy porannej kawie.

Agnieszka

 


04.04.2021 Niedziela.BE // fot. Shutterstock, Inc.

(as)

 

Last modified onwtorek, 06 kwiecień 2021 23:56

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież