Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgia: Wysyłanie i odbieranie przesyłek poleconych będzie teraz łatwiejsze?
Flamandzka europosłanka podejrzana o „niewłaściwe wykorzystanie funduszy”
Polska: Szpital nie jest taki zły, jak go malują. Pacjenci nie skarżą się ani na jedzenie, ani personel
Belgia, Walonia: Więcej pracy, mniej „socjalu”. Ambitne plany nowego rządu
Polska: Koszmarna podróż pociągiem. Jak wywalczyć zwrot pieniędzy
Belgia, Bruksela: Maszynista pociągu zaatakowany przez pasażera!
Polska: Poseł Marcin Romanowski zatrzymany. Ale aresztu nie będzie
Belgia: W Brukseli zatrzymano trzy osoby podejrzane o atak nożem
Belgia: Benzyna (trochę) potanieje
Niemcy: Aresztowano członka bojówki militarnej Hezbollah

Polska: Zgłosił zaginięcie żony. Ciało znalazła policja. Było zakopane na podwórku

Polska: Zgłosił zaginięcie żony. Ciało znalazła policja. Było zakopane na podwórku Fot. Canva

Nie żyje 38-letnia społeczniczka, której zaginięcie kilka dni temu zgłosił mąż. Przyznał się do zabójstwa.

„W sobotę z 6.07 na 7.07 z terenu posesji w miejscowości Nasale około godziny 2 wyszła w stanie nietrzeźwym 38-letnia Aleksandra F., do tej pory nie wróciła. Telefon, dokumenty zostawiła w domu. Każda informacja może być przydatna. Ubrana była w czarne legginsy i białą bluzkę/koszulkę” – takie ogłoszenie w internecie umieścił 44-letni Mateusz F.

To mąż Aleksandry, znanej w Kluczborku działaczki społecznej, która wiosną kandydowała do Rady Miasta.

Podejrzana sprawa

Od początku padały nieoficjalne informacje, że w zaginięcie Aleksandry mógł być zamieszany mąż. Były także podejrzenia, że sprawy przybrały bardziej tragiczny obrót. W grę wchodził ten najgorszy ze scenariuszy – śmierć 38-latki.

We wtorek 9 lipca znaleziono ciało. Było zakopane na posesji w miejscowości Nasale.

Przyznał się do winy

Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, poinformował dziś (środa 10 lipca) o szczegółach sprawy. 44-latek usłyszał zarzut zabójstwa żony.

„Mężczyzna przyznał się do popełnienia tej zbrodni” – napisał prokurator w oświadczeniu.

Wyjaśnił także, że zgłaszając zaginięcie mąż mówił, że kobieta wyszła z domu po kłótni. To jednak nie przekonało policjantów. A znaleziono ciało udowodniło, że mieli rację.

„9 lipca br. prokurator z Prokuratury Rejonowej w Kluczborku ogłosił  Mateuszowi F. zarzut zabójstwa swojej żony. Według poczynionych ustaleń do zbrodni doszło poprzez ucisk na szyję ofiary.

Mężczyzna przyznał się do popełnienia tej zbrodni oraz opisał jej okoliczności. Wedle słów podejrzanego do uduszenia żony doszło w trakcie kłótni na tle spraw osobistych” – podaje śledczy.

Grozi mu nawet dożywocie

Mężczyzna ma być tymczasowo aresztowany. Grozi mu od 10 do 30 lat więzienia albo kara dożywocia.

„Niezależnie od działań związanych z przedmiotem śledztwa Prokuratura Rejonowa w Kluczborku zainicjowała także działania celem roztoczenia pieczy nad małoletnimi dziećmi małżonków F.” – zaznacza prokurator.


10.07.2024 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. Canva

(sl)

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież