Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgia: Rozrzutny jak belgijski rząd… Tylko dwa państwa UE na większym minusie
Polska: Supernagrody czekają. Wystarczy tylko się zbadać
Polacy chętnie kupują odzież z drugiej ręki. To dlaczego second-handów mamy coraz mniej
Belgia: Wydano nowe znaczki pocztowe, upamiętniające secesję!
Polska: Wojna z ubezpieczycielami. Mogą posypać się kary. A co z klientami?
Wszyscy mieszkańcy Belgii uprawnieni do dodatku rowerowego na dojazdy do pracy!
Polska: Nowości w aplikacji mObywatel. Szybko sprawdzisz liczbę punktów karnych
1% bogaczy posiada 1/4 całego majątku w Belgii!
Tydzień w skrócie [PL]: Mniej wiernych, związki jednopłciowe, gwałt, 500 plus na psa lub kota, ciało Iwony Wieczorek, komputer dla czwartoklasisty...
Sport: Ponad 1/3 aktywnych zawodowo mieszkańców Belgii nie uprawia sportu

Polska: Kupujemy tyle samo, ale płacimy więcej. Dlatego stać nas na mniej

Polska: Kupujemy tyle samo, ale płacimy więcej. Dlatego stać nas na mniej Fot. iStock

Wydajemy coraz więcej na żywność. Przestaliśmy jednak kupować tzw. dobra trwałe. Powód? Brakuje nam na to pieniędzy. Takie zakupy odkładamy na przyszłość.

Jak podał GUS, w grudniu ubiegłego roku, a więc w miesiącu bożonarodzeniowym, sprzedaż detaliczna wzrosła w Polsce zaledwie o 0,2 proc. rok do roku. Tymczasem – jak donosi InnPoland – analitycy prognozowali wzrost na poziomie 1,4 proc. Co się takiego zadziało?

Mniej paliwa, mebli, RTV, prasy i książek

Wzrosła inflacja, a z nią ceny – odpowiada GUS. I wyjaśnia, że jeśli nawet co miesiąc kupujemy to samo i tyle samo, to nasze rachunki rosną. Według danych GUS załamała się przy tym sprzedaż artykułów RTV, AGD, elektroniki, czyli tzw. dóbr trwałych.

Z danych GUS wynika zatem, że chociaż „dalej rosną wydatki związane z zakupami pierwszej potrzeby – to jednak wciąż jest to efekt większej liczby konsumentów po migracji z Ukrainy – czytamy na Twitterze Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Przyjrzyjmy się szczegółowym danym. I tak sprzedaż paliw spadła o 7,8 proc., mebli, artykułów RTV i AGD o 10,4 proc., prasy i książek o 8 procent. Więcej wydawaliśmy za to na leki i kosmetyki (7,6 proc.) czy odzież i obuwie (7,2 proc.).

Przyczyną spadku konsumpcji są też niższe zarobki.

Sklepy znikają lawinowo

W Polsce spada liczba sklepów. I od lat. To efekt wysokiej inflacji i malejącej konsumpcji.

W w 2008 r. było ich ok. 460 tys., teraz prawie 90 tys. mniej – wynika z najnowszych danych wywiadowni Dun & Bradstreet, przygotowanych dla „Rzeczpospolitej”. Tak szybkiego spadku, jak w ostatnich miesiącach dawno jednak nie było. W ciągu roku zniknęło z rynku 4 tysiące sklepów.

Najgorzej mają małe sklepy ogólnospożywcze. Jak pisze dziennik, w ubiegłym roku w Polsce zawiesiło działalność ponad 9500 sklepów, o 72 proc. więcej niż przed rokiem. Najbardziej ubyło sklepów spożywczych, przybyło trochę kwiaciarni, sklepów sportowych i medycznych.

25.01.2023 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. iStock

(ss)

Last modified onwtorek, 24 styczeń 2023 12:02

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież