Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Polska: Wymuszą logowanie i narażą na koszty. Usuń te aplikacje z telefonu
Danuta Błażejczyk: Dla mnie najlepszym wypoczynkiem jest praca. Staram się więc pracować jak najwięcej
Belgia: Emerytury, zasiłki, szpitale i... urzędnicy. Na co rząd wydaje najwięcej?
Jesienne dekoracje doniczkowe
Belgia: Na co najczęściej pożyczamy pieniądze?
Karolina Pilarczyk: Nie jestem osobą, która spędza godziny przed lustrem. Wieczorowy makijaż na wielkie wyjścia zajmuje mi 15 minut
Belgia: Ponad 4,5 mln mieszkańców Belgii w ogóle nie oszczędza!
Zaszczep się filmem! Obejrzyj film „Płaskoziemcy” na Netflixie!
Belgia: Ilu Polaków uzyskało w tym roku belgijskie obywatelstwo?
Samobójstwo drugą najczęstszą przyczyną śmierci młodych Europejczyków
Dziecko

Dziecko (7)

Naukowcy z UW stworzyli aplikację badającą rozwój językowy dzieci

Aplikację mobilną, przypominającą internetowy dzienniczek mowy do obserwowania najwcześniejszego rozwoju językowego dzieci, opracowali naukowcy z zespołu MultiLADA, który działa na Wydziale Psychologii UW. „StarWords – every word counts” to pierwsza tego typu bezpłatna aplikacja w Polsce skierowana do rodziców polskich dzieci jedno-, dwu-, a nawet trójjęzycznych w wieku od urodzenia do 2 lat.

Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego we współpracy z badaczami z Oslo Metropolitan University, University of Oslo, Lancaster University i University of Cambridge prowadzą projekt StarWords, którego celem jest zbadanie wczesnego rozwoju językowego dzieci jedno i dwujęzycznych. Badają przede wszystkim polskie dzieci dwujęzyczne mieszkające w Norwegii i Wielkiej Brytanii oraz porównują rozwój językowy dzieci dwujęzycznych do rozwoju językowego dzieci mieszkających w Polsce. Naukowcy badają pierwsze wypowiedziane słowa dziecka, rozwój słownictwa, składanie pierwszych zdań i rozwój gramatyki.

„Zbadamy, jak polskojęzyczne dzieci dwujęzyczne przyswajają oba swoje języki oraz w jakim stopniu - i w jaki sposób - proces rozwoju dwujęzycznego różni się od rozwoju jednojęzycznego dla języka polskiego. W tym celu będziemy śledzić rozwój językowy dzieci od pierwszych wypowiadanych przez nie słów, a skończywszy na wieku trzech-czterech lat” - informują naukowcy na specjalnej stronie internetowej projektu www.starwords.eu

Projekt pod nazwą „Nowe perspektywy w ocenianiu wczesnego rozwoju językowego u dzieci jedno- i dwujęzycznych: podłużne internetowe badanie metodą raportów rodzicielskich” realizowany jest pod kierunkiem prof. Ewy Haman z UW i prof. Niny Gram Garmann z OsloMet, a finansowany z grantu NCN.

„Mimo że dwu- i wielojęzyczność jest obecnie powszechna (także wśród Polaków mieszkających za granicą), nadal niewiele wiadomo o wczesnym rozwoju językowym dzieci dwu- i wielojęzycznych. Dotychczasowe badania w większości opierały się na papierowych kwestionariuszach lub wywiadach z rodzicami, jednak z uwagi na trudności logistyczne takie badania mają tylko kilka punktów pomiarowych, np. spotkania z rodzicami raz na pół roku” - mówi prof. Ewa Haman, kierownik projektu, cytowana na stronach internetowych UW.

Dlatego naukowcy stworzyli aplikację mobilną, przypominającą internetowy dzienniczek mowy. Mogą z niej korzystać rodzice polskich dzieci jedno-, dwu-, a nawet trójjęzycznych. Dzięki niej będzie można np. precyzyjnie wskazać wiek pierwszych osiągnięć: wystąpienia pierwszych słów i pierwszych wypowiedzi wielowyrazowych w mowie dzieci jedno- i wielojęzycznych oraz określić czynniki związane ze środowiskiem językowym, które na te osiągnięcia wpływają.

Aplikacja StarWords jest dostosowana do wielu różnych języków i chociaż projekt jest skupiony głównie na polsko-norweskich i polsko-angielskich dzieciach dwujęzycznych, to naukowcy z UW zachęcają rodziny mówiące w innych drugich językach i rodziny wielojęzyczne do ściągnięcia aplikacji.

„Chcemy także, żeby wyniki badania były podstawą do formułowania rekomendacji dla rodziców i profesjonalistów zajmujących się małymi dziećmi. Aby osoby te mogły skutecznie wspierać rozwój językowy jedno- i wielojęzycznych dzieci” – wyjaśnia prof. Haman.

W zamian za aktywność w aplikacji rodzice polskich dzieci jedno- i wielojęzycznych otrzymują dostęp do materiałów na temat rozwoju dziecka: podcastów z naukowcami, artykułów oraz spersonalizowanych kolorowanek i voucherów do internetowej księgarni.

Jak poinformowano na stronie UW, „w aplikacji należy podać podstawowe informacje o dziecku, m.in. płeć, datę urodzenia, języki dziecka, a następnie wpisywać nowe gesty, słowa i zdania dziecka”. Dodatkowo rodzice regularnie mają udzielać informacji na temat otoczenia językowego dziecka i języków, do których ma ono dostęp. Aby ułatwić rodzicom systematyczność, aplikacja wysyła regularne powiadomienia.

Bezpłatna aplikacja "StarWords – every word counts” dostępna jest w sklepach Google Play Store (TUTAJ) oraz Apple App Store (TUTAJ).

18.09.2021 Niedziela.BE // źródło informacji: Nauka w Polsce www.naukawpolsce.pap.pl // Projekt StarWords jest realizowany na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego i finansowany ze środków Narodowego Centrum Nauki w ramach konkursu OPUS 16. Pełen tytuł projektu: „Nowe perspektywy w ocenianiu wczesnego rozwoju językowego u dzieci jedno- i dwujęzycznych: podłużne internetowe badanie metodą raportów rodzicielskich” (2018/31/B/HS6/03916). // fot. https://multilada.pl/projekty/starwords/

(kw)

 

Belgia: Bicie, głodzenie, znęcanie się. Polscy rodzice 12-latki znów przed sądem

Dziewczyna była bita pasem, zamykana w ciasnej komórce na strychu, głodzona i upokarzana. Ojciec 12-latki i jego partnerka zostali skazani na rok więzienia, ale odwołali się od wyroku – poinformował flamandzki dziennik „Het Nieuwsblad”.

Sprawa wyszła na jaw w marcu ubiegłego roku. Dziewczyna opowiedziała wtedy w szkole o sytuacji w domu. 12-latka mieszkała wtedy w położonej niedaleko Brukseli miejscowości Liedekerke z ojcem, jego partnerką oraz przyrodnim rodzeństwem. Ojciec i jego partnerka to Polacy, informują belgijskie media.

Dziewczyna „za karę” musiała w domu godzinami klęczeć i była zamykana w wysokiej na 1,60 m komórce na strychu. W przeciwieństwie do pozostałych dzieci w rodzinie dostawała do jedzenia tylko suchy chleb i musiała chodzić do szkoły piechotą. Regularnie była bita pasem.

Także pracownicy szkoły widzieli, że coś jest nie tak. Głodna 12-latka wykradała kanapki innym dzieciom, a zimą przychodziła do szkoły w nieodpowiednich, lekkich ubraniach. W końcu do mieszkania w Lidekerke weszła policja, a przyrodni brat ofiary potwierdził jej zeznania.

Adwokatka oskarżonych rodziców tłumaczyła, że dziewczyna borykała się z różnymi problemami i rodzice chcieli je rozwiązać karząc dziewczynę. – Teraz moi klienci zrozumieli, że źle postąpili – przyznała prawniczka, cytowana przez „Het Nieuwsblad”.

Sąd pierwszej instancji skazał rodziców na karę 12 miesięcy pozbawienia wolności. Skazani odwołali się od wyroku i chcą, by karę więzienia zamieniono im na prace społeczne. Sąd wypowie się w tej sprawie 23 września, informują belgijskie media.


10.09.2021 Niedziela.BE // fot. Shutterstock, Inc.

(łk)

 

Zostań kibicem Alana! Potrzebujemy Waszej pomocy!

POTRZEBUJEMY WASZEJ POMOCY

ZOSTAŃ KIBICEM ALANA

Alan ma 11 lat i cierpi na rzadką i nieznaną chorobę Metatropic Dysplasia. (ok.40 osób na całym świecie)

Alan potrzebuje pilnie operacji kolan i bioder. Ze względu na rzadkie występowanie choroby operacja musi odbyć się w USA, gdzie Alan był już operowany na górnym odcinku szyjnym kręgosłupa przez dr Mackenize w Wilmington (Delawere). Operacja w 2014r uratowała życie Alanowi, bez niej Alan dziś niebyły między nami... Ten lekarz jest jedyny świecie, który zna na tyle chorobę, aby móc wykonać potrzebne operacje.

Koszt operacji to 104,764 dolarów !!! Operacje będą wykonywane w odstępie tygodnia, po 6 tygodniach w usztywnieniu Alan będzie wymagał trzymiesięcznej rehabilitacji.

Bez operacji Alana czeka WÓZEK INWALIDZKI.

Na dzień dzisiejszy Alan bardzo cierpi na ból kolan, każdego dnia zmaga się z trudnościami życia osoby niepełnosprawnej. Dzięki wcześniejszej rehabilitacji, ale również wsparciu darczyńców Alan pokonuje jednorazowo dystans około 300m. (W przypadku tej choroby to ogromny sukces - po wykonaniu operacji ten stan zostanie utrzymany ) Każdego dnia i nocy Alan nosi gorset, który pomaga mu utrzymać się w dobrej pozycji ale także zapobiega bólowi pleców i postępującej kifoskoliozie, niestety gorset zepsuł się i Alan potrzebuje nowego. Cena to około 10 tys. zł. Alan ma ogromne marzenie - chciałby zostać bramkarzem, ale niestety bez wykonania operacji Alan zostanie jeszcze bardziej niepełnosprawny niż jest w tym momencie .

Jeśli chcesz zostać jego kibicem możesz go wesprzeć:

DOLNOŚLĄSKA FUNDACJA ROZWOJU OCHRONY ZDROWI - www.dolfroz.com/kontakt

Dane do przelewu zagranicznego:

PL 45 1240 1994 1111 0000 2495 6839
Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia, ul. Lotnicza 37, 54-154 Wrocław
Pekao SA Bank Polska Kasa Opieki SA Oddział we Wrocławiu, pl. Powstańców Śląskich 9
SWIFT: PKO PPL PW, IBAN: PL

DOPISEK: SOLANGE
(WAŻNE: Tylko dzięki dopiskowi SOLANGE pieniądze trafią na subkonto Alana)


Aby przekazać 1% w pit w odpowiedniej rubryce należy wpisać numer KRS fundacji 0000050135, a rubryce cel szczegółowy 1% SOLANGE


Więcej informacji znajdziesz tutaj
-> https://www.facebook.com/Alan-i-jego-walka-z-chorob%C4%85-236771781588619/


[język niderlands / nederlands]

WE HEBBEN JULLIE HULP NODIG
Word een supporter van Alan

Alan is 11 jaar en heeft onbekende ziekte Metatropic Dysplasia (40 personen op de hele wereld)

Alan heeft operatie aan knieën en heupen nodig. Dat zijn twee operatie en Total kost is $104,764 als operatie gaat niet door Alan kan niet meer zelfstandig zijn en moet rolstoel gebruiken. Omdat  de ziekte onbekend is in Europe is geen dokter en Alan moet  naar Amerika gaan bij dokter Mackenzie in Wilmington (Delaware) de enige arts ter wereld die de ziekte voldoende kent om de noodzakelijke operaties uit te voeren.

We vragen iedereen om hulp voor onze zoon en we hopen dat de droom van Alan uitkomt en dat hij in de toekomst keeper wordt.   


Hier onder de rekening voor Alan in Poolse fundering: 

DOLNOSLASKA FUNDACJA ROZWOJU OCHRONY ZDROWIA

PL 45 1240 1994 1111 0000 2495 6839
Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia, ul. Lotnicza 37, 54-154 Wrocław
Pekao SA Bank Polska Kasa Opieki SA Oddział we Wrocławiu, pl. Powstańców Śląskich 9
BIC/SWIFT: PKO PPL PW
Mededeling: SOLANGE
(SOLANGE moet bij zijn anders geld gaat niet op rekening van Alan)


10.09.2021 Niedziela.BE & Niedziela.NL // źródło informacji: Paulina Solange

(kmb)

Zostań kibicem Alana! Potrzebujemy Waszej pomocy!

POTRZEBUJEMY WASZEJ POMOCY

ZOSTAŃ KIBICEM ALANA

Alan ma 11 lat i cierpi na rzadką i nieznaną chorobę Metatropic Dysplasia. (ok.40 osób na całym świecie)

Alan potrzebuje pilnie operacji kolan i bioder. Ze względu na rzadkie występowanie choroby operacja musi odbyć się w USA, gdzie Alan był już operowany na górnym odcinku szyjnym kręgosłupa przez dr Mackenize w Wilmington (Delawere). Operacja w 2014r uratowała życie Alanowi, bez niej Alan dziś niebyły między nami... Ten lekarz jest jedyny świecie, który zna na tyle chorobę, aby móc wykonać potrzebne operacje.

Koszt operacji to 104,764 dolarów !!! Operacje będą wykonywane w odstępie tygodnia, po 6 tygodniach w usztywnieniu Alan będzie wymagał trzymiesięcznej rehabilitacji.

Bez operacji Alana czeka WÓZEK INWALIDZKI.

Na dzień dzisiejszy Alan bardzo cierpi na ból kolan, każdego dnia zmaga się z trudnościami życia osoby niepełnosprawnej. Dzięki wcześniejszej rehabilitacji, ale również wsparciu darczyńców Alan pokonuje jednorazowo dystans około 300m. (W przypadku tej choroby to ogromny sukces - po wykonaniu operacji ten stan zostanie utrzymany ) Każdego dnia i nocy Alan nosi gorset, który pomaga mu utrzymać się w dobrej pozycji ale także zapobiega bólowi pleców i postępującej kifoskoliozie, niestety gorset zepsuł się i Alan potrzebuje nowego. Cena to około 10 tys. zł. Alan ma ogromne marzenie - chciałby zostać bramkarzem, ale niestety bez wykonania operacji Alan zostanie jeszcze bardziej niepełnosprawny niż jest w tym momencie .

Jeśli chcesz zostać jego kibicem możesz go wesprzeć:

DOLNOŚLĄSKA FUNDACJA ROZWOJU OCHRONY ZDROWI - www.dolfroz.com/kontakt

Dane do przelewu zagranicznego:

PL 45 1240 1994 1111 0000 2495 6839
Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia, ul. Lotnicza 37, 54-154 Wrocław
Pekao SA Bank Polska Kasa Opieki SA Oddział we Wrocławiu, pl. Powstańców Śląskich 9
SWIFT: PKO PPL PW, IBAN: PL

DOPISEK: SOLANGE
(WAŻNE: Tylko dzięki dopiskowi SOLANGE pieniądze trafią na subkonto Alana)


Aby przekazać 1% w pit w odpowiedniej rubryce należy wpisać numer KRS fundacji 0000050135, a rubryce cel szczegółowy 1% SOLANGE


Więcej informacji znajdziesz tutaj
-> https://www.facebook.com/Alan-i-jego-walka-z-chorob%C4%85-236771781588619/


[język niderlands / nederlands]

WE HEBBEN JULLIE HULP NODIG
Word een supporter van Alan

Alan is 11 jaar en heeft onbekende ziekte Metatropic Dysplasia (40 personen op de hele wereld)

Alan heeft operatie aan knieën en heupen nodig. Dat zijn twee operatie en Total kost is $104,764 als operatie gaat niet door Alan kan niet meer zelfstandig zijn en moet rolstoel gebruiken. Omdat  de ziekte onbekend is in Europe is geen dokter en Alan moet  naar Amerika gaan bij dokter Mackenzie in Wilmington (Delaware) de enige arts ter wereld die de ziekte voldoende kent om de noodzakelijke operaties uit te voeren.

We vragen iedereen om hulp voor onze zoon en we hopen dat de droom van Alan uitkomt en dat hij in de toekomst keeper wordt.   


Hier onder de rekening voor Alan in Poolse fundering: 

DOLNOSLASKA FUNDACJA ROZWOJU OCHRONY ZDROWIA

PL 45 1240 1994 1111 0000 2495 6839
Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia, ul. Lotnicza 37, 54-154 Wrocław
Pekao SA Bank Polska Kasa Opieki SA Oddział we Wrocławiu, pl. Powstańców Śląskich 9
BIC/SWIFT: PKO PPL PW
Mededeling: SOLANGE
(SOLANGE moet bij zijn anders geld gaat niet op rekening van Alan)


10.09.2021 Niedziela.BE & Niedziela.NL // źródło informacji: Paulina Solange

(kmb)

Jak przygotować się na narodziny dziecka? Gotowa lista zakupów

Oczekiwanie przyjścia na świat dziecka, to wyjątkowy czas w życiu przyszłych rodziców. Pojawienie się nowego członka rodziny wiąże się również z intensywnymi przygotowaniami. Podpowiadamy, jak przygotować wyprawkę dla noworodka, aby móc w spokoju cieszyć się radosnymi chwilami i odpowiednio zadbać o małego człowieka.

Zacznij od łóżeczka i wózka

Na rynku mamy obecnie bardzo duży wybór zarówno wózków jak i łóżeczek dla niemowląt. Przed zakupem warto zwrócić uwagę nie tylko na walory wizualne, ale również funkcjonalność akcesoriów. Dla rodziców, którzy planują częste wyjazdy z maleństwem, doskonałym wyborem będzie łóżeczko turystyczne. Po złożeniu zajmuje niewiele miejsca, dlatego można zabrać je ze sobą w każdą podróż. W przypadku wózka, warto zwrócić uwagę na to, czy składa się razem z zamontowaną gondolą. Najlepsze modele obsługiwane są jedną ręką, co zapewni komfort nawet opiekunowi trzymającemu dziecko. Ponadto istotny jest materiał, z którego zostało wykonane poszycie. Nowoczesne tkaniny zapewniają ochronę przed promieniowaniem UV i nie przepuszczają wody. Szczególnie ważne jest też wyposażenie dodatkowe, tj. folia przeciwdeszczowa, okrycie na nóżki czy moskitiera.

Warto ułatwić sobie wykonywanie obowiązków

Może w tym pomóc chociażby przewijak, który zamontujemy na dziecięcym łóżeczku. Dzięki niemu zmiana pieluszki będzie bezpieczna i higieniczna. Podczas wieczornych kąpieli, ważnym elementem wyposażenia jest wanienka. Najprostszą można kupić już za ok. 30 zł. Warto jednak zadbać o to, aby wewnątrz znalazło się specjalnie wyprofilowane siedzisko, które zapobiegnie wyślizgnięciu się maluszka z rąk podczas kąpieli. W sprzedaży dostępne są również antypoślizgowe wkłady do zwykłych wanienek. Można użyć ich później w dużej wannie lub brodziku, z których sami korzystamy.

Fotelik samochodowy

To zakup pozornie prosty, bo producenci podają kategorie wagowe swoich fotelików. Warto jednak pamiętać, że bezpieczeństwo w podróży zapewniają te siedziska, które pozytywnie przeszły testy zderzeniowe. Najlepszym wyborem będą foteliki, których producenci informują o pięciu gwiazdkach zdobytych w testach ADAC. Jest to najwyższa z możliwych ocen. Im mniej gwiazdek, tym większe ryzyko wiąże się z użytkowaniem produktu. Testy wykonywane są dwa razy w roku, a baza nieustannie aktualizowana.

Lista niezbędnych zakupów

Aby ułatwić zaplanowanie zakupów, przygotowaliśmy listę najpotrzebniejszych ubranek, kosmetyków i akcesoriów. Dzięki niej nie zaskoczą nas żadne potrzeby, co pozwoli całą uwagę skupić na nowym członku rodziny.

Łóżeczko i wózek:

- łóżeczko wraz z materacykiem, najlepiej wykonanym z gryki i kokosa,
- wózek głęboki, opcjonalnie z możliwością zamocowania fotelika lub spacerówki.

Higiena:


- płyn do kąpieli przeznaczony dla dzieci od pierwszego dnia życia,
- mydełko dla niemowląt,
- sól fizjologiczna do przemywania oczu,
- pieluszki jednorazowe w rozmiarze 1 i 2,
- środek antyseptyczny w sprayu,
- 3 – 4 opakowania chusteczek nawilżanych,
- maść na odparzenia,
- balsam do ciała dla niemowląt,
- miękka szczoteczka do włosów,
- zaokrąglone nożyczki do paznokci,
- 10 sztuk pieluch tetrowych,
- 2 sztuki pieluch flanelowych,
- proszek lub płyn do prania przeznaczony do niemowlęcych ubrań,
- profilowane patyczki do czyszczenia uszu dla niemowląt,
- aspirator do nosa,
- pudełko gaz jałowych,
- ręcznik z kapturem.

Ubranka (bawełniane):

- 6 sztuk śpioszków,
- body z krótkim i długim rękawem po 5 sztuk,
- dwie czapeczki na spacery, ich grubość zależy od pory roku,
- 3 – 4 pary skarpetek,
- jeśli dziecko urodzi się w chłodnej porze roku, należy zaopatrzyć się w stosowny kombinezon,
- 3 pary spodenek.

Sen:

- dwa komplety pościeli do łóżeczka (wypełnienie plus powłoczki),
- rożek,
- 1 cienki i 1 grubszy kocyk (najlepiej bawełniane).

Żywienie:


- dwie butelki 125 ml ze smoczkiem przeznaczonym dla dzieci w wieku 0+,
- podgrzewacz do butelek,
- szczotka do czyszczenia butelek,
- laktator,
- wkładki laktacyjne (na początku będzie ich potrzeba nawet kilkanaście w ciągu dnia),
- syrop przeciwbólowy / przeciwgorączkowy dla niemowląt,
- lekarstwo na niemowlęce kolki,
- witamina D3 w kroplach.

Pozostałe:

- termometr dedykowany niemowlętom,
- smoczek uspokajający 0+,
- pościel do wózka, grubością dopasowana do pory roku,
- podkłady do przewijania,
- ochraniacze do łóżeczka (jeśli wybraliśmy drewniane),
- elektroniczna niania (opcjonalnie),
- monitor oddechu (opcjonalnie),
- poduszka do karmienia (opcjonalnie).

16.08.2021 Niedziela.BE // Bron: News4Media // fot.: iStock

(es)

 

Jak skompletować wyprawkę szkolną?

Przed uczniami pierwszy dzwonek, a przed rodzicami egzamin z przygotowania swoich pociech do wielkiego powrotu do szkolnych ławek. Jak dobrze skompletować wyprawkę szkolną, by o niczym nie zapomnieć? Mamy gotową listę.

Plecak

To najważniejszy atrybut każdego ucznia. Tu nie warto oszczędzać, bo chodzi przede wszystkim o zdrowie dziecka. Idealnie dobrany plecak szkolny musi dobrze przylegać do pleców, czyli być wyprofilowany i usztywniony z tyłu (koniecznie z wybrzuszeniem na odcinku lędźwiowym). To sprawi, że maluch będzie zachowywał odpowiednią postawę, a jego kręgosłup nie będzie narażony na przeciążenia. Przy zakupie warto zwrócić także uwagę na szerokie i regulowane paski naramiennie plecaka, które nie będą uwierać dziecka. Ważny jest także materiał, z którego został wykonany tornister. Powinien być wytrzymały i wodoodporny. To uchroni książki i zeszyty przed zalaniem w razie napotkania ulewy. Istotna jest również jego waga - plecak powinien być jak najlżejszy, żeby nasze dziecko nie musiało dźwigać dodatkowych kilogramów. Zwróćmy także uwagę na to, czy posiada elementy odblaskowe. Te znacząco poprawią widoczność i bezpieczeństwo malucha na ulicy.

Worek na buty

W większości placówek oświatowych obowiązuje nakaz zmiany obuwia. Te, w których dziecko przyszło do szkoły, zostawia w szatni lub w swojej szafce. Aby je dobrze zabezpieczyć i nie doprowadzić do pobrudzenia innych rzeczy – warto schować je do worka na buty. Najlepiej by wykonany był z materiału, który będzie można łatwo wyczyścić lub po prostu wyprać w pralce, czyli unikajmy zbędnych ozdobników i dodatkowych elementów na jego poszyciu.

Strój sportowy

Na zajęcia wychowania fizycznego najlepiej przygotować dwa komplety stroju sportowego, składające się z koszulki i spodenek. Zwyczajnie po to, by na spokojnie móc je wyprać. Strój musi być przede wszystkim wygodny i z oddychających oraz szybkoschnących materiałów. Przed tym zakupem należy jednak poczekać do pierwszych zajęć organizacyjnych w-f. W niektórych szkołach obowiązują bowiem pewnie kryteria, np. określony kolor ubioru. Dodatkowo nie można zapomnieć o wygodnych, sportowych butach. Te zazwyczaj muszą mieć jasną, niebrudzącą podeszwę po to, by nie zostawiały uporczywych śladów na podłodze hali sportowej. Buty nie mogą być za bardzo dopasowane, gdyż podczas intensywnego ruchu mogą ocierać lub powodować rany.

Śniadaniówka i butelka z filtrem

Aby drugie śniadanie przetrwało w plecaku w nienaruszonym stanie, należy zaopatrzyć smyka w pudełko śniadaniowe. Tzw. lunch boxy oprócz kanapek pomieszczą również dodatkową porcję warzyw czy owoców lub coś słodkiego. Do tego, by chronić środowisko, warto zastanowić się nad zakupem butelki wielokrotnego użytku z filtrem do wody, tak by nie kupować codziennie nowego napoju w plastikowym opakowaniu.

Oprócz tego każdy uczeń powinien posiadać:
piórnik i artykuły piśmiennicze (ołówki, długopisy, gumka, linijka),
zeszyty,
kredki ołówkowe,
farby plakatowe i pędzle,
plastelinę,
nożyczki,
klej,
bloki (rysunkowy, techniczny, z kolorowymi kartkami).

08.08.2201 Niedziela.NL // Bron: News4Media // fot.: iStock

(es)

Badanie: rodzice zbyt wcześnie wprowadzają do diety dzieci soki owocowe, napoje roślinne i mleko krowie

Rodzice zbyt wcześnie wprowadzają do diety swoich dzieci soki owocowe, napoje roślinne i mleko krowie – alarmują eksperci. Aż 61 proc. rodziców niesłusznie podaje dzieciom te same posiłki, które je reszta rodziny – wykazały najnowsze badania.

Z sondażu przeprowadzonego w maju 2021 r. wśród 1940 rodziców dzieci w wieku od 4. do 12. miesięcy wynika, że trzech na czterech rodziców jako bardzo dobrą ocenia swoją wiedzę dotyczącą żywienia dziecka w pierwszym roku życia. Te same badania specjalistów żywienia z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i Fundacji Nutricia ujawniły jednak, że wciąż popełniane są te same błędy żywieniowe.

Badanie wykonano w ramach ogólnopolskiego programu edukacyjnego „1000 pierwszych dni dla zdrowia”. Wykazało ono, że zdecydowana większość opiekunów (82 proc.) uważa, że ich dziecko odżywia się prawidłowo i w odpowiednim czasie nabiera kolejnych umiejętności związanych z akceptacją nowych smaków i dań. Nie jest to jednak prawda.

„Wielu opiekunów pomimo wysokiej oceny swojej wiedzy na temat prawidłowego żywienia niemowląt, nadal popełnia błędy. Rodzice zbyt wcześnie wprowadzają do diety swoich dzieci soki owocowe, napoje roślinne i mleko krowie. Zwłaszcza te ostatnie nie powinny być traktowane jako zamienniki mleka kobiecego czy mleka modyfikowanego” – stwierdza w informacji przekazanej PAP dr hab. n. med. Andrea Horvath z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Sondaż wykazał, że 23 proc. badanych rodziców wprowadziło do diety niemowlęcia mleko krowie. Tymczasem organizatorzy programu edukacyjnego „1000 pierwszych dni dla zdrowia” przekonują, że mleko matki lub mleko modyfikowane stanowi podstawę żywienia dziecka w pierwszym roku życia. Mleko krowie ma nadmiar białka i sodu, a ponadto zwiększa ryzyko niedokrwistości u niemowląt, dlatego rekomenduje się, aby wprowadzić je do diety w formie napoju dopiero po 12. miesiącu życia i to też w kontrolowanych ilościach.

Przed pierwszymi urodzinami można podawać niewielkie ilości mleka krowiego do przygotowania posiłków, np. naleśników, placków czy zabielania zup. Mleko i produkty mleczne to dobre źródło białka i wapnia, dlatego w trakcie rozszerzania diety rekomenduje się wprowadzenie produktów mlecznych, takich jak łagodne sery podpuszczkowe, sery twarogowe czy fermentowane produkty, na przykład kefiry i jogurty naturalne.

Niewłaściwe jest też podawanie napojów roślinnych, które jak wykazały badania otrzymuje 18 proc. niemowląt. Zdaniem specjalistów nie są one odpowiednie dla niemowląt. Jednak 19 proc. badanych rodziców uważa, że mleko roślinne, np. kokosowe lub migdałowe, stanowi cenną alternatywę dla preparatów mlekozastępczych. Tymczasem napoje te mają skład niedostosowany do potrzeb żywieniowych małego dziecka. Nie mogą być zatem traktowane jako zamienniki mleka matki czy mleka modyfikowanego. Często zawierają dodatek cukru i substancje smakowe, mogą być nawet źródłem niebezpiecznych dla małego dziecka zanieczyszczeń.

„Podstawą żywienia niemowlęcia jest mleko mamy lub mleko modyfikowane, a do picia rekomendowana jest woda. Mleko krowie zawiera niskie stężenia żelaza, a także zbyt dużo białka i niektórych składników mineralnych (np. sodu), które w nadmiernej ilości mogą wpłynąć negatywnie na zdrowie dziecka” – zaznacza Karolina Łukaszewicz, dietetyk i ekspertka programu „1000 pierwszych dni dla zdrowia”.

Jej zdaniem warto pamiętać, że w pierwszym roku życia dziecka mleka mamy czy mleka modyfikowanego nie powinno zamieniać się na mleko krowie, owcze, kozie czy napoje roślinne. Ostrzega, że wprowadzenie ich zwiększa ryzyko anemii, bo ich skład nie jest dopasowany do potrzeb rosnącego organizmu dziecka.

Według najnowszych zaleceń wprowadzanie nowych pokarmów do diety dziecka powinno rozpocząć się od warzyw, zwłaszcza tych zielonych (np. brokułów), a następnie można wprowadzać owoce. Nie doceniamy owoców w diecie niemowląt. 19 proc. ankietowanych rodziców nie uważa owoców za cenne źródło witamin, które powinno znajdować się w codziennym menu niemowlęcia.

Warzywa wraz z owocami to jedne z kluczowych składników diety w pierwszych latach życia dziecka i powinny stanowić codzienny element menu. Dostarczają organizmowi wielu witamin, antyoksydantów oraz mikro- i makroelementów (potas, magnez, cynk), a także węglowodanów i błonnika, co czyni je zdrową, smaczną i kolorową przekąską. Warzywa i owoce można podawać w formie musów, przecierów czy małych kawałków. Różnorodność świeżych produktów w diecie jest bardzo ważna – podkreślają organizatorzy programu „1000 pierwszych dni dla zdrowia”.

Błędem natomiast jest podawanie dzieciom w pierwszym roku jego życia soków owocowych, a tak postępuje prawie co czwarty rodzic. Soki te wcale nie są źródłem drogocennych właściwości, nie zastępują surowych owoców. Aż 23 proc. badanych twierdzi, że powinny być one w menu, a 24 proc. ankietowanych przyznaje się do ich regularnego podawania.

Według najnowszych rekomendacji soki owocowe, nawet te świeżo wyciskane, nie mają wartości dodanej. Ich częste picie może natomiast zaburzać łaknienie malucha. Dlatego niemowlęta powinny dostawać owoce w różnej postaci, ale nie w formie soku, który pozbawiony jest cennego błonnika. Od pierwszych miesięcy życia należy uczyć dziecko picia wody i unikać słodkich napojów, które nie dają dziecku korzyści zdrowotnych.

Częstym błędem jest podawanie dzieciom tych samych posiłków, które zjadają dorośli i starsze dzieci. A tak postępuje aż 61 proc. ankietowanych rodziców. Dzieci w okresie 1000 pierwszych dni budują swoje przyszłe preferencje żywieniowe, więc proponowane do jedzenia produkty, powinny być zdrowe, wysokiej jakości i dopasowane do potrzeb rosnącego organizmu. Podawanie produktów z „dorosłego stołu” niesie ze sobą ryzyko zbyt wysokiego udziału w diecie soli, cukru dodanego, tłuszczy trans czy nieprawidłowego przygotowania potraw, niedostosowanych do możliwości wciąż jeszcze rozwijającego się układu pokarmowego niemowlęcia.

„Często słyszymy uspokajające rady naszych babć czy mam, które podkreślają, że niegdyś podawały nam wszystko to, co jedli dorośli i nie miało to żadnych negatywnych konsekwencji. Dziś wiemy jednak, że dziecko i dorosły nie powinni mieć jednakowego menu. Dieta małych dzieci nie powinna zawierać soli czy dodanego cukru. Niemowlęta mają wrażliwy organizm i inne zapotrzebowania na składniki odżywcze i mineralne, więc elementy diety warto dobierać ze szczególną starannością. Ze względu na wyjątkowo delikatny organizm, ważne jest, aby żywność, którą podajemy dzieciom, była wolna od pozostałości pestycydów czy szkodliwych dodatków i spełniała najbardziej rygorystyczne wymagania pod kątem jakości i bezpieczeństwa. Ponieważ często trudno nam to ocenić, warto jest wybierać żywność przeznaczoną dla niemowląt i małych dzieci, której skład i jakość są regulowane prawnie, a stawiane im wymagania są bardziej restrykcyjne niż dla żywności ogólnego spożycia” – przekonuje Karolina Łukaszewicz.

Pierwsze miesiące życia, 1000 pierwszych dni to okres mający fundamentalne znaczenie dla zdrowia dziecka również i w przyszłości. Właściwy sposób odżywiania stanowi profilaktykę wielu chorób dietozależnych, takich jak otyłość, nadciśnienie tętnicze czy cukrzyca typu 2. Dlatego prawidłowe żywienie w czasie, w którym dochodzi do najbardziej intensywnego wzrostu i rozwoju dziecka jest tak kluczowe.

„W początkowym okresie życia dziecka uważnie monitorujemy stan jego zdrowia i obserwujemy kolejne skoki rozwojowe. Z taką samą dbałością powinniśmy kontrolować odpowiednie żywienie dziecka i traktować je jako jeden z kluczowych elementów profilaktyki zdrowotnej, który będzie miał wpływ na całe życie przyszłego dorosłego. Warto szukać wiedzy dotyczącej diety w sprawdzonych, godnych zaufania źródłach, a wszelkie wątpliwości konsultować z pediatrą czy dietetykiem – nawet za pośrednictwem teleporady” – przekonuje dr hab. n. med. Andrea Horvath z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. (PAP)

25.07.2021 Niedziela.BE // źródło: Nauka w Polsce www.naukawpolsce.pap.pl // fot. Shutterstock, Inc.

(sl)

 

Subscribe to this RSS feed