Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgia: To „najbardziej męskie” zawody
Belgia: Minister obrony chce 20 tys. rezerwistów w armii
Polacy są patriotyczni, ale tylko dopóki nic ich to nie kosztuje
Belgia: Policja z Brukseli ukarała w marcu 165 osób konsumujących narkotyki
UE oferuje 18-letnim mieszkańcom Belgii 900 biletów Interrail!
Belgia, Flandria: „To dramat”. Zabraknie pielęgniarek?
Belgia: 5 zabitych, setki godzin opóźnień. Tory śmiertelnie niebezpieczne
Niemcy: Modernizacja trasy kolejowej Berlin-Szczecin znów opóźniona!
Belgia: Zaprzysiężono burmistrza Saint-Josse-ten-Noode
Słowo dnia: Paus

Ten Belg zarabia 100,000 zł DZIENNIE

Gdyby chciał, co tydzień mógłby sobie kupić kilka mercedesów. Belg Paul Bulcke, szef międzynarodowego koncernu spożywczego Nestlé, nie może narzekać na zarobki.

W 2014 r. Bulcke w koncernie z siedzibą w Szwajcarii zarobił 9,320,000 franków szwajcarskich, czyli ok. 8,7 mln euro. Przeliczając na złotówki jest to około 36 mln złotych w ciągu roku, a więc ok. 3 mln zł miesięcznie lub – co pewnie jeszcze bardziej przemawia do wyobraźni – około 100,000 zł dziennie.

Są to kwoty brutto, ale nawet przy założeniu, że znaczną część tej sumy pochłoną podatki, Bulcke raczej nie żyje w ubóstwie.

Co ciekawe, jedynie około jedną czwartą tej kwoty (2,5 mln franków szwajcarskich) stanowi wynagrodzenie podstawowe. Resztę stanowią wszelkiego rodzaju bonusy, informuje dziennik „Het Belang van Limburg”.

Nawet w nie najbiedniejszej przecież Szwajcarii zarobki 61-letniego menadżera robią wrażenie. Bulcke, kierujący koncernem Nestlé od kwietnia 2008 r., uchodzi za jednego z najlepiej opłacanych szefów firm w tym kraju.

Urodzony w Roeseldare w północno-wschodniej część Belgii Bulcke z Nestlé związany jest prawie od początku zawodowej kariery. W firmie pracuje już 36 lat, a w zajściu tak wysoko w międzynarodowym koncernie pomogła mu pewnie również znajomość wielu języków. Paul Bulcke mówi po niderlandzku, francusku, angielsku, niemiecku, hiszpańsku i portugalsku.  


28.02.2015 ŁK Niedziela.BE

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież