Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgia: Wylecieli, ale bagaże zostały… Problem na brukselskim lotnisku
Polskie F-35A nazwane. Ale będą latały bez szachownicy
Belgia: Zaginęła 30 lat temu. Teraz aresztowano jej… 78-letniego męża
Polska: Majówka 2024 Poradnik: pogoda, sklepy, ceny paliw
Belgia: Sesja ślubna w... supermarkecie?! „Tutaj się poznaliśmy”
Polska: Moneta na wycieraczce. To nie musi być przypadek, to może być ostrzeżenie
Słowa dnia: Hoe gaat het?
Polska: Uniowstąpienie. To już 20 lat. Polska świętuje akcesję do Unii Europejskiej
Już w środę bezpłatny wstęp do prawie 30 belgijskich zamków!
Rozległy pożar w centrum Brukseli! „Ludzi ratowały z dachu helikoptery”
Redakcja

Redakcja

Koronawirus: Na Politechnice Warszawskiej trwają prace nad polską szczepionką przeciw COVID-19

Zespół z Politechniki Warszawskiej (PW) pracuje nad szczepionką biotechnologiczną przeciw COVID-19. Naukowcy są gotowi, by ich produkt testowany był na zwierzętach. Do kolejnego etapu badań potrzebny jest im partner - firma farmaceutyczna – oraz finansowanie.

"Jesteśmy biotechnologami, więc zaraz po tym, kiedy pojawił się problem z nowym wirusem - wczesną wiosną ubiegłego roku - ruszyliśmy z pracami nad szczepionką. Firmy farmaceutyczne wydały na swoje szczepionki setki milionów dolarów. My mieliśmy mniejsze środki - od rektora Politechniki Warszawskiej - więc nasze prace siłą rzeczy trwały trochę dłużej" - mówi w rozmowie z PAP prof. Tomasz Ciach z Wydziału Inżynierii Chemicznej Politechniki Warszawskiej. I dziękuje rektorowi za finansowanie badań.

Prof. Ciach to kierownik pracującego nad szczepionką zespołu naukowców z Politechniki Warszawskiej i innych uczelni oraz instytucji zajmujących się badaniami genetycznymi.

Naukowcy produkują oczyszczone białko tzw. kolca koronawirusa. W reakcji na pojawienie się tego białka organizm powinien wytworzyć odpowiedź immunologiczną. Do tego białka należy dodać kolejny ważny składnik szczepionki tzw. adjuwant - wzmacniacz reakcji immunologicznej - żeby szczepionka była gotowa do badań na zwierzętach.

"O ile badania na zwierzętach uda się na PW przeprowadzić, bo są na to dodatkowe środki, o tyle do kolejnych etapów badań potrzebujemy partnera - firmę farmaceutyczną, która wspomoże nas wiedzą i doświadczeniem w zakresie formulacji szczepionek" - mówi naukowiec. Jeśli prace się powiodą i szczepionka okaże się skuteczna i bezpieczna, można będzie przejść do testów na ludziach.

"Zaprojektowaliśmy szczepionkę tak, by można było ją masowo produkować. Również przechowywanie nie powinno nastręczać problemów - wystarczy do tego zwykła lodówka" - wyjaśnia prof. Ciach.

Pytany, czy prace nad polską szczepionką teraz, kiedy na rynku pojawiają się już kolejne szczepionki przeciw COVID-19, nie jest już jedynie sztuką dla sztuki, zaprzecza. "Wciąż jest jeszcze na rynku miejsce na nowe szczepionki" - uważa prof. Ciach. Zwraca uwagę, że dostęp do produkowanych zagranicą szczepionek nie jest zagwarantowany. Część Azji, czy Afryka wciąż na dostęp do szczepień nie może liczyć, więc ciągle problem ten nie jest rozwiązany.

Kolejnym argumentem przemawiającym za własną technologią produkcji szczepionek, jest według prof. Ciacha to, że nie wiadomo, na jak długo będą dawały odporność obecne szczepionki przeciw COVID-19. Może się okazać, że szczepienia - podobnie jak choćby w przypadku grypy - trzeba będzie co jaki czas ponawiać. A stały dostęp do własnej szczepionki będzie wtedy ogromnym zabezpieczeniem i oszczędnością.

Naukowiec dodaje, że sprzęt, wiedza i umiejętności zdobyte w ramach realizacji tego projektu przydadzą się, kiedy pojawi się zapotrzebowanie na nowe szczepionki – choćby, jeśli nadejdzie jakaś nowa pandemia. "A niestety obawiam się, że nowe patogeny będą nękały ludzi regularnie, dlatego, że obecny model produkcji żywności oparty jest na dużych fermach hodowlanych, gdzie różne gatunki zwierząt trzymane są razem na małej powierzchni. Dlatego Europa, jeśli chce być bezpieczna, musi mieć wiele laboratoriów zdolnych do szybkiego opracowania i produkcji szczepionek" - uważa badacz.

Warszawski zespół pracuje nad tzw. szczepionką białkową. Oznacza to, że do organizmu - aby wywołać odpowiedź układu odpornoścowego - dostarcza się białka charakterystyczne dla danego patogenu. "Stworzyliśmy cztery szczepy modyfikowanych genetycznie bakterii E. coli, które wytwarzają fragmenty białek charakterystycznych dla SARS-CoV-2 - tzw. kolców, tworzących +koronę+ wirusa. Do opracowania szczepionki wirus nie był potrzebny - bazowaliśmy na opracowaniach jego kodu genetycznego i staraliśmy się wybrać fragmenty, które najwolniej mutują" - streszcza rozmówca PAP.

"Produkowane przez nas białka kolca wirusa mogą też znaleźć zastosowanie w produkcji testów na obecność przeciwciał przeciw wirusowi COVID-19 we krwi" - dodaje.

Naukowiec przypomina, że bakterie E. coli - wykorzystywane w produkcji białek kolca - są obecne w układzie pokarmowym człowieka i jest to organizm modelowy - świetnie poznany przez naukowców. Na całym świecie bakterie te są stosowane jako małe bioreaktory - żywa maszynka do wytwarzania z góry zaprogramowanych białek. Bakterii E. coli używa się choćby do produkcji insuliny, innych hormonów, czy leków białkowych. Wyprodukowane przez bakterie zaprogramowane białka starannie się oddziela od wszystkich innych substancji, dzięki czemu nie ma ryzyka, że do organizmu dostarczy się jakieś niepożądane związki.

Jeśli do wyizolowanych białek kolca koronawirusa dodamy tzw. adjuwant - np. sole glinu czy skwalen (zawarty między innymi w tłuszczu wątroby rekina) - podstawa szczepionki będzie w dużej mierze gotowa. Naukowcy z PW chcą wkrótce rozpocząć testy nad skutecznością i bezpieczeństwem takiego rozwiązania.

Równolegle jednak polski zespół będzie rozwijał pomysł na tzw. nanoszczepionkę tak, aby adjuwant nie był konieczny. "W dalszej części badań chcemy przygotować nanocząsteczkę z tlenku żelaza, którą udekorujemy tymi białkami kolca" - mówi prof. Ciach. Naukowcy stworzą niejako makietę koronawirusa - nanocząstkę o średnicy 100 nm, która z grubsza rzecz biorąc będzie wyglądać jak koronawirus. Będzie miała białkowe kolce, ale jej wnętrze nie będzie już zawierało substancji organicznych. "Taka nanocząstka w żaden sposób nie będzie mogła być w organizmie namnożona - jak wirus - bo nie będzie zawierać żadnego kodu genetycznego" - zaznacza naukowiec.

Dodaje, że tlenek żelaza, który naukowcy obudują białkowymi kolcami, to dobrze przebadana i łatwo rozpadająca się w organizmie substancja (stosowana choćby przy niedoborach żelaza). Badacze liczą, że taka "żelazna makieta" wirusa sprawniej wzbudzi reakcję odpornościową organizmu niż białko w połączeniu z adjuwantem.

"Podsumowując: w naszych badaniach wybraliśmy i stworzyliśmy kod genetyczny fragmentów kolców koronawirusa. Wprowadziliśmy go do bakterii, które produkują białka kolca. Białka te już same w sobie mogą - w połączeniu z adjuwantem - stanowić podstawę do produkcji szczepionki. My jednak będziemy też prowadzić badania dalej tak, by otrzymać szczepionkę nanotechnologiczną, makietę wirusa, przy której adjuwant nie będzie już potrzebny" - tłumaczy naukowiec.

"Polscy naukowcy często nie podejmują wyzwań takich, jak badania nad nowym lekiem, czy szczepionką, ponieważ ze względu na skromne środki, jakimi dysponują, nie mają co się ścigać z dużymi firmami" - mówi badacz. I dodaje: "proces komercjalizacji rozwiązań opracowanych na uczelniach jest bardzo trudny, jednak samo publikowanie prac naukowych to za mało. Wynalazek, czy odkrycie jest jak obietnica rozwiązania jakiegoś problemu, trzeba starać się spełniać swoje obietnice. Chciałbym zrobić coś, co pomoże chorym. Podczas pandemii straciłem wiele bliskich mi osób."

 


14.02.2021 Niedziela.BE // źródło: Nauka w Polsce www.naukawpolsce.pap.pl // autor: Ludwika Tomala // fot. Shutterstock, Inc.

(kmb)

 

Belgia: Finansowe wsparcie od rządu dla kolei. „Duże straty w trakcie pandemii”.

Belgijski rząd federalny zarezerwował w tym roku około 163 mln euro na pomoc dla spółek kolejowych NMBS oraz Infrabel – poinformował flamandzki portal vrt.be.  

Większość tych pieniędzy (148 mln euro) trafi do NMBS, a więc głównego państwowego przewoźnika kolejowego (NMBS to odpowiednik polskiego PKP). Pozostała część tej kwoty to wsparcie dla Infrabel, spółki odpowiedzialnej za utrzymanie infrastruktury kolejowej.  

W trakcie pandemii przychody spółek kolejowych znacznie spadły. Liczba osób podróżujących pociągami, a co za tym idzie wpływy z biletów, zmalały.

Trudno się dziwić: rządzący od miesięcy apelują o to, by rzadziej wychodzić z domu i podróżować tylko wtedy, kiedy to naprawdę konieczne. Także praca zdalna oraz zamknięcie szkół i uniwersytetów przełożyły się na zmniejszenie liczby pasażerów. Jednocześnie rząd zlecił NMBS i Infrabel, by w trakcie pandemii nie ograniczały liczby połączeń i przeprowadzanych remontów.

W efekcie koszty NMBS i Infrabel pozostały na poziomie sprzed pandemii, a wpływy wyraźnie zmalały. Państwowa rekompensata ma pomóc obu spółkom w przetrwaniu trudnego okresu. Podobną pomoc NMBS i Infrabel dostały w ubiegłym roku. Wówczas rząd federalny przeznaczył na ten cel 310 mln euro.


14.02.2021 Niedziela.BE // fot. Shutterstock, Inc.  

(łk)


Belgia, koronawirus: Mniej zakażonych seniorów. Efekt szczepień?

- Liczba nowych zakażeń koronawirusem wśród osób w wieku 80-89 lat spadła o 25%, a wśród osób w wieku powyżej 90 lat o 35% - powiedział Steven Van Gucht, wirusolog z Państwowego Instytutu Zdrowia Sciensano.

Już od kilkunastu dni liczby zachorowań, zgonów i nowych zakażeń utrzymują się w Belgii na dosyć stabilnym poziomie. W niektórych grupach wiekowych, na przykład wśród osób starszych, odnotowano zaś wyraźny spadek liczby nowych zakażeń.

Niektórzy eksperci łączą ten fakt z rosnącym odsetkiem zaszczepionych seniorów. Według Van Guchta zachować należy ostrożność, jeśli chodzi o wyciąganie takich wniosków.

- Obecnie około 17% seniorów w wieku co najmniej 80 lat dostało pierwszą dawkę szczepionki, a 11% drugą dawkę. Z ocenianiem skutków szczepień powinniśmy poczekać jeszcze kilka tygodni, do czasu, gdy więcej mieszkańców domów spokojnej starości dostanie drugie dawki – powiedział Van Gucht.

- Poza tym w niektórych domach spokojnej starości nadal nie rozpoczęto szczepień, bo mieliśmy tam do czynienia z aktywnymi ogniskami zakażeń – dodał ekspert Sciensano, cytowany przez flamandzki portal vrt.be.   

Van Gucht poinformował też, że w pierwszym tygodniu lutego około jedną trzecią nowych zakażeń w Belgii stanowiły zakażenia tzw. brytyjską mutacją wirusa. Niespełna 5% stanowiły zakażenia tzw. odmianą południowoafrykańską.


14.02.2021 Niedziela.BE // fot. Shutterstock, Inc.  

(łk)

Belgia: Zakaz podróży zagranicznych wydłużony do 1 kwietnia!

Belgijski Komitet Konsultacyjny podjął decyzję o wydłużeniu zakazu odbywania podroży zagranicznych do dnia 1 kwietnia. 

W dniu 22 stycznia Komitet Konsultacyjny podjął decyzję o wprowadzeniu zakazu odbywania zagranicznych podróży w okresie od 27 stycznia do 1 marca. Teraz podjęto decyzję o wydłużeniu tego obostrzenia do dnia 1 kwietnia. Informację tę potwierdziło biuro minister spraw wewnętrznych, Annelies Verlinden.

Na stronie belgijskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych wciąż widnieje informacja o tym, że obostrzenie obowiązuje do dnia 1 marca, ale prawdodpobnie niedługo strona zostanie zaktualizowana.  Z tej okazji przypominamy 6 wyjątków od tej reguły:

  1. Możliwe jest odbywanie podróży biznesowych.

  2. Osoby, które mieszkają w regionach przygranicznych i przekraczają granicę w celu dojazdu do pracy, również mogą podróżować bez konieczności odbywania kwarantanny, ale maksymalnie za granicą mogą przebywać przez 48 godzin.

  3. „Powody humanitarne” są uzasadnieniem podróży, czyli np. granicę przekroczyć mogą opiekuni osób starszych, nieletnich bądź niepełnosprawnych, możliwe jest też odwiedzenie krewnych znajdujących się na oddziałach paliatywnych. Poza tym możliwe są inne podróże związane z leczeniem, dostępem do lekarzy bądź opieki zdrowotnej.

  4. Podróżować mogą uczniowie, studenci, badacze oraz stażyści, ale tylko wówczas, jeśli jest to związane z ich nauką, badaniami bądź stażem.

  5. Powody rodzinne: osoby będąc w długotrwałych związkach wciąż będą miały prawo przekroczyć granicę, aby zjednoczyć się z partnerem, podobnie jak rozwiedzeni rodzice, którzy współdzielą opiekę nad dzieckiem. Podróż jest możliwa także w przypadku pogrzebu bądź ślubu członka rodziny.

  6. Inne powody: możliwe są podróże wynikające ze zobowiązań prawnych, konieczności nagłych napraw (które są konieczne dla zachowania bezpieczeństwa) bądź opieki nad zwierzętami, a także przeprowadzki.



11.02.2021 Niedziela.BE // fot. Shutterstock, Inc.

(kk)

Subscribe to this RSS feed