Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
„Szczepionki uratowały życie liczbie prawie 500 000 Europejczyków”!
Polska: Prawie 200 szkodliwych aplikacji do usunięcia. Mogą przechwytywać dane z telefonu
Przydatne skróty: z.o.z.
Herbata z cytryną. Pomaga czy szkodzi?
Belgia: Planował zamach na ministra zdrowia? Policja przesłuchała mieszkańca Torhout
Polska: Praca na czarno. Nie będzie kary, jak pracownik doniesie na szefa
Belgia: 30% niezaszczepionych na koronawirusa „rozważa szczepienie”
Odszedł pisarz i publicysta Aleksander Rowiński
Belgia, Flandria: Prawie 50 mld euro! Tyle w ubiegłym roku wydał rząd Flandrii
Polska: 3 osoby zatrzymane w związku z podejrzeniem nielegalnego zdobycia paszportów covidowych

Ciepłe myśli na belgijską niedzielę: Jak nie złamać języka? (cz.128)

Ciepłe myśli na belgijską niedzielę: Jak nie złamać języka? (cz.128) Fot. Shutterstock, Inc.

Ciepłe myśli na belgijską niedzielę, czyli cykliczne spotkania przy porannej kawie

Agnieszka Steur

Jak nie złamać języka?
Uwaga! Przeczytanie tego tekstu może grozić połamaniem języka!

Już kilka tygodni temu chciałam do naszej porannej kawy napisać tekst o języku polskim. Wciąż pojawiały się inspirujące tematy a ten leksykalny odsuwałam w czasie. Dzisiaj nie mogę już dłużej tego robić, szczególnie gdy wezmę pod uwagę święto, które dziś obchodzimy. Mówię o Międzynarodowym Dniu Łamańców Językowych. Jest to jeden z najprzyjemniejszych i najzabawniejszych aspektów chyba każdego języka. Któż nie usiłował nauczyć obcokrajowca powiedzieć „w Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie”? Lub sam nie łamał języka na zdaniach typu: „stół z powyłamywanymi nogami”, „w czasie suszy szosa sucha”, „czy tata czyta cytaty Tacyta”?

Każdy język ma swoje łamańce językowe i dzisiejszy dzień jest wspaniałą okazją, by kilka z nich przybliżyć. Przytoczę tylko parę, ponieważ dziś chcę jak najwięcej uwagi pisać o języku polskim.

W języku angielskim moim ulubionym łamańcem jest „Supercalifragilisticexpialidocious”, który znany jest głównie dzięki filmowi „Mary Poppins”. Słowo to można przetłumaczyć jako: „zadośćuczynienie za bycie wykształconym przez delikatne piękno”.

Link: TUTAJ.

Innym trudnym do wypowiedzenia zdaniem w języku angielskim jest:
„I have a sieve full of sifted thistles and a sieve full unsifted thistle, because I am a thistle sifter.” (Mam sito pełne przesianych ostów i sito pełne nieprzesianych ostów, bo jestem przesiewaczem ostów.)

W języku niderlandzkim jednym z popularniejszych łamańców językowych jest:
Achthonderdachtentachtig 's-Gravenhaagse gereedschapschuurtjes. (Osiemset osiemdziesiąt osiem szop na narzędzia w Hadze.)

W języku francuskim ludzie łamią sobie języki na: Un chasseur sachant chasser doit savoir chasser sans son chien. ("Myśliwy, który umie polować, musi wiedzieć, jak polować bez swojego psa.")

A po polsku? Och tak! W naszej ojczystej mowie nie brakują takich łamańców. Wspominałam już kilka, ale jest ich znacznie więcej. Na przykład:

Czy trzy cytrzystki grają na cytrze? Czy jedna płacze, a druga łzy trze?
I cóż, że ze Szwecji?
Jam jest poczmistrz z Tczewa.
Jola lojalna, Jola nielojalna, Jola lojalna, lojalna Jola.
Król Karol kupił królowej Karolinie korale koloru koralowego.
Szedł Sasza suchą szosą susząc szorty.
Skarykaturalizowany prestidigitator.

Z łamańców językowych można również tworzyć poezję. Bardzo lubię twórczość Małgorzaty Strzałkowskiej, która jest autorką książek dla dzieci, ale jej specjalnością są wiersze, które równocześnie są łamańcami językowymi. Przytoczę tylko trzy, ale autorka napisała ich znacznie więcej.

„Muszka”
Mała muszka spod Łopuszki
chciała mieć różowe nóżki,
różdżką nóżki czarowała,
lecz wciąż nóżki czarne miała.
– Po cóż czary, moja muszko?
Ruszże móżdżkiem, a nie różdżką!
Wyrzuć wreszcie różdżkę wróżki
i unurzaj w różu nóżki!

„Trznadle”
W krzakach rzekł do trznadla trznadel:
– Możesz mi pożyczyć szpadel?
Muszę nim przetrzebić chaszcze,
bo w nich straszą straszne paszcze.
Odrzekł na to drugi trznadel:
– Niepotrzebny, trznadlu, szpadel!
Gdy wytrzeszczysz oczy w chaszczach,
z krzykiem pierzchnie każda paszcza!

„Szczeniak”
W gąszczu szczawiu we Wrzeszczu
klaszczą kleszcze na deszczu,
szczeka szczeniak w Szczuczynie,
szepcze szczygieł w szczelinie,
piszczy pszczoła pod Pszczyną,
świszcze świerszcz pod leszczyną,
a trzy pliszki i liszka
taszczą płaszcze w Szypliszkach.

Na koniec naszego dzisiejszego kawowego spotkania dodam jeszcze, że w języku polskim nawet imię i nazwisko może być łamańcem językowym. Najpopularniejszym jest oczywiście Grzegorz Brzęczyszczykiwicz. Przeszukując Internet odnalazłam następującą informację na temat owego Grzegorza: „Grzegorz Brzęczyszczykiewicz, Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody. Urodzony w Chrząszczyżewoszycach, powiat Łękołody, zmarły w Mszczonowieścicach, gmina Grzmiszczosławice, powiat Trzcinogrzechotnikowo. Za życia przyjaźnił się z niejakim Szczepanem Brzęczyszczewskim, z którym wspólnie mieszkał w Mszczonowieścicach. Jest wujkiem Jakuba Błaszczykowskiego”.

Link: TUTAJ.


Widzimy się za tydzień... przy porannej kawie. 

Agnieszka


14.11.2021 Niedziela.BE // fot. Shuttetstock, Inc.

(as)

 

Last modified onniedziela, 14 listopad 2021 18:11

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież