Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgia: Inflacja - są już dane z maja
Obywatel Belgii został aresztowany w Republice Środkowoafrykańskiej
Premier Belgii: „Zawsze wybiorę Belgię przed Europą”
Jakość wody w belgijskich kąpieliskach wśród najlepszych w Europie
Belgia: W galerii w Brukseli skonfiskowano kilka tysięcy nielegalnych produktów
Niemcy: Belg, Vincent Kompany, trenerem Bayern Monachium!
Belgia, Flandria: Skrajna prawica wygra wybory?
Przeciętny mieszkaniec Belgii pozostaje u tego samego pracodawcy 11 lat
Belgia: Codziennie truskawki - co na to dietetyk?
Belgia: Bruksela walczy z ubóstwem menstruacyjnym w szkołach

Zamach w Muzeum Żydowskim w Brukseli

Trzy ofiary śmiertelne i jedna osoba ranna w stanie krytycznym – sobotni (24.05) zamach w Muzeum Żydowskim w Brukseli wytrząsnął Belgią.

Dwie z trzech ofiar śmiertelnych to turyści z Izraela, trzecią jest pracownica muzeum, Francuzka – poinformował w niedzielę (25.05) flamandzki dziennik de Standaard. Inny pracownik muzeum, Belg, został ciężko ranny i w stanie krytycznym odwieziono go do szpitala.

Wydawało się, że w ten weekend Belgia żyć będzie wyłącznie potrójnymi wyborami (federalnymi, regionalnymi i europejskimi – LINK), jednak dramatyczne wydarzenia z soboty pokrzyżowały politykom i wyborcom te plany.

W sobotę 24 maja około godziny 15,50 nieznany sprawca wszedł do Muzeum Żydowskiego w Brukseli i oddał ogień do znajdujących się tam osób. Następnie opuścił budynek i udał się w kierunku ulicy Hoogstraat (dzielnica Marollenwijk). Cała akcja zajęła mu około pół minuty, a sprawca działał bardzo profesjonalnie. Strzelał najprawdopodobniej z kałasznikowa.

W dzień po tym zdarzeniu policji nadal nie udało się go ująć.

Belgijskie służby mają nagrania z kamer, na których częściowo widać zamachowca. To średniego wzrostu mężczyzna, dosyć atletycznie zbudowany. Nagranie z kamery w muzeum obejrzymy m.in. TUTAJ

Wszystkie osoby, mające jakiekolwiek informacje, mogące pomóc  w ujęciu sprawcy, proszone są o dzwonienie pod nr tel. 0800-30-300. Policja gwarantuje anonimowość. 

Policja wzmocniła ochronę innych placówek żydowskich w Belgii, jak również miejsc, związanych ze społecznością żydowską, poinformowały media. 

Sprawca nie zostawił żadnego listu, a do zamachu nie przyznała się (stan na 25.05) żadna z organizacji terrorystycznych.

W związku z niedzielnymi wyborami w sobotę wieczorem odbyć miała się debata liderów sześciu największych belgijskich partii. Ze względu na tragedię w Brukseli debatę odwołano.

Według belgijskich polityków i dziennikarzy to prawie pewne, że zamach podyktowany był względami ideologicznymi i miał antysemicki charakter. Uważa tak też prezydent Francji Hollande, który w niedzielę rozmawiał telefonicznie z premierem Belgii Elio Di Rupo.

Di Rupo skontaktował się również z premierem Izraela, Banjaminem Netanyahou. Di Rupo „wyraził w imieniu rządu belgijskiego głębokie wyrazy współczucia dla społeczeństwa izraelskiego”, napisano w rządowym oświadczeniu.

Premier Netanyahu, komentując zdarzenie w Brukseli, nie przebierał w słowach.

- Morderstwo odwiedzających Muzeum Żydowskie w Brukseli jest rezultatem nieprzerwanej nagonki na Żydów i ich państwo. W Europie nadal słucha się oszczerstw i kłamstw wymierzonych w Izrael. (...) Naszą reakcją na tę hipokryzję będzie ciągłe mówienie prawdy i nieprzerwana walka z terrorem – powiedział szef izraelskiego rządu.

Również papież Franciszek, przebywający akurat z pielgrzymką w Izraelu, wyraził swój „głęboki smutek” dla ofiar strzelaniny. Papież podkreślił, że na świecie nie powinno być miejsca dla antysemityzmu.

Dla władz i pracowników muzeum 24 maja 2014 r. to czarny dzień w historii tej placówki . Dyrekcja muzeum napisała w oświadczeniu o „olbrzymiej tragedii dla tej instytucji”.

„To, co wydarzyło się w sobotę, wywołało u nas prawdziwą falę szoku. Na tym etapie nie mamy jeszcze informacji na temat motywów sprawcy tego odrażającego czynu. To prawdziwa tragedia dla naszej instytucji. Odczuwamy smutek i odrazę. Memy pełne zaufanie do policji i wymiaru sprawiedliwości i wierzymy, że ujmą sprawcę oraz wyjaśnią okoliczności tragedii”, napisała w specjalnym oświadczeniu dyrekcja muzeum.

- To muzeum, placówka kulturalna. To otwarta przestrzeń, nie licząc kamer prawie że pozbawiona ochrony. Nie chciałem robić z muzeum twierdzy. I nigdy nam nie grożono. Nigdy, nigdy, nigdy – powiedział holenderskiemu dziennikowi de Volkskrant dyrektor placówki Philippe Blondin.

W niedzielę po południu przy budynku sądu Justitiepaleis w Brukseli zgromadziło się około 500,-1,000 osób, by wyrazić solidarność z rodzinami ofiar zamachu. W trakcie demonstracji zapalono znicze, a pamięci zamordowanych poświęcono minutę ciszy.

 


26-05-2014 Ł.K., Niedziela.BE // Joods Museum van België (Musée Juif de Belgique) http://www.mjb-jmb.org/

 

Jechał 217 km/h. Sąd: nie ukarzemy go

Mężczyzna, który – według belgijskiej policji – jechał samochodem z prędkością 217 km/h został przez belgijski sąd uniewinniony – poinformował w sobotę (5.04) m.in. portal deredactie.be.

Do zdarzenia doszło około rok temu na autostradzie A19 w regionie Westhoek. Policjanci zauważyli bardzo szybko jadący pojazd i za nim ruszyli.

Początkowo funkcjonariusze twierdzili, że musieli jechać 234 km/h, by dotrzymać pędzącemu piratowi drogowemu kroku. Później, uwzględniając granicę błędu, policjanci twierdzili, że jechali z prędkością 217 km/h. I to właśnie taką prędkość zapisali w notatce, opisującej ten incydent.

W trakcie procesu okazało się, że policjanci popełnili błędy wypisując mandat. Jak informuje portal deredactie.be, adwokat oskarżonego mężczyzny wskazał na fakt, że w notatce z wydarzenia nigdzie wyraźnie nie zaznaczono, czy prędkość 217 km/h była prędkością radiowozu czy samochodu jego klienta.

Poza tym adwokat wskazał na pewne techniczne mankamenty radiowozu, które – w jego opinii – mogły przełożyć się na to, że prędkościomierz radiowozu nie wskazywał poprawnej szybkości pojazdu. Sędzia przychylił się do argumentów adwokata wielbiciela szybkiej jazdy i go uniewinnił.

Okazuje się więc, że jeśli ma się w Belgii dobrego adwokata i trafi się na niechlujnych policjantów, to i jazda z prędkością 217 km/h może ujść płazem…

 

Ł.K., Niedziela.NL

  • Published in Belgia
Subscribe to this RSS feed