Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Flandria: Tylko 25% studentów kończy studia licencjackie w ciągu 3 lat!
Belgia, praca: Średnio prawie 50 euro na godzinę!
Polska: To strzał w kolano? To zrobi Trzaskowski, jeśli wygra wybory
Belgia: Tylko 4 na 10 pracowników wykorzystuje dni szkoleniowe
Belgia, praca: 322 tys. bezrobotnych. To dużo?
Belgia, Bruksela: Liczba wtargnięć na tory metra coraz wyższa!
Belgia: Najwyższe od lat ceny wołowiny!
Niemcy: Coraz więcej przestępstw seksualnych popełnianych przez młodych
Belgia: Zlecał ataki z więzienia. Spędzi tam dodatkowych 7 lat
Słowo dnia: Koeien

Rozczarowanie! Belgia rozpoczęła ME od porażki

Rozczarowanie! Belgia rozpoczęła ME od porażki fot. Evan Lorne / Shutterstock.com

Włosi sprowadzili nas na ziemię, napisał dziennikarz „Het Laatste Nieuws” po pierwszym meczu Belgów na piłkarskich Mistrzostwach Europy. Czerwone Diabły rozpoczęły turniej od rozczarowującej przegranej z Włochami 0-2.

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego wielu kibiców i ekspertów piłkarskich – nie tylko w Belgii – widziało w podopiecznych Marca Wilmotsa jednego z faworytów do tytułu (pisaliśmy o tym m.in. TUTAJ). Być może wielu z nich po poniedziałkowym wieczorze zmieniło zdanie.

Belgowie zagrali zachowawczo, bez pasji i ze strachem w oczach, szczególnie w pierwszej połowie, a jedna z ich największych gwiazd – Kevin de Bruyne – psuł piłkę za piłką. Włosi jak to Włosi, zamurowali dostęp do własnej bramki, a kiedy w osłabionej kontuzjami belgijskiej obronie zauważyli dziurę, od razu to wykorzystali. W 32. minucie Leonardo Bonnuci z połowy boiska posłał uszytą na miarę piłkę do wbiegającego w pole karne Emanuela Giaccheriniego, a ten w fenomenalny sposób opanował futbolówkę i z bliska pokonał Thibauta Courtoisa. 1-0 dla Włoch, panika w Belgii.

W drugiej połowie Czerwone Diabły atakowały trochę śmielej, ale równie nieskutecznie, co w pierwszej. Kiedy De Bruyne’owi w końcu udało się posłać celne podanie, Romelu Lukaku wystraszył się Buffona i przerzucił futbolówkę nad poprzeczką. Także Origi, który wszedł w miejsce Lukaku, zmarnował dogodną okazję i przestrzelił.

Gdy wydawało się, że podobnie jak wiele innych potyczek tych mistrzostw, spotkanie zakończy się minimalnym zwycięstwem, w doliczonym czasie gry Włosi przeprowadzili kontrę jak z podręcznika i Graziano Pelle ładnym wolejem dobił belgijskich kibiców (i piłkarzy). 0-2, wszelkie marzenia Belgów o choćby punkcie na początek turnieju prysły.

Nie o mistrzostwie, ale o zagwarantowaniu sobie awansu do fazy pucharowej – o tym muszą teraz myśleć Hazard, Vertonghen i De Bruyne. W drugim meczu tej grupy Szwecja zremisowała z Irlandią 1-1 i to Belgia zajmuje teraz ostatnie miejsce w grupie E. Szansę na rehabilitację podopieczni Wilmotsa będą mieli w sobotę 18 czerwca (mecz z Irlandią) i we wtorek 22 czerwca (mecz ze Szwecją).

Kibicujący masowo Belgom Holendrzy, wielcy nieobecni turnieju we Francji, pocieszają sąsiadów z północy i przypominają, że kiedy w 1988 roku zdobyli tytuł Mistrza Starego Kontynentu, również zaczęli turniej od porażki. Belgijskim kibicom w poniedziałkowy wieczór nie poprawiło to jednak humorów...

 

14.06.2016 ŁK Niedziela.BE

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież