Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgia: „Zapomniani bohaterowie”. Książka o polskich wyzwolicielach Belgii
Belgia: Letnie obozy dla dzieci odbędą się pomimo trwającej pandemii
Ryanair chce zwolnić 30 belgijskich pracowników personelu pokładowego
Belgia: Zmarł zarażony koronawirusem kierowca STIB. Przedsiębiorstwo chce przebadać wszystkich pracowników
Belgia: Rodzina zaginionego nastolatka uruchomiła stronę internetową
Belgia, Antwerpia: Płatności bezdotykowe teraz możliwe także w tramwajach
Biznes: Pandemia przewartościuje układ sił w globalnej gospodarce i zmieni relacje handlowe między krajami. Spadnie znaczenie Chin jako globalnej fabr
Belgia: Linie lotnicze Brussels Airlines w wakacje będą latać do 59 destynacji
Belgia: Epidemia uderzyła w portfele 62% mieszkańców Belgii. „Średnio 1,6 tys. euro strat”
Dzień Matki - w Polsce 26 maja, w Belgii w drugą niedzielę maja

Belgia, czekoladowa potęga

Belgia, czekoladowa potęga fot. Shutterstock

- To łatwe kochać kraj słynący z czekolady i piwa – powiedział kiedyś o Belgii prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama. Belgijska czekolada znana jest na całym świecie, a odwiedzając ten kraj trudno odmówić sobie przyjemności skosztowania tutejszych pralinek czy czekoladek.

Na terenach dzisiejszej Belgii czekoladą handlowano już co najmniej cztery wieku temu. W XVII wieku wytwarzali ją aptekarze, którzy sprzedawali ją jako „lekarstwo” na wzmocnienie organizmu. Na poważnie czekoladowym biznesem zajęto się tutaj w XIX wieku. Wówczas za produkcję tego słodkiego przysmaku zabrało się wielu przedsiębiorców, z czego część znana jest do dziś. To właśnie wtedy powstały firmy takie jak Neuhas, Jasques, Côte d’Or czy Berwaerts, a w 1911 r. dołączył do nich Callebaut.

fot. Shutterstock

fot. Shutterstock

Na początku XX wieku doszło w Belgii do prawdziwej rewolucji w czekoladowym biznesie. W 1912 roku powstała pierwsza pralinka, czyli czekoladka z miękkim nadzieniem. Jej twórcą jest Jean Neuhaus Jr. Trzy lata później Neuhas wraz z żoną stworzyli pierwszy tzw. „ballotin”, czyli pudełeczko na pralinki. Obecnie w belgijskich sklepach znaleźć można wiele rodzajów tego rodzaju opakowań, w różnych kolorach i różnorakiej wielkości.

fot. Shutterstock

fot. Shutterstock

W 1925 roku Charles Callebaut opracował sposób, dzięki któremu można przewozić płynną czekoladę, a w 1936 roku Jacques wyprodukował pierwszą nadziewaną czekoladę. W latach pięćdziesiątych Côte d’Or jako pierwsza firma na świecie zaczęła produkcję kremu czekoladowego. Dzięki tym innowacjom Belgia umocniła w pierwszej połowie XX wieku reputację „czekoladowej potęgi”. Pomogła w tym również wystawa światowa w 1958 roku w Brukseli, na której Belgowie bardzo promowali ten „typowo belgijski” przysmak.

fot. Shutterstock

Czym wyróżnia się belgijska czekolada? Eksperci wskazują na wysoką jakość kakao, z którego się ją produkuje. Do produkcji belgijskiej czekolady wykorzystuje się wyłącznie prawdziwe masło kakaowe, a zawartość kakao jest w niej wyższa niż w przypadku wielu zagranicznych czekolad. Dzięki wieloletniej tradycji belgijska oferta na tym polu jest bardzo zróżnicowana i bogata. Belgijscy producenci słyną ze swojej kreatywności i tworzą produkty o czasem bardzo odważnych, egzotycznych smakach oraz zaskakującym kształcie. Kraj ten może się pochwalić wieloma firmami działającymi w tej branży: od gigantów takich jak Belcolade i Callebaut, po średniej wielkości firmy (np. Leonidas) po malutkich, lokalnych producentów regionalnych pralinek. Doceniają to również nie-Belgowie, gdyż aż 2/3 produkcji trafia na eksport.

fot. Shutterstock

Poza tym czekolada to w belgijskiej kulturze coś więcej niż tylko słodki przysmak. W Belgii znajdziemy muzea czekolady (np. Choco-story TUTAJ albo „Belgijska Czekoladowa Wioska” TUTAJ, obie atrakcje w Brukseli), turystyczne trasy spacerowe „śladami czekolady” czy warsztaty, na których specjaliści uczą uczestników jak stworzyć własną czekoladę. Sklepiki z tradycyjnymi słodkościami stanowią dużą atrakcję turystyczną, a w Brukseli wiele z nich znajdziemy przy głównym rynku albo np. placu Place de Grand Sablon. W belgijskim Wieze znajduje się też największa na świecie fabryka czekolady, w której producent Barry Callebaut wytwarza rocznie około 270.000 ton tego produktu.

Sklep z czekoladkami Godiva, fot. Honey-Cloverz / Shutterstock.com

Do najbardziej znanych marek belgijskich czekolad należą: Belvas, Bruyerre, Corné Port Royal, Côte d’Or, Daskalidès, Jean Galler, Godiva, Leonidas, Mary, Neuhaus, Starbrook Airlines, Zaabär. Szczegółowe informacje o poszczególnych markach są tutaj (w kilku językach, m.in. po angielsku i francusku): TUTAJ. Listę znanych sklepów z czekoladami i pralinkami znajdą Państwo TUTAJ (Flandria i Bruksela) oraz TUTAJ (Walonia i Bruksela).  

fot. Shutterstock

 

Kilka liczb na temat czekolady w Belgii (na podst. visitflanders.com):  

 
Roczna konsumpcja czekolady w Belgii – 6 kg na osobę

Całkowite obroty belgijskich producentów czekolady – 4 mld euro rocznie

Całkowita roczna produkcja czekolady w Belgii – 660.000 ton

Całkowity roczny eksport belgijskiej czekolady – 450.000 ton

Liczba belgijskich producentów czekolady i słodyczy – 320

Liczba zatrudnionych w belgijskim przemyśle czekoladowym – 6.200 osób

Ilość kakao trafiającego rocznie do portu w Antwerpii – 187.000 ton

 

22.05.2016 ŁK Niedziela.BE

Last modified onniedziela, 22 maj 2016 19:10

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież