Redakcja

Redakcja

Website URL:

Warsztaty plastyczne „Z przyjemnością tworzenia” w Leuven 15 grudnia 2018

Serdecznie zapraszamy 15 grudnia 2018 roku na warsztaty plastyczne „ Z przyjemnością tworzenia” oraz kiermasz bożonarodzeniowy. Na miejscu można będzie kupić piękne i niepowtarzalne stroiki, bombki choinkowe, ręcznie robione aniołki, kolorowe pudełka i wiele innych rzeczy na świąteczne prezenty.

 

Co? Warsztaty plastyczne z przyjemnością tworzenia

Gdzie? Daskalia - Centrum Kultury i Języka Polskiego w Leuven, Wipstraat 2A, 3010 Kessel-Lo, Belgia

Kiedy? 15 grudnia 2018 od godziny 17.00 do 20.00

 

Organizatorzy: Daskalia - Centrum Kultury i Języka Polskiego w Leuven

 

Polecamy!

 


BELGIA www.niedziela.be - dokładne informacje o wydarzeniach w Belgii znajdziesz zawsze w polonijnym portalu internetowym www.niedziela.be
Prosimy o podawanie informacji o organizowanych imprezach, dyskotekach, wystawach, występach, itd. -
e-mail'em na Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. lub telefonicznie +31-70-309-9540 (pon-pią 10:00-17:00, redakcja). Fotki mile widziane.


Niedziela.BE, opublikowane w portalu 11.12.2018

 

Belgia: Kryzys rządowy w Belgii. Powód: imigracja

To były – i będą – ciekawe dni w belgijskiej polityce. W miniony weekend rozpadła się koalicja rządząca Belgią od ponad czterech lat, a premier Charles Michel był zmuszony utworzyć nowy, mniejszościowy rząd.

Kością niezgody był pakt w sprawie migracji ONZ, przyjęty w poniedziałek w Marrakeszu. Największa partia koalicji rządowej, prawicowe ugrupowanie flamandzkich nacjonalistów N-VA, niechętne imigrantom, było przeciwnikiem podpisania tego dokumentu. Pozostałe partie rządu premiera Michela uważały, że Belgia powinna zagłosować za przyjęciem tej umowy – tym bardziej, że nie ma ona mocy wiążącej.

Pakt w Marrakeszu, kryzys w Belgii

W efekcie doszło do politycznego kryzysu. Po tym, jak N-VA odmówiło poparcia dla paktu, premier zwrócił się do parlamentu o głosowanie w tej sprawie. Mimo braku poparcia ze strony największej partii rządowej, parlament opowiedział się za podpisaniem dokumentu. Stało się tak, gdyż za paktem zagłosowała duża część opozycji.

Doprowadziło to do jeszcze większego napięcia w koalicji. Lider N-VA, Bart de Wever (jednocześnie burmistrz Antwerpii i jeden z najpopularniejszych polityków w kraju), zapowiedział, że jeśli Michel wsiądzie do samolotu, lecącego do Maroka, to oznaczać to będzie, że jego partia będzie zmuszona wyjść z rządu. Premier się nie ugiął, poleciał do Marrakeszu i opowiedział się za paktem. Tym samym koniec obecnej koalicji rządowej stał się faktem.

Michel na miejsce ministrów i wiceministrów N-VA powołał nowe osoby. Na przykład obowiązki dotychczasowego wiceministra ds. imigracji i integracji Theo Franckena – znanego z ostrej retoryki antyimigracyjnej – zastąpiła Maggie De Block, dotychczasowa minister zdrowia (teraz będzie ona łączyć obie te funkcje).

Nowy stary rząd

Rozpad koalicji rządowej nie oznacza w belgijskim systemie politycznym automatycznego upadku rządu. Premier Charles Michel nadal stoi na czele gabinetu, ale od minionego weekendu jest to już rząd mniejszościowy.

Gabinet Michel I liczyć mógł na wsparcie czterech partii: trzech z niderlandzkojęzycznej Flandrii (nacjonalistycznego N-VA, chadeckiego CD&V i liberalnego Open Vld) oraz jednej z francuskojęzycznej Walonii (prawicowo-liberalnego MR; Michel jest liderem MR). Nowy gabinet Michel II, już bez N-VA, liczyć może w belgijskim sejmie na wsparcie jedynie 52 ze 150 posłów.

Aby uzyskać większość dla rządowych planów w parlamencie, Michel będzie musiał za każdym razem szukać wsparcia opozycyjnych partii (i to kilku). Oznacza to, że pozycja gabinetu Michel II jest bardzo słaba, a pole manewru mocno ograniczone – podkreślają belgijscy komentatorzy polityczni.

„To już kampania wyborcza”

Według wielu obserwatorów wyjście N-VA z koalicji rządowej oznacza początek kampanii wyborczej. Następne wybory parlamentarne w Belgii zaplanowano na maj 2019 roku.

Wiele wskazuje na to, że nie zostaną one przyspieszone, a osłabiony gabinet Michel II będzie chciał dotrwać do 26 maja, kiedy to Belgowie pójdą do urn wyborczych.

Wyjście z rządu na pół roku przed wyborami pozwoli N-VA na prowadzenie ostrzejszej kampanii wyborczej, gdyż partia te nie musi się już liczyć ze zdaniem koalicjantów.

Także powód opuszczenia rządu – niezgoda co do paktu z Marrakeszu, dotyczącego imigracji – nie jest przypadkowy. - Nie jesteśmy przeciwko imigrantom czy imigracji, ale przeciwko europejskiemu chaosowi migracyjnemu. W parlamencie jest więc może szerokie poparcie [dla paktu z Marrakeszu], ale w społeczeństwie według nas takiego poparcia w ogóle nie ma – powiedział Bart de Wever.

Kwestia imigracji, uchodźców i integracji to jeden z najważniejszych tematów w belgijskiej debacie publicznej, a N-VA chce się prezentować jako ugrupowanie domagające się ostrej polityki migracyjnej. Tym bardziej, że N-VA musi rywalizować na tym polu z Interesem Flamandzkim (Vlaams Belang), skrajnie prawicowym ugrupowaniem, jeszcze mocniej sprzeciwiającym się imigracji i obecnej polityce wobec uchodźców.

Pakt z Marrakeszu – o co chodzi?

W poniedziałek na konferencji ONZ w Marrakeszu za przyjęciem paktu dotyczącego migracji zagłosowała zdecydowana większość państw. Wśród nich były m.in. Belgia i Holandia. Z kolei m.in. Stany Zjednoczone, Austria, Węgry i Polska nie poparły dokumentu.

Pakt, który nie ma prawnej mocy wiążącej, jest swego rodzaju polityczną deklaracją na rzecz intensywniejszej współpracy pomiędzy państwami w celu lepszej regulacji imigracji. Kraje wspierające dokument zakładają, że migracja jest zjawiskiem, nad którym zapanować można jedynie wtedy, gdy jak najwięcej państw ze sobą współpracuje.

Według przeciwników dokumentu jego zapisy przyczynią się do jeszcze większej migracji, np. z biednych państw do bogatych. Dlatego to właśnie głównie prawicowe, przeciwne imigracji rządy sprzeciwiały się temu porozumieniu. Zwolennicy dokument argumentują, że nie stwarza on nowych zobowiązań wobec państw i nie przyznaje nikomu nowych praw. ONZ podkreśla, że to nadal poszczególne kraje decydują o własnej polityce migracyjnej, czytamy w portalu nu.nl.

Przebywający w Marrakeszu premier Michel przyznał, że debata wokół tej kwestii doprowadziła w jego kraju do wielkiego politycznego zamieszania, ale jednocześnie przypomniał, że w parlamencie za przyjęciem paktu opowiedziała się zdecydowana większość posłów. – Mój kraj stoi po dobrej stronie historii – uważa szef belgijskiego rządu.


10.12.2018 ŁK Niedziela.BE

 

  • Published in Belgia

Belgia zajęła 5. miejsce w tabeli równości płci

Belgia znalazła się na 5. miejscu w rankingu 120 krajów najbardziej dbających o równość płci. Tabelę przygotowała organizacja OECD.

W pierwszej piątce znalazły się kolejno Szwajcaria, Dania, Szwecja oraz Francja. Belgia współdzieliła piątą pozycję wraz z Portugalią. Na potrzeby badania, OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) zgromadziła dane ze 180 krajów. Badano między innymi normy prawne oraz nieformalne zasady panujące w różnych krajach, takie jak np. dyskryminacja w rodzinie, bezpieczeństwo fizyczne, dostęp do zasobów oraz wolność obywatelska. Ostatecznie uwzględniono jednak tylko 120 krajów, ponieważ nie udało się zgromadzić wystarczających danych na temat sytuacji w pozostałych państwach.

Indeks OECD 2019 pokazuje, że niektóre przepisy oraz normy społeczne prowadzące do dyskryminacji wciąż są w mocy i nadal stanowią wyzwanie dla kobiet oraz dziewcząt. Obietnice polityczne, reformy sądownictwa oraz programy prowadzone w ramach wyrównania szans, nie są jeszcze na tyle skuteczne, aby doprowadzić do drastycznej zmiany. "Dyskryminacja wciąż istnieje i trudno ją zwalczyć" – poinformowali przedstawiciele OECD.

Od czasu poprzedniego rankingu, w większej liczbie krajów (14) wprowadzono prawo stanowiące, że przemoc domowa jest przestępstwem. Poza tym w 15 państwach zniesiono małżeństwa z nieletnimi dziewczętami. Jednakże, jak twierdzi OECD, zanim uda się zupełnie zlikwidować małżeństwa z dziećmi, minie jeszcze około sto lat.

Na samym dole listy znalazł się Iran, Pakistan oraz Jemen.

 

10.12.2018 KK Niedziela.BE

 

  • Published in Belgia

Belgia: Ponad 800 organizacji i instytucji za wprowadzeniem depozytów na plastikowe butelki oraz puszki

834 podmioty, takie jak organizacje ekologiczne, stowarzyszenia, firmy, a także władze gmin oraz prowincji w Belgii oraz w Holandii, dołączyły do tzw. „Sojuszu Depozytowego” (Deposit Alliance), który opowiada się za wprowadzeniem systemu kaucji za butelki oraz puszki. Obecnie kaucja dotyczy jedynie szklanych butelek.

Łącznie w działania włączyły się aż 834 organizacje i instytucje – poinformował rzecznik prasowy sieci recyclingowej, Tom Zoete. To bardzo dużo, zaważywszy na fakt, że jeszcze przed rokiem było ich jedynie 21. Sojusz Depozytowy został powołany 27 listopada 2017 roku. Liczba zainteresowanych projektem organizacji stale rośnie.

Celem inicjatywy jest nakłonienie rządów w Holandii i Belgii do wprowadzenia obowiązkowych kaucji za butelki oraz puszki. Wprowadzenie depozytów pomoże zmniejszyć ilość odpadów, pomniejszy także koszty zbierania śmieci. Poza tym poprawi to jakość życia wielu gatunków zwierząt. "Kaucja zachęca ludzi do przynoszenia z powrotem butelek i puszek. To zaś prowadzi do zmniejszania się ilości śmieci, do poprawy warunków bytowania zwierząt, a także zminimalizowania kosztów, jakie ponoszą lokalne władze. Dzięki temu może być prowadzony skuteczny recycling cennych materiałów" – przekazali przedstawiciele Sojuszu.

W Holandii poparcie dla Sojuszu Depozytowego wyraziły władze wszystkich prowincji oraz 95% władz miejskich. We Flandrii poparcie wynosi 56%.

 

10.12.2018 KK Niedziela.BE

 

  • Published in Belgia
Subscribe to this RSS feed

5°C

Bruksela

Mostly Cloudy

Humidity: 80%

Wind: 19.31 km/h

  • 11 Dec 2018 6°C 2°C
  • 12 Dec 2018 3°C -1°C