Redakcja

Redakcja

9-0 dla Belgii!

Mimo, że przez ponad połowę meczu Belgowie grali w dziesiątkę, Czerwone Diabły odniosły imponujące zwycięstwo.

Gibraltar to jedna z najsłabszych reprezentacji w Europie, więc przed pierwszym gwizdkiem czwartkowego meczu eliminacji do piłkarskich MŚ w Rosji w 2018 roku pytanie brzmiało nie, czy Belgia wygra, ale jak wysokie to będzie zwycięstwo.

Okazało się, że bardzo wysokie. Po trzy gole strzelili Meunier i Lukaku, a po jednym trafieniu dołożyli Mertens, Hazard i Witsel. Ten ostatni pograł tylko do 40. minuty, gdyż wtedy brutalnie sfaulował przeciwnika i zobaczył czerwoną kartkę. Również goście kończyli mecz w dziesiątkę, bo kilka minut przed końcem z boiska został wyrzucony Barnett (po jego faulu w polu karnym sędzia podyktował jedenastkę).

Belgom nie udało się ustanowić nowego rekordu, jeśli chodzi o skalę zwycięstwa. Wcześniej już dwukrotnie wygrywali przewagą dziewięciu bramek: w 1993 roku 9-0 z Zambią i w 2001 roku 10-1 z San Marino.

W innym meczu grupy H Grecja tylko zremisowała z Estonią na własnym terenie (0-0), dzięki czemu przewaga Czerwonych Diabłów, będących na czele grupy, wzrosła do sześciu punktów. Belgowie pozostają więc głównym faworytem do bezpośredniego awansu, choć w niedzielę czeka ich trudna potyczka w Grecji.

Sytuacja w grupie H po 7 rundach (z 10):
1. Belgia – 19 punktów
2. Grecja – 13
3. Bośnia i Hercegowina 11
4. Cypr – 10
5. Estonia – 5
6. Gibraltar – 0

 

03.09.2017 ŁK Niedziela.BE

 

  • Published in Belgia

TRANSPORT: Inteligentne tachografy przypilnują kierowców

Koniec ze zwykłymi tachografami. Kierowców będą pilnować tzw. inteligentne tachografy. Nowe urządzenia będą wyposażone m.in. w lokalizację GPS, dzięki czemu rejestrowane będzie dokładne położenie pojazdu w momencie rozpoczęcia oraz zakończenia jazdy, a także co 3h jazdy. Ponadto, pojawi się możliwość szybszego i bezprzewodowego odczytu niektórych danych przez służby kontrolne. Od czerwca 2019 r. każdy nowy pojazd wykonujący usługi transportowe na terenie UE będzie musiał być wyposażony w tzw. inteligentny tachograf. 

W związku z różnorodnością oraz rosnącą częstotliwością manipulacji stosowanych przez kierowców zawodowych, Komisja Europejska opracowała załącznik IC do Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 165/2014, który szczegółowo określa budowę i użytkowanie tzw. inteligentnych tachografów. Jak zapowiada organ unijny, proponowane zmiany mają ograniczyć możliwości ingerowania w pracę urządzeń, a jednocześnie zwiększyć wykrywalność manipulacji w czasie kontroli. Obowiązek montowania inteligentnych tachografów we wszystkich nowych pojazdach zostanie wprowadzony od 15 czerwca 2019 r. Jednak firmy transportowe, które w najbliższym czasie planują zmianę bądź zakup nowych samochodów ciężarowych, już teraz powinny szczegółowo zapoznać się z propozycjami Komisji Europejskiej. Znajomość planowanych poprawek do Rozporządzenia 165/2014 może uchronić przedsiębiorstwa przed poniesieniem dodatkowych kosztów, związanych z wymianą tachografów w dopiero co zakupionych pojazdach.

- Zminimalizowanie manipulacji jest jednym z najważniejszych wyzwań, przed którym stoi branża transportowa. Wprowadzenie tachografów cyfrowych w 2006 r. miało zapobiec nielegalnym praktykom. Okazało się jednak, że urządzenia cyfrowe, podobnie jak analogowe, są narażone na zewnętrzną ingerencję. Potwierdzają to dane opublikowane w 2014 r. przez Komisję Europejską, z których wynika, że w co trzecim pojeździe dochodzi do oszustw dotyczących rejestrowania czasu pracy oraz odpoczynku – zauważa Małgorzata Stocerz,  Kierownik ds. Kluczowych Klientów i Obsługi Służb Kontrolnych INELO, która uczestniczy w konsultacjach KE dotyczących załącznika IC.

Lokalizowanie pojazdu

Inteligentne tachografy mają być następnym krokiem w walce z manipulacjami. Wszelkie ingerencje w pracę urządzeń nie tylko mają wpływ na branżę przewozów oraz rynkową pozycję uczciwych przewoźników, ale stwarzają także zagrożenie dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu. Dotychczasowe doświadczenie inspekcji i służb kontrolnych pokazało, że w celu zapewnienia skuteczności i sprawności tachografów, należy wprowadzić́ kolejne poprawki do pewnych elementów technicznych i samych procedur kontroli.

- Nowe urządzenia będą wyposażone m.in. w lokalizację GPS, dzięki czemu rejestrowane będzie dokładne położenie pojazdu w momencie rozpoczęcia oraz zakończenia jazdy, a także co 3h jazdy. Ponadto, pojawi się możliwość szybszego i bezprzewodowego odczytu niektórych danych, poprzez wbudowany model Bluetooth. Co więcej, przesyłanie informacji będzie dostępne także poprzez systemy ITS, czyli Inteligentne Systemy Transportowe. Nowoczesne urządzenia są elementem tworzenia bardziej zrównoważonego, bezpiecznego, innowacyjnego i konkurencyjnego europejskiego sektora drogowego  – mówi Małgorzata Stocerz.

Tachografy nowej generacji mają także zwiększyć skuteczność kontroli drogowych. Do dyspozycji inspekcji i służb kontrolnych zostanie oddane narzędzie, które pozwoli na zdalne sprawdzanie kierowców, bez konieczności zatrzymywania pojazdu.

- Poprzez urządzenia stosujące mikrofale, podobne do dzisiejszych systemów poboru opłat, możliwe będzie odczytywanie niezbędnych danych z tachografów, bez konieczności zatrzymywania ciężarówki. Ponadto nowe, inteligentne urządzenia umożliwią inspekcjom sprawdzenie masy całego zespołu pojazdów. Dzięki temu łatwiejsze będzie wykrycie zbyt dużego obciążenia, które w istotny sposób wpływa na stan dróg oraz zagraża bezpieczeństwu w ruchu drogowym. W tachografach zmieni się także struktura zapisywanych danych, a także pojawią się nowe certyfikaty, które tym razem będą wydawane na określony czas – 15 lat. Zmusi to firmy transportowe do wymiany tachografów w samochodach ciężarowych właśnie w takim okresie – podsumowuje Małgorzata Stocerz.

Jak wskazuje ekspert, zdalna kontrola nie będzie jednak równoznaczna z nałożeniem mandatu lub grzywny na kierowcę czy przedsiębiorstwo transportowe w momencie wykrycia nieprawidłowości. Na podstawie tak pozyskanych danych, właściwy organ kontrolny będzie mógł efektywniej i bardziej szczegółowo sprawdzić pojazd i dopiero wtedy rozpocząć procedury związane z nałożeniem  odpowiednich kar finansowych.

 


Wypowiedź: Małgorzata Stocerz, kierownik ds. Kluczowych Klientów i Obsługi Służb Kontrolnych INELO.

 


01.09.2017 NAM/GPS

 

  • Published in Biznes

Bawon, Clooney i ołtarz van Eycków

Jak zorganizować jednodniową wycieczkę rodzinną? Najpierw należy wybrać cel podróży... ale jak? Obmyślając plan, musiałam zadbać o to, aby rodzina, w skład której wchodzi dwoje nastolatków, w czasie naszej wyprawy nie zamarudziała mnie na śmierć. Wiedziałam, że w jakiś sposób muszę pogodzić ich zainteresowania, ale i pokazać coś niezwykłego, czego jeszcze nie widzieli. Jednak jak pogodzić zainteresowania prawie szesnastoletniego chłopca zakochanego w grach komputerowych i historii oraz czternastoletniej młodej artystki?

Gdy zastanawiałam się nad tym wszystkim przypomniał mi się film, który kilka lat wcześniej miałam przyjemnością obejrzeć. I w jednej chwili już wiedziałam...

Na piątkowy wieczór zaplanowałam wspólne oglądanie „Obrońcy skarbów” dramatu wojennego z 2014 roku w reżyserii George’a Clooneya. Pomyślałam, że oparta na faktach historia zadowoli gusta wszystkich. Jest to opowieść o alianckich żołnierzach oraz cywilnych specjalistach, historykach, konserwatorach i pasjonatach sztuki, którzy wspólnymi siłami starają się odzyskać skradzione przez nazistów dzieła sztuki. Akcja filmu rozgrywa się już pod koniec wojny, gdy naziści wiedzą, że ich przegrana jest prawie nieunikniona, z tego powodu porzucają nieprawdopodobne ilości skradzionych dzieł sztuki w kopalniach, które wysadzają w powietrze, lub najzwyczajniej palą obrazy, aby alianci ich nie odzyskali. Z tego powodu bohaterowie muszą się spieszyć, jeśli chcą odzyskać stracone dziedzictwo kulturowe Europy.

Film nie jest perełką kinematografii, ale na piątkowy wieczór nadaje się idealnie a do mojego planu pasował wręcz perfekcyjnie. Jednym z wielu uratowanych przez grupę wielbicieli sztuki eksponatów jest ołtarz Baranka Mistycznego niderlandzkich malarzy Huberta i Jana van Eycków. Ołtarz jest niezwykły i w opinii znawców to najwybitniejsze dzieło gotyckiego malarstwa flamandzkiego. Współcześnie można go oglądać w katedrze św. Bawona w Gandawie.

Gdy film się skończył, zapytałam moją rodzinę, czy mają ochotę zobaczyć uratowany ołtarz na żywo. Miałam ogromną nadzieję, że powiedzą „tak”, ponieważ wszystko miałam już przygotowane. Opracowałam trasę, znalazłam adres pobliskiego parkingu i wiedziałam ile kosztują bilety.

Pomysł się spodobał i następnego dnia wyruszyliśmy w kierunku Gandawy. Podróż nie trwała długo i po dwóch godzinach byliśmy na miejscu. Miasto oczarowało nas natychmiast. Wiedziałam, że jest piękne, ale tego się nie spodziewałam. Architektura zapierała dech w piersiach. Sam spacer uliczkami Gandawy był ogromną przyjemnością. Mimo, że jest to jedno z najpopularniejszych turystycznie miast Belgii wcale nie było tłoczno.

fot. Shutterstock

Spacerując po pięknych ulicach, dotarliśmy do katedry. Ołtarz zrobił na mnie imponujące wrażenie. Ukończony w 1432 roku poliptyk to praca życia braci van Eycków. Cały ołtarz składa się z dwunastu tablic - obrazów, ułożonych w dwóch rzędach. Osiem z nich pomalowanych jest z dwóch stron, ponieważ ołtarz się zamyka. Do dziś znawcy sztuki nie potrafią ustalić, który z braci, którą część stworzył.

Tylko jeden z paneli nie zachował się do dziś. Jest to zewnętrzna, dolna, lewa tablica „Sędziowie Sprawiedliwi”, która została skradziona w 1934 roku. Ta oglądana w katedrze jest jej reprodukcją. Nie będę opisywać każdej z tablic, mimo, że każda z nich ma nieprawdopodobną historię. Wspomnę tylko o dwóch, które zrobiły na mnie największe wrażenie.

Najbardziej podobał mi się obraz przedstawiający chór anielski, na którym osiem pięknie ubranych postaci odśpiewuje hymnały. Co w tym niezwykłego? Dowiedziałam się, że ten rodzaj utworów muzycznych z tamtej epoki zawierał instrukcję tego, co ma wyrażać twarz śpiewającego. Okazuje się, że podczas śpiewu należało przybrać określony wyraz twarzy, wydobywając daną nutę! Historycy sztuki, analizując ten panel potrafią ustalić jaką nutę śpiewa każdy anioł.

Spodobała mi się również historia paneli, na których artyści przedstawili postaci Adama i Ewy. Są to najbardziej zewnętrzne górne panele. Pierwsi ludzie są nadzy i wyglądają równocześnie pięknie i dziwnie. Szczególnie postać Ewy odbiega od tego, jak współcześnie przedstawiane są kobiety. Dowiedzieliśmy się, że w purytańskim XIX wieku nie uchodziło przedstawiać nagich ciał, w związku z czym stworzono dwie nowe tablice i ubrano Adama i Ewę. Tablice te również można zobaczyć w katedrze.

Interesujący film, niecodzienna podróż z rodziną i nadzwyczajne dzieło holenderskich artystów sprzed 500 lat sprawiły, że wycieczka nie mogła się nie udać.

fot. Shutterstock

Potrzebne informacje:
www.sintbaafskathedraal.be
Adres katedry: Sint-Baafsplein, 9000 Gent, Belgia
Adres najbliższego katedrze parkingu: Vrijdagmarkt 1, 9000 Gent, Belgia
Cena biletu: 4 euro

 

27.08.2017 AS, Niedziela.BE

 

Polska: Brakuje chętnych do pracy. Firmy muszą rezygnować z kontraktów

1/3 firm borykających się z brakami kadrowymi właśnie z tego powodu nie jest w stanie zawierać nowych kontraktów z klientami. Z kolei 1 na 8 przedsiębiorstw, ze względu na niedobory kandydatów, było zmuszone rezygnować z inwestycji albo je ograniczać – wynika z najnowszego raportu Work Service „Barometr Rynku Pracy VIII”. 

- Od dłuższego czasu mówi się o tym, że na rynku pracy brakuje pracowników. Z naszych najnowszych danych wynika, że już połowa pracodawców ma problemy z rekrutowaniem odpowiednich kandydatów. To bezpośrednio przekłada się na problemy tych firm – mówi newsrm.tv Marcin Ganclerz, specjalista ds. komunikacji w Work Service S.A.

Ostatnie dane GUS za II kwartał 2017 roku pokazują, że polska gospodarka rozwija się w tempie 3,9% r/r. Rośnie też produkcja przemysłowa, która w ciągu roku zwiększyła się o 6,2%. Dobrą koniunkturę widać także w budownictwie. Od początku roku zaczęto budowę prawie 125 tys. mieszkań czyli o 23% więcej niż w analogicznym okresie 2016 roku. Jednak do realizacji pojawiających się kontraktów i zamówień potrzeba coraz więcej rąk do pracy, a od 2013 roku systematycznie maleje liczba dostępnych kandydatów na polskim rynku pracy. To nie tylko efekt spadającego bezrobocia, ale też kurczącej się populacji osób w wieku produkcyjnym i emigracji.

Deficyt pracowników coraz wyraźniej daje się we znaki firmom. Już 50,8% z nich deklaruje, że miało w ostatnim czasie kłopoty z pozyskaniem wykwalifikowanych pracowników. To o 15 p.p. więcej niż w roku ubiegłym i jest to rekordowy wynik w historii „Barometru Rynku Pracy” przygotowywanego przez Work Service. Taka sytuacja zaczyna przekładać się na funkcjonowanie przedsiębiorstw. Wśród pracodawców, którzy zetknęli się z niedoborami kandydatów, aż 68,1% deklaruje, że taka sytuacja bezpośrednio wpływa na ich firmę.

Niedobory pracowników zaczynają uderzać wprost w działalność firm i możemy się spodziewać, że ten problem będzie coraz bardziej widoczny w całej gospodarce. Jak pokazują nasze dane, już teraz 32,6% firm musi zaniechać zawierania nowych kontraktów, ze względu na braki kadrowe. Z tego samego powodu 12,8% przedsiębiorców decyduje się na ograniczenie albo całkowitą rezygnację z inwestycji, co istotnie hamuje perspektywy do dalszego rozwoju. Dlatego dostępność kapitału ludzkiego staje się dziś wiodącym wyzwaniem dla naszej gospodarki, bo w obecnych warunkach rynkowych kto dysponuje odpowiednimi kadrami ten ma przewagę konkurencyjną – komentuje Maciej Witucki, Prezes Zarządu Work Service S.A.

Aż 62% dużych firm miało w ostatnim czasie problemy podczas rekrutacji. Deficyty najbardziej odczuwają usługi i produkcja czyli duże gałęzie gospodarki, które znacząco stanowią o jej sile. Co więcej ponad 70% firm z województwa dolnośląskiego i opolskiego zgłasza niedobory kadrowe.

Przy obecnej koniunkturze gospodarczej widzimy, że popyt na pracowników przekracza podaż. Jednak nasze dane pokazują, jakie zagrożenie długoterminowo czyha na polską gospodarkę. Bez zwiększenia dostępności kandydatów wielu przedsiębiorców może sobie nie poradzić. Już dziś widzimy, że pojawiają się mechanizmy zaradcze, w postaci coraz powszechniejszego pojawiania się umów kodeksowych, częstszego korzystania z usług wyspecjalizowanych agencji zatrudnienia, a także sięgania po kadry zza granicy – dodaje Maciej Witucki.

Braki pracowników wpływają na płace?

Problem niedoborów kadrowych najbardziej odbija się na małych firmach. Dla nich nawet jedna osoba mniej to odczuwalna strata. Dlatego właśnie wśród tych pracodawców odsetek tych, którzy nie mogą zawierać nowych kontraktów jest największy i wynosi 35,3%. Z kolei co czwarta mała firma, która miała kłopoty podczas rekrutacji nie może rozwijać działalności na nowych rynkach. Co ciekawe dla 27,8% przedsiębiorstw w Polsce deficyty pracowników oznaczają wyższe koszty personalne.

Beneficjentami problemów rekrutacyjnych firm stają się pracownicy. Nasilająca się rywalizacja o kandydatów przekłada się na wyższe wynagrodzenia, a co za tym idzie rosną również koszty pracy. W ostatnich miesiącach obserwowaliśmy wzrosty wynagrodzeń w  sektorze przedsiębiorstw w okolicach 5% r/r., ale ta dynamika w kolejnych miesiącach może jeszcze przyspieszyć, między innymi ze względu na zapowiedzi rosnącej płacy minimalnej – uważa Andrzej Kubisiak, Dyrektor Zespołu Analiz w Work Service S.A.

 

Wypowiedź: Marcin Ganclerz, specjalista ds. komunikacji w Work Service S.A.


27.08.2017 AGD/POP

 

  • Published in Biznes
Subscribe to this RSS feed

11°C

Bruksela

Partly Cloudy

Humidity: 85%

Wind: 11.27 km/h

  • 18 Oct 2017 20°C 10°C
  • 19 Oct 2017 20°C 13°C