Ubezpieczenie zdrowotne i służba zdrowia w Belgii

fot. Shutterstock fot. Shutterstock

Służba zdrowia w Belgii uchodzi za jedną z najlepszych w Europie. Podobnie jak wiele innych rzeczy w tym wielojęzycznym, wielokulturowym kraju system ubezpieczeń zdrowotnych oraz organizacja służby zdrowia są jednak dosyć skomplikowane. Jak się w tym połapać? Poniżej nasz krótki przewodnik.

Aby ułatwić Państwu odnalezienie się w gąszczu przepisów, instytucji z długimi nazwami, reguł, obowiązków i wyjątków zamieszczamy poniżej podstawowe informacje na temat ubezpieczeń zdrowotnych i służby zdrowia w Belgii.

(Ponieważ większość obcokrajowców przyjeżdżających do Belgii trafia zazwyczaj do jej zamożniejszej, większej, niderlandzkojęzycznej części północnej, w poniższym tekście podawać będziemy głównie niderlandzkie, a nie francuskie, nazwy).

Mieszkam i pracuję w Belgii. Muszę mieć tutejsze ubezpieczenie zdrowotne?

Tak. W Belgii, podobnie jak w wielu innych krajach, istnieje obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne nazywane po niderlandzku „ziektekostenverzekering” („ziekte” – choroba, „kosten” – koszty, „verzekering” – ubezpieczenie).

Instytucje zarządzające środkami uzyskanymi z tego ubezpieczenia to „ziekenfonds” (po fr. „mutuelle”), czyli coś, co na polski moglibyśmy przetłumaczyć jako fundusze zdrowia czy kasy chorych. Kasy chorych nazywane są też po niderlandzku „mutualiteiten”.

Kto powinien zawrzeć podstawowe ubezpieczenie zdrowotne?  

Obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne zawrzeć musi każdy, kto mieszka w Belgii i ma co najmniej 25 lat, a także osoby młodsze niż 25 lat, które tu pracują albo otrzymują zasiłek dla bezrobotnych. Dzieci i młodzież do lat 25 (jeśli nie jest jeszcze finansowo niezależna) zapisywana jest automatycznie do kasy chorych, do której należy głowa rodziny.

Co jeśli przyjechałem do Belgii jedynie na krótko?

Jeżeli ktoś przyjechał do Belgii jedynie na krótko, np. w celach turystycznych, oczywiście nie musi się ubezpieczać w tutejszym systemie. W przypadku nagłych problemów zdrowotnych osoba taka powinna móc się wylegitymować Europejską Kartą Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ), wydawaną bezpłatnie przez polski NFZ. Ponieważ tego rodzaju ubezpieczenie pokrywa jedynie niezbędne koszty leczenia, warto pomyśleć także o dodatkowym ubezpieczeniu turystycznym. Poza tym należy pamiętać, że nie wszystkie belgijskie placówki medyczne mają podpisane umowy z tutejszymi kasami chorymi, więc ze względu na niższe koszty lepiej unikać placówek, które nie podpisały takiej umowy.

Spośród których kas chorych można wybierać?

W Belgii działa pięć głównych federacji kas chorych, zrzeszających regionalne kasy o podobnych korzeniach i tradycjach politycznych czy religijnych. Belgia to bardzo różnorodny kraj pod względem politycznym, religijnym czy językowym, a struktura kas chorych jest odzwierciedleniem tej różnorodności. Mamy więc:

- Chrześcijańskie Kasy Chorych (Christelijke Mutualiteiten)

- Socjalistyczne Kasy Chorych (Socialistische Mutualiteiten)

- Liberalne Kasy Chorych (Liberale Mutualiteiten)

- Niezależne Kasy Chorych (Onafhankelijke Ziekenfondsen)

- Neutralne Kasy Chorych (Neutrale Ziekenfondsen)

Oprócz tego istnieje federalna (czyli obejmująca cały kraj) kasa chorych, pozbawiona jakiegokolwiek politycznego czy religijnego profilu. Jest to „Hulpkas voor Ziekte- en Invaliditeitsverzekering”, czyli HZIV. Pracownicy belgijskich kolei państwowych (NMBS) należą zaś do osobnej kasy „Kas der Geneeskundige Verzorging”.

Która z kas chorych jest największa i najpopularniejsza?

Największą z pięciu głównych federacji jest federacja Chrześcijańskich Kasy Chorych (Christelijke Mutualiteiten, www.cm.be). Ubezpieczonych jest w niej ok. 4,5 mln z 10,5 mln wszystkich mieszkańców Belgii i liczy ona 19 regionalnych kas: 11 w niderlandzkojęzycznej Flandrii (północ kraju), 7 we francuskojęzycznej Walonii (południe kraju) oraz jedną w niemieckojęzycznej, wschodniej części Belgii.

Kasa federalna HZIV ma 12 lokalnych oddziałów, a „Kas der Geneeskundige Verzorging” – 5.

Kto decyduje o tym, do której kasy należę?

Ty sam. Teoretycznie każdy może sam zdecydować, do której kasy chce należeć. Często jednak pracodawca automatycznie proponuje pracownikom zapisanie się do jednej z nich. Kasy zrzeszone w wymienionych federacjach konkurują ze sobą i zabiegają o nowych członków, więc nie powinno się ich uwarunkowanych historycznie nazw odczytywać w bardzo dosłowny sposób. Nie trzeba być przykładnym katolikiem, żeby zapisać się do „chrześcijańskiej” kasy chorych, a „socjalistyczne” kasy nie są zarezerwowane wyłącznie dla zdeklarowanych socjalistów.  

Ile wynoszą składki i kto je opłaca?

Wszystkie kasy oferują podstawowe ubezpieczenie zdrowotne. Składki na to ubezpieczenie pracodawca automatycznie potrąca z zarobków pracownika. W sumie na ten cel przeznaczanych jest 7,35 % zarobków (3,55% potrącanych z pensji, 3,8% dopłacanych przez pracodawcę). Również osoby pracujące na własny rachunek (tzw. „samozatrudnione”) powinny odprowadzić 7,35% dochodów na to ubezpieczenie.

Jestem ubezpieczony. Jak to udowodnić?

Dowodem, potwierdzającym fakt posiadania ubezpieczenia zdrowotnego jest elektroniczna karta ubezpieczeń społecznych „SIS-kaart” (lub jej nowsza wersja „eID”) albo karta „ISI +” (bez elektronicznego chipu).

Wczoraj się ubezpieczyłem. Czy mogę już dziś korzystać z belgijskiej służby zdrowia?

Jeśli składki na ubezpieczenie zdrowotne płacisz w Belgii dopiero od niedawna, pamiętaj, że przez pierwszych sześć miesięcy nie będziesz miał prawa do zwrotu kosztów leczenia – chyba, że udowodnisz, że zanim ubezpieczyłeś się w Belgii, opłacałeś przez co najmniej sześć miesięcy składki na podobne ubezpieczenie w swoim kraju ojczystym.

Kto kontroluje cały ten system?

Nad prawidłowym funkcjonowaniem całego tego systemu czuwa Rządowy Instytut Ubezpieczeń Chorobowych i Inwalidzkich (RIZIV, www.riziv.fgov. be); pełni on nie tylko funkcje kontrolne, ale i odpowiada za przepływy finansowe pomiędzy ubezpieczonymi a kasami chorych.

Co gwarantuje podstawowe ubezpieczenie zdrowotne („ziektekostenverzekering”)?

Obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne pokrywa – w różnym stopniu – usługi medyczne znajdujące się na liście sporządzanej przez RIZIV (przenosząc to na polską rzeczywistość można mówić o swego rodzaju „koszyku podstawowych usług medycznych”). Z tych składek finansowane są również świadczenia związane np. z ciążą, śmiercią czy inwalidztwem (niebędącym konsekwencją wypadku w pracy). Wiele z tych podstawowych świadczeń refundowanych jest jednak jedynie częściowo. Ubezpieczenie podstawowe to minimum; kto nie chce ryzykować ewentualnych wysokich kosztów leczenia w przyszłości, może to ryzyko ograniczyć zawierając dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne.

Istnieje więc też dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne?

Tak, oprócz podstawowego ubezpieczenia kasy oferują dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne (Uwaga! Kasa HZIV oferuje wyłącznie ubezpieczenie podstawowe). Ubezpieczenia dodatkowe poszczególnych kas różnią się od siebie i dotyczą np. kosztów leczenia dentystycznego, zakupu okularów czy aparatów słuchowych, szczepionek, wyższej refundacji kosztów pobytu w szpitalu, itp.

Czy mogę sobie sam wybrać lekarza?

Tak, ubezpieczeni mieszkańcy mogą sami wybierać swoich lekarzy rodzinnych i specjalistów. Ważne, żeby wiedzieć, czy dany lekarz ma umowę z kasą chorych. Teoretycznie do specjalisty można pójść również bez skierowania od lekarza rodzinnego, ale zazwyczaj lepiej takie skierowanie posiadać, gdyż dzięki temu wizyta u specjalisty może okazać się tańsza.

Jak to wygląda z płaceniem za usługi medyczne, np. wizytę u lekarza?

Usługi medyczne są płatne (często z góry), ale ubezpieczeni pacjenci mogą otrzymać zwrot części lub całości kosztów od swojej kasy chorych. Wysokość tego zwrotu jest uzależniona od wielu czynników, w tym osobistej sytuacji pacjenta, ale według portalu www.expatica.com w przypadku zwykłej konsultacji lekarskiej albo niewielkiego zabiegu liczyć można zazwyczaj na zwrot ok. 75% kosztów leczenia.

Pacjent powinien otrzymać od dostawcy usług medycznej (lekarza, przychodni, itp.) dokument potwierdzający daną wizytę oraz fakt zapłacenia za nią (tzw. „getuigschrift voor verstrekte hulp”). Po przekazaniu tego dokumentu kasie chorych ubezpieczony powinien otrzymać od kasy zwrot (części) kosztów, zgodnie z warunkami ubezpieczenia.

Wielu lekarzy, podobnie jak w Polsce, pracuje zarówno dla publicznej służby zdrowia, jak i prywatnie. W przypadku dentystów zdecydowana większość działa na własny rachunek.

Warto poświęcić trochę czasu i dowiedzieć się w swojej kasie chorych („ziekenfonds” albo po fr. „mutuelle”), które usługi, gdzie i w jakim stopniu pokrywa twoje ubezpieczenie.

Skąd mam wiedzieć, czy dany lekarz/przychodnia ma umowę z kasą chorych?

Jeśli chodzi o wysokość opłat, dostawców usług medycznych w Belgii (lekarzy, przychodnie, itp.) pogrupować można w trzy kategorie:

- tych, którzy podpisali umowy z kasami chorych i w całości zaakceptowali oficjalne wysokości opłat za poszczególne usług (w j. niderlandzkim określa się ich mianem „geconventioneerde zorgverleners”)

- tych którzy podpisali umowy z kasami chorych, ale oficjalne wysokości opłat za poszczególne usługi stosują jedynie w wybranych miejscach i określonym czasie (tzw. „gedeeltelijk geconventioneerde zorgverleners”)

- tych, którzy nie mają umów z kasami chorych i sami ustalają wysokość opłat („niet-geconventioneerde zorgverleners”)

Jeśli chce się mieć całkowitą pewność, że opłata za konsultację czy zabieg nie będzie zbyt wysoka i pieniądze te (lub ich część) będzie można odzyskać w kasie chorych, wtedy najlepiej korzystać z usług lekarzy czy przychodni z pierwszej grupy (ewentualnie drugiej, ale jedynie w wybranych miejscach i określonym czasie).

Informacja na temat tego, do której grupy należy dany lekarz czy przychodnia, powinna znajdować się przy wejściu do praktyki oraz w poczekalni, czytamy na stronie www.cm.be.

Jak to wygląda z płaceniem za pobyt w szpitalu?

W przypadku pobytu w szpitalu opłaty za zabiegi i koszty medyczne uiszczane są bezpośrednio przez kasę chorych, zaś dzienne koszty pobytu pokrywające np. koszty zakwaterowania czy wyżywienia opłacić musi sam pacjent. Można jednak zawrzeć dodatkowe ubezpieczenie (w kasie chorych albo prywatnej ubezpieczalni), które pokryje również i koszty pobytu w szpitalu - ponieważ te, w drogiej przecież Belgii, mogą być wysokie.

Kupowanie leków w aptece – ile zapłacę?

Leki bez recepty nie są refundowane, więc koszty ich zakupu chory pokrywa w całości. Jeśli udajesz się do apteki („apotheek” po niderlandzku, „pharmacie” po fr.) z receptą, jesteś ubezpieczony i masz przy sobie kartę SIS, eID czy ISI +, to część kosztów refundowana przez twoją kasę chorych zostanie automatycznie odliczona od ceny i zapłacisz jedynie resztę. W zależności od sytuacji refundacja może wynieść czasem 100%, s czasem jedynie np. 20%. Więcej informacji na ten temat (po francusku, niderlandzku czy częściowo po angielsku) znajdą Państwo na stronie rządowej agencji odpowiedzialnej za rynek leków FAGG www.fagg-afmps.be).   

Czy "ziektenkostenverzekering" jest tym samym co "Vlaamse zorgverzekering"?

Nie, choć z językowego punktu widzenia jest to mylące. W Holandii podstawowe ubezpieczenie zdrowotne nazywa się właśnie "zorgverzekering", zaś w niderlandzkojezycznej części Belgii, jak już wspomnieliśmy, tutejsze ubezpieczenie zdrowotne określa się mianem "ziektenkostenverzekering". Ale oprócz tego w niderlandzkojęzycznej części Belgii (czyli Flandrii) od 2001 r. istnieje inne obowiązkowe ubezpieczenie, nazywane właśnie "zorgverzekering" (lub dokładniej: "Vlaamse zorgverzekering"). Ma ono jednak inne znaczenie niż w Holandii. 

Składki na "Vlaamse zorgverzekering" przeznaczane są bowiem na pokrywanie niemedycznych kosztów opieki nad osobami np. przewlekle chorymi, w podeszłym wieku czy chorymi psychicznie. Dotyczy więc ono swego rodzaju rent i zasiłków dla osób, które ze względu na niepełnosprawność, przewlekłą chorobę czy podeszły wiek nie mogą już same o siebie zadbać (i np. trafiły do domu spokojnej starości czy zakładu psychiatrycznego, albo mieszkają nadal w domu, ale potrzebują opieki pielęgniarki czy innego rodzaju pomocy). Słowo "zorg" znaczy w niderlandzkim zarówno "służba zdrowia" jak i "opieka", a w przypadku "Vlaamse zorgverzekering" chodzi o to drugie znaczenie.    

Mieszkańcy Flandrii w wieku 26 lat i więcej muszą obowiązkowo opłacać składkę na "Vlaamse zorgverzekering", mieszkańcy regionu brukselskiego mogą zdecydować, czy chcą mieć to ubezpieczenie czy nie, a mieszkańcy Walonii (części francuskojęzycznej Belgii) nie mają obowiązku opłacania tego ubezpieczenia. Pobieraniem opłat zajmują się kasy chorych, a w 2015 r. roczna opłata wyniosła 50 euro (lub 25 euro w wyjątkowych sytuacjach). Więcej o tym ubezpieczeniu tutaj: www.vlaanderen.be

 

30.08.2015 Łukasz Koterba Niedziela.BE

2°C

Bruksela

Cloudy

Humidity: 89%

Wind: 11.27 km/h

  • 20 Nov 2017 10°C 2°C
  • 21 Nov 2017 10°C 8°C